Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


53' Jesse Lingard
90' Jesse Lingard
2' Marcos Rojo
52' Luke Shaw
58' Henrich Mychitarian
Ashley Barnes 3'
Steven Defour 36'
Ashley Barnes 4'
Charlie Taylor 34'
Johan Berg Gudmundsson 65'
Phil Bardsley 69'
Nick Pope 70'
Sam Vokes 79'
Godzina: 16:00
Data: 26.12.2017 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea – Young, Jones, Rojo (Mychitarian 46'), Shaw – Matić, Pogba – Mata, Ibrahimović (Lingard 46'), Rashford – Lukaku

Burnley: Pope – Bardsley, Long, Mee, Taylor – Arfield, Cork, Henrick, Defour (Vokes 67'), Gudmundsson – Barnes (Walters 80')

Manchester United zremisował z Burnley 2:2 (0:2) w 20. kolejce Premier League. Czerwone Diabły zagrały katastrofalnie w pierwszej połowie i zgubiły kolejne punkty w okresie świątecznym.

Manchester United do meczu z Burnley przystąpił z zamiarem zmazania plamy po remisie z Leicester City (2:2). Boiskowa rzeczywistość szybko zweryfikowała jednak plan zawodników Jose Mourinho. Już w 3. minucie goście objęli bowiem prowadzenie. Z rzutu wolnego dobre dośrodkowanie w pole karne posłał Johan Berg Gudmunsson. Piłkarze United nie potrafili wybić futbolówki i ta spadła pod nogi Ashleya Barnesa. Gracz The Clarets z czterech metrów wpakował ją do siatki.

Zawodnicy Seana Dyche’a po nieoczekiwanym zdobyciu bramki nie ograniczyli się tylko do defensywy. Już kilka minut później goście mogli podwyższyć prowadzenie. Piłka po strzale Scotta Arfielda prześlizgnęła się po poprzeczce bramki De Gei.

Manchester United sprawiał wrażenie oszołomionego szybko straconą bramką. Akcje Czerwonych Diabłów nie były dynamiczne, nie kleiły się i goście radzili sobie z nimi bez większego wysiłku. W 17. minucie groźnie zza pola karnego uderzał Luke Shaw, ale z próbą Anglika poradził sobie bramkarz Nick Pope. Chwilę później golkiper gości świetnie interweniował po strzale Pogby.

W 36. minucie Burnley podwyższyło prowadzenie. Przed polem karnym ostry faul zanotował Ashley Young. Piłkę około 25 metrów od bramki ustawił Steven Defour. Belg popisał się kapitalnym uderzeniem w sam róg bramki Davida de Gei i choć ten wyciągnął się jak długi, lekko musnął piłkę, to nie był w stanie zapobiec utracie drugiej bramki.

Tuż po wznowieniu gry Manchester United mógł błyskawicznie odpowiedzieć. Piłkę z linii bramkowej, po strzale Marcusa Rashforda, wybił jednak Ben Mee, który wyręczył w tej akcji bramkarza gości.

Przed przerwą niezłą sytuację w drużynie United miał jeszcze Pogba. Potężny strzał Francuza zza pola karnego w długi róg o centymetry minął bramkę Pope’a.

Czerwone Diabły drugą połowę rozpoczęły z dwiema zmianami – na placu gry zameldowali się Jesse Lingard i Henrich Mychitarian, którzy zastąpili Zlatana Ibrahimovicia i Marcosa Rojo.

Lingard na listę strzelców mógł wpisać się w 51. minucie. Płaską piłkę w pole karne posłał Juan Mata, Anglik oddał strzał z pięciu metrów, ale trafił w głowę Pope’a i futbolówka tylko zatańczyła na poprzeczce.

Jesse nie pomylił się jednak w kolejnej akcji. Tym razem piłkę z prawej strony boiska w szesnastkę wstrzelił Young. Na dziesiątym metrze dobrze znalazł się Lingard i strzałem z piętki w długi róg zdobył bramkę kontaktową. Old Trafford wyraźnie odżyło, a kibice zaczęli domagać się kolejnych ataków na bramkę The Clarets.

Przewaga Manchesteru United w posiadaniu piłki w drugiej połowie sięgała momentami ponad 75%. Nie przekładało się to jednak na klarowne sytuacje pod bramką Burnley. Czerwone Diabły często zamykały rywala w polu karnym, ale nie oddawały strzałów na bramkę Pope’a. W końcowej fazie spotkania Manchester United raz po raz posyłał długie piłki w pole karne Burnley, ale nie dochodzili do nich gracze gospodarzy.

Piłkę do bramki udało się wpakować dopiero w doliczonym czasie gry. Po dośrodkowaniu Maty z rzutu wolnego w szesnastce mieliśmy spore zamieszanie. Piłka spadła pod nogi Lingarda, który strzałem w długi róg doprowadzi do remisu. Na trzeciego gola piłkarzom Mourinho zabrakło już czasu.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony