Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


30' Michael Dawson
90+ Clint Dempsey
Michael Carrick 22'
Robin van Persie 25'
Patrice Evra 44'
Rafael da Silva 76'
Wayne Rooney 79'
Godzina: 17:00
Data: 20.01.2013 r.
Stadion: White Hart Lane

Tottenham: Lloris - Walker, Caulker, Dawson, Naughton (Assou-Ekotto 65') - Parker (Huddlestone 80'), Dembele, Lennon, Bale - Dempsey, Defoe

Manchester United: De Gea - Rafael, Vidić, Ferdinand, Evra - Carrick, Jones, Cleverley (Valencia 74'), Kagawa (Rooney 62') - Van Persie, Welbeck

Jednej minuty zabrakło Manchesterowi United do wywiezienia kompletu punktów z White Hart Lane. Czerwone Diabły zremisowały w 23. kolejce z Tottenhamem Hotspur 1:1. Prowadzenie gościom dał niezawodny Robin van Persie, zaś gola wyrównującego zdobył w doliczonym czasie gry Clint Dempsey. Po tej kolejce Manchester City zmniejszył przewagę do rywala zza miedzy do pięciu punktów.

W pierwszych minutach meczu piłkarze obu drużyn musieli przede wszystkim przyzwyczaić się do ekstremalnych warunków pogodowych, jakie panowały w północnym Londynie. Spotkaniu rozgrywanemu na White Hart Lane towarzyszyły bardzo obfite opady śniegu, które utrudniały rozgrywanie piłki i konstruowanie akcji zaczepnych. Początkowe minuty pokazały, że szybciej do nietypowych warunków przystosowali się gospodarze. W pierwszym kwadransie swoje szanse mieli Aaron Lennon oraz Jermaine Defoe, ale obaj Anglicy nie potrafili pokonać Davida de Gei.

Manchester United pierwszą akcję ofensywną przeprowadził dopiero w 25. minucie, ale jakaż to była akcja. Piłkę w środku pola świetnie wyprowadzili Michael Carrick i Shinji Kagawa, po czym Anglik dograł piłkę na skrzydło do Danny’ego Welbecka. Czarnoskóry napastnik zszedł do środka i odegrał futbolówkę do Toma Cleverlaya. Młody pomocnik Czerwonych Diabłów będąc w narożniku pola karnego, wrzucił piłkę wprost na głowę Robina van Persiego, który kapitalnym strzałem pokonał Hugo Llorisa. Było 1:0 dla gości.

W 40. minucie kapitalną obroną popisał się hiszpański bramkarz Manchesteru United. Po zamieszaniu w polu karnym , piłkę za ,,szesnastkę” wybił Rafael. Tam czekał już Gareth Bale, który strzałem z woleja próbował pokonać de Geę. Zasłonięty Hiszpan miał jeszcze więcej pracy, ponieważ piłka odbiła się wcześniej od Rio Ferdinanda i lekko zmieniła kierunek. De Gea wykazał się jednak świetnym refleksem i nogami wybił piłkę i zapobiegł niebezpieczeństwu.

W końcówce pierwszej połowy niezłą sytuację miał jeszcze bardzo aktywny w tej części gry Welbeck. Anglik został jednak zastopowany przez bramkarza gospodarzy i wynik 1:0 dla gości utrzymał się do przerwy.

Na początku drugiej połowy mogły paść od razu dwa gole. Po jednym dla gospodarzy i gości. Najpierw dobrą sytuację miał Defoe, który strzał z osiemnastu metrów próbował doprowadzić do wyrównaniu. Strzał najskuteczniejszego Anglika w Premier League w tym sezonie minął bramkę de Gei o dobry metr. Chwilę później ładną akcję na skrzydle przeprowadził Evra, który podał w pole karne do Kagawy. Japończyk który mając rywala na plecach odegrał do Welbecka, którego strzał z pięciu metrów ofiarną interwencją zablokował Michael Dawson.

Chwilę później David de Gea w rewelacyjny sposób obronił strzał Clinta Dempseya z czterech metrów. Amerykanin miał dużo miejsca i czasu, ale Hiszpan nie dał się pokonać świetnie wybijając piłkę nogami. Inna sprawa, że były gracz Fulham strzelił w środek bramki. Kwadrans później znowu doszło do pojedynku Dempsey-de Gea i znowu górą był były bramkarz Atletico Madryt, który wybił piłkę na rzut rożny.

W 68. minucie ładną kontrą popisali się goście. Prawą stroną popędził Rafael i dograł wzdłuż pola karnego, gdzie piłkę na wślizgu do bramki próbował skierować Danny Welbeck. Niestety Brazylijczyk włożył odrobinę zbyt dużo siły w to podanie i ostatecznie gospodarze najedli się tylko strachu. 10 minut później w świetnej sytuacji znalazł się Defoe po podaniu Lennona. Wydawało się, że nic nie jest w stanie uchronić Manchester od straty gola. Na szczęście z interwencją zdążył Rio Ferdinand, który wślizgiem zablokował strzał, zbyt długo zwlekającego napastnika Kogutów.

W końcówce spotkania przycisnęli gospodarze i swój cel osiągnęli w doliczonym czasie gry. Po dośrodkowaniu Bale’a piłkę piąstkować próbował de Gea. Hiszpan zrobił to niefortunnie, gdyż futbolówka trafiła pod nogi Aarona Lennona, który przytomnie odegrał do Clinta Dempseya. Amerykaninowi nie pozostało nic innego, jak umieszczenie piłki w siatce. Był remis 1:1 i zarówno gospodarzom jak i gościom nie starczyło już czasu, by rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005