Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


18' Jermaine Jones
20' Brett Emerton
37' Steven Nzonzi
72' Michael Salgado
Wayne Rooney 72'
Godzina: 13:45
Data: 14.05.2011 r.
Stadion: Ewood Park

Blackburn: Robinson - Salgado, Samba (Andrews 77'), P. Jones, Givet - Emerton, J. Jones (Dunn 73'), Nzonzi, Olsson, Hoilett (Pedersen 58') - Roberts

Man Utd: Kuszczak - Fabio (Scholes 62'), Ferdinand, Vidić, Evans - Valencia, Carrick, Giggs, Nani (Berbatow 80') - Hernandez, Rooney

Czerwone Diabły wyraźnie chciały szybko przypieczętować swój 19. triumf w Premier League i od samego początku mocno atakowali Blackburn. W 4. minucie po dośrodkowaniu Wayne’a Rooneya główkował Nani. Portugalczyk trafił w poprzeczkę, po czym futbolówka wyleciała poza linię końcową boiska.

W 18. minucie mało brakowało, a Tomasz Kuszczak byłby sprawcą straty gola. Polak jakby zapomniał, że dostał podanie od partnera z drużyny, gdyż chciał ją złapać. Po chwili się zorientował lecz przed nim był już Hoilett. Na szczęście piłkę w ostatniej chwili wybił Nemanja Vidić.

W kolejnej akcji Manchester United nie miał już tyle szczęścia. Martin Olsson świetnie wygarnął piłkę z linii końcowej, po chwili dośrodkował w pole karne, tam był Brett Emerton, który bez zastanowienia uderzył piłkę, która bez przeszkód wpadła do siatki Kuszczaka. Polak nie miał szans przy tym strzale. Evans natomiast powinien lepiej kryć Emertona.

Mimo prowadzenia Blackburn, gracze United nie kwapili się do ataków. Pierwsza dobra sytuacja pojawiła się dopiero w 35. minucie. Javier Hernandez znalazł się naprzeciw bramki Robinsona, na skraju pola karnego. Meksykanin błyskawicznie się obrócił i oddał zaskakujący strzał. Niestety nie był on zbyt mocny, ale sprawił bramkarzowi Rovers sporo trudności., zmuszając go do wybicia piłki na rzut rożny.

Dwie minuty później gospodarze przeprowadzili bardzo groźny kontratak. Salgado dostrzegł niepilnowanego Olssona, przerzucił piłkę kilkadziesiąt metrów a Olsson potężnie huknął z woleja. Piłka na szczęście nie trafiła w światło bramki.

Polski bramkarz niedługo potem zaliczył kolejną gafę. Po podaniu od Fabio, Tomek przyjął futbolówkę i zamiast od razu ją wykopać, zwlekał tak długo, aż pod jego nogi rzucił się napastnik Blackburn. Na szczęście Kuszczaka, piłka wyleciała poza linię końcową.

Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy Wayne Rooney dostrzegł, że Robinson wysunął się nieco za mocno do przodu i próbował go przelobować. Niestety z marnym skutkiem, gdyż zagranie Wazzy przeleciała nad bramką.

45. minuta to ładna klepka Rooneya i Hernandeza. Niestety w chwili gdy Meksykanin składał się do strzału, Salgado wybił futbolówkę czystym wślizgiem. Dobijać starał się Nani, jednak posłał piłkę wysoko ponad bramkę.

Czerwone Diabły po przerwie nadal zacięcie atakowały rywali, jednak bez większego zagrożenia dla bramki Robinsona. Kawał dobrej roboty odwalali obrońcy Blackburn, którzy niejednokrotnie blokowali strzały United, między innymi Carricka, Naniego czy Giggsa.

Mało brakowało, a w 65. minucie spotkania Blackburn prowadziłoby już 2:0. Po dośrodkowaniu Emertona główkował Olsson, który poradził sobie z pilnującym go Valencią. Szwed trafił na szczęście w słupek bramki Kuszczaka.

W 70. minucie po długim zagraniu z głębi pola Hernandez znalazł się sam w polu karnym. Pod jego nogi rzucił się Robinson, a Meksykanin padł na murawę. Sędzia główny nie wskazał od razu na wapno. Jednak po dyskusji z arbitrem bocznym została przyznana jedenastka dla Diabłów. Do piłki podszedł Wayne Rooney i z całej siły posłał piłkę do siatki, doprowadzając do remisu.

W 76. minucie Wayne posłał idealną piłkę wzdłuż linii końcowej boiska. Nani musiał jedynie dołożyć nogę. Niestety Portugalczyk nie trafił czysto w futbolówkę i ta minęła bramkę Robinsona.

Mecz ten moglibyśmy zakończyć już w 80. minucie. Manchester United zdobył jeden punkt, którego brakowało im do zdobycia 19. tytułu mistrzowskiego. Blackburn również wydawało się być zadowolone z wywalczonego punkty i również nie atakowało. Przez ponad 10 minut gracze sir Alexa Fergusona wymieniali setki podań na własnej połowie i czekali na ostatni gwizdek sędziego.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony