Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


76' Hugo Rodallega
90' Paul Scharner
Paul Scholes 19'
Patrice Evra 48'
Wayne Rooney 56'
Dymitar Berbatow 58'
Wayne Rooney 65'
Michael Owen 85'
Louis Nani 90'
Godzina: 16:00
Data: 22.08.2009 r.
Stadion: DW Stadium

Wigan: Kirkland - Scharner, Bramble, Melchiot, Figueroa - Thomas, Koumas (Sinclair 62'), N'Zogbia (Scotland 73'), Diame (McCarthy 73') - Gomez, Rodallega

Man Utd: Foster - Neville, Evra, Vidić, Evans (O'Shea 72') - Nani, Scholes (Gibson 72'), Fletcher, Valencia - Berbatow, Rooney (Owen 72')

Manchester United wraca do gry! Po rewelacyjnej drugiej części spotkania Diabły rozniosły w pył graczy The Latics. Bramki strzelali Wayne Rooney, Dymitar Berbatow Michael Owen oraz Nani!

Pierwsza bramka mogła paść już w 4 minucie meczu. Nani dostał świetne podanie zza pleców, znalazł się przy linii końcowej i dokładnie dograł na 5. metr do Fletchera. Szkot jednak nie zdołał wpakować piłki do siatki Kirklanda.

Chwilę później świetnym podaniem popisał się Dymitar Berbatow. Zagrał z pierwszej piłki piętką do Paula Scholesa. Anglik miał dużo miejsca i czasu. Oddał mocny strzał, jednak piłka powędrowała ponad poprzeczkę.

W 18. minucie ładnym wyczuciem i panowaniem nad piłką wykazał się Wayne Rooney. Valencia zagrał do Wazzy, a ten mimo dwóch obrońców ładnie uciekł w bok i oddał groźny strzał. Kąt był jednak zbyt ostry, aby realnie zagrozić bramce Wigan.

Pierwszą groźną akcję ze strony gości mogliśmy oglądać dopiero w 26. minucie. Z głębi pola dobrą piłkę dostał Koumas. Wykonał jeden zwód i oddał celny strzał na bramkę Fostera. Anglik jednak nie dał się zaskoczyć i ładną paradą wybił piłkę na rzut rożny.

Niedługo potem Wayne Rooney znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej, w polu karnym. Wayne oddał groźny strzał, jednak nie na tyle groźny, aby pokonać bramkarza Wigan Athletic.

W drugiej części pierwszej połowy gracze Wigan przeszli nieco do ofensywy. Kilkakrotnie udało im się wypracować niezłe okazje w okolicy bramki Fostera. Żadna jednak nie zagroziła na tyle bramce Fostera, aby ten nie poradził sobie z obroną.

Drugą połowę oba zespoły zaczęły na podwyższonych obrotach. Zaczęło się od akcji Manchesteru United i strzału Wayne Rooneya z przewrotki. Piłka została zablokowana, a Berbatow próbował jeszcze dobijać. Spotkał go jednak ten sam los.

Odpowiedzią na ataki Diabłów był strzał Paula Scharnera, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego po faulu na N’Zogbi. Evra został za to ukarany żółtą kartką. Scharner na szczęście nie trafił w światło bramki Fostera.

W 56. minucie Manchester United przełamał wreszcie strzelecką niemoc. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu Antonio Valencii z prawej strony, piłkę w siatce Kirklanda głową umieścił Wayne Rooney.

Wigan w odpowiedzi odpowiedziało dalekim dośrodkowaniem i strzałem Rodallega. Piłka leciała wolno pod poprzeczkę, ale Ben Foster popisał się bardzo dobrą paradą. W odwecie dwie minuty później Manchester United podwyższył wynik spotkania na 2:0. Autorem gola był Dymitar Berbatow. Bramka padła po ładnej wymianie podań w polu karnym rywali. Asystę zaliczył Paul Scholes.

Na kolejną bramkę nie trzeba było długo czekać. Czerwone Diabły wreszcie poczuły wiatr w żaglach. 65. minuta, kolejna ładna kontra. Berbatow podaje na lewo do Rooneya. Ten jest blisko bramki, nie ma zbyt wiele miejsca jednak oddaje strzał. Piłka odbija się od Melchiota i wpada do bramki.

Kilka minut później Ferguson wprowadził 3 zmiany na raz. Na ławce zasiadł oczywiście Rooney, tylko dlatego, żeby kibice mieli okazję podziękować mu za dwie strzelone bramki. Tak tez się stało. Anglik opuszczał murawę żegnany gromkimi brawami. Na boisko weszli również O’Shea oraz Owen.

Dobrym strzałem niedługo po wejściu popisał się Darron Gibson. Mając sporo miejsca przed polem karnym zdecydował się na uderzenie. Mocny strzał powędrował w stronę bramki Wigan. Zaskoczony Kirkland musiał bronić na raty.

W 85. minucie stało się to, na co Michael Owen czekał długie miesiące. Anglik po podaniu Naniego, minął obrońcę Wigan i przelobował Kirklanda, strzelając swoją upragnioną bramkę w Premier League.

Tuż przed zakończeniem meczu okazję na dobicie rywali miał jeszcze Louis Nani. Po faulu na Valencii United miało rzut wolny tuż przed polem karnym. Portugalczyk jednak nie trafił w światło bramki. Sekundy później Nani stanął przed drugą okazją strzału z wolnego. Tym razem nie chybił, ustalając wynik spotkania na 5:0!


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony