Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


34' Étienne Capoue
77' Miguel Britos
77' Jose Holebas
83' Juan Zuniga
90' [K] Troy Deeney
86' Troy Deeney
Marcus Rashford 62'
Paul Pogba 75'
Marouane Fellaini 87'
Memphis Depay 89'
Wayne Rooney 90'
Godzina: 13:00
Data: 18.09.2016 r.
Stadion: Vicarage Road

Watford FC: Gomes - Cathcart, Prödl, Britos, Janmaat (Amrabat 50'), Pereyra, Behrami, Capoue (Zuniga 82'), Holebas, Deeney, Ighalo (Success 90')

Manchester United: De Gea - Valencia (Mata 61'), Bailly, Smalling, Shaw (Depay 85'), Fellaini, Pogba, Martial (Young 38'), Rooney, Rashford, Ibrahimović

Manchester United doznał trzeciej porażki z rzędu. W niedzielę Czerwone Diabły przegrały na Vicarage Road z Watford 1:3 (0:1). Zespół Jose Mourinho znów zaprezentował się poniżej oczekiwań i grał tak samo bezradnie jak w starciach z Manchesterem City i Feyenoordem.

Jose Mourinho po meczu z Feyenoordem mówił, że do gry wróci „normalny” skład. Normalność w wykonaniu Manchesteru United, bez względu na grających zawodników, to ostatnio bardzo kiepskie I połowy, wolne rozgrywanie piłki i brak większego pomysłu na zdezorganizowanie defensywy rywala. Nie inaczej było w niedzielę na Vicarage Road.

Czasy, kiedy przeciwnicy bali się Manchesteru United już dawno minęły. Nic więc dziwnego, że Watford od razu ruszyło do ataków na ekipę Czerwonych Diabłów. W 13. minucie powinno być 1:0 dla gospodarzy. David de Gea i Chris Smalling nie dogadali się skacząc jednocześnie do „świecy” zagranej w pole karne, piłka spadła pod nogi Odiona Ighalo, który nie trafił do pustej bramki.

Kilka minut później fantastycznym uderzeniem w długi róg popisał się Troy Deeney. W tej sytuacji jak długi wyciągnął się De Gea i w efektownym stylu obronił uderzenie gracza Watford.

Manchester United pierwszą groźną akcję zawiązał w 21. minucie. W pole karne piłkę wstrzelił występujący dziś na skrzydle Marcus Rashford. Tam dopadł do niej Zlatan Ibrahimović, lecz z ostrego kąta posłał ją tylko w boczną siatkę.

W 30. minucie bliski zdobycia bramki był Paul Pogba. Francuz widząc niezdarność w poczynaniach United zdecydował się na strzał z około 30 metrów. Piłka spadła za kołnierz Heulerho Gomesa, ale tylko odbiła się od poprzeczki.

W kolejnych minutach Watford znów zaczęło często dochodzić do głosu i w 34. minucie objęło prowadzenie. Gol padł po dużych kontrowersjach, bo w akcji bramkowej Britos bezpardonowo sfaulował Martiala, piłkę przejął Daryl Janmaat i podał ją na trzynasty metr do Étienne'a Capoue. Ten posłał piłkę do bramki precyzyjnym strzałem w krótki róg.

Martial po faulu Britosa nie wrócił już do gry. Francuz cały czas odczuwał skutki zderzenia głową z Janmaatem i został zastąpiony przez Ashleya Younga.

Przed przerwą dwie niezłe okazje miał jeszcze Zlatan Ibrahimović, ale najpierw zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany, a następnie za mało agresywnie zaatakował piłkę po złym wycofaniu jej do Gomesa i ostatecznie jej nie przejął.

Po zmianie stron obraz gry Manchesteru United nie uległ zmianie. Czerwonym Diabłom konstruowanie akcji wciąż przychodziło z wielkim trudem. Szczęście do gości uśmiechnęło się w 62. minucie. Rashford zagrał z Ibrahimoviciem na jeden kontakt, Szwed dośrodkował z pola karnego na szósty metr, tam skiksowali obrońcy Watford, a Rashford z bliskiej odległości posłał piłkę do bramki i wyrównał stan rywalizacji.

Manchester United chciał iść za ciosem po zdobytej bramce, ale graczom Mourinho brakowało pomysłu. Na kolejną naprawdę groźną akcję przyszło kibicom czekać aż do 79. minuty. Piłkę w pole karne dograł Marouane Fellaini, na dwunastym metrze wysoko wyskoczył Ibrahimović, uderzył piłkę głową w dalszy róg, lecz fantastyczną interwencją w bramce Szerszeni popisał się Gomes.

W 83. minucie Szerszenie użądliły po raz drugi za sprawą wprowadzonego chwilę wcześniej Juana Zunigi. Watford rozegrało bardzo prostą, ale skuteczną akcję. Amrabat wypatrzył wbiegającego pod linię końcową Pereyrę, ten wycofał futbolówkę do lepiej ustawionego Zunigi, który mocnym strzałem wpakował piłkę do bramki.

Manchester United nie tylko nie zdołał odrobić strat, ale w doliczonym czasie gry stracił jeszcze trzecią bramkę. Rzut karny po faulu Fellainiego na Zunidze pewnie wykonał Troy Deeney. Czerwone Diabły doznały więc trzeciej porażki z rzędu.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005