Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


12' Paul Scholes
26' Park Ji-Sung
29' Dymitar Berbatow
62' Wayne Rooney
John Pantsil 58'
Godzina: 21:00
Data: 18.02.2009 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Van der Sar - O'Shea, Ferdinand, Vidic, Evra - Ronaldo, Carrick, Scholes, Park - Berbatov, Tevez

Fulham: Schwarzer - Pantsil, Hangeland, Hughes, Kallio - Baird, Gera, Murphy, Davies - Dempsey, Zamora

Manchester United rozgrywał dzisiaj zaległe spotkanie ligowe na własnym stadionie przeciwko Fulham Londyn. Od początku było widać przewagę Manchesteru United, mimo prób ataków nie udało się jednak sforsować żadnej z formacji obronnych.

Dopiero w 7’ minucie zobaczyliśmy pierwszy strzał na bramkę. Wykonał go John O’Shea po ładnym podaniu Ronaldo w polu karnym, jednak piłka minęła bramkę.

Zaledwie 5 minut później mieliśmy już 1-0 dla Czerwonych Diabłów! Carrick dośrodkowywał z rzutu rożnego, posyłając piłkę na stojącego przed polem karnym Paula Scholesa, który bez namysłu uderzył piłkę z woleja mocno w kierunku bramki. Schwarzer próbował interweniować, lecz piłka wtoczyła się do bramki!

W 17’ minucie meczu po raz pierwszy strzał oddali zawodnicy gości. Bramce Holendra próbował zagrozić Bobby Zamora, lecz chybił, posyłając piłkę głową obok słupka. Minutę później przed dobrą okazją do strzelenia gola stanął Dymitar Berbatow, lecz na drodze do bramki stanęli piłce zawodnicy z Londynu.

W dalszych minutach meczu ujrzeliśmy już spokojniejszą grę. Czasem walka się zaostrzała, co poskutkowało zółtą kartką dla Ji-Sung Parka po faulu na Zoltanie Gera, który mimo braku widocznych intencji został uznany za faul taktyczny.

Niedługo po tym wydarzeniu było już 2-0! Górną piłkę na dobieg podawał Scholes, do niej zdążył dobiec John O’Shea i strącił czubkiem buta piłkę do Berbatova, który skierował ją do już pustej bramki! Dwie minuty później również Berbatov próbował pokonać bramkarza Fulham po podaniu Teveza, tym razem nieskutecznie.

Mogliśmy oglądać jeszcze jednego gola do szatni, lecz celna główka Berbatova nie została zaliczona przez sędziego z powodu spalonego. Jak widzieliśmy na powtórkach, była to słuszna decyzja. Dośrodkowywał Ronaldo z rzutu wolnego. To była ostatnia akcja pierwszej połowy spotkania, po której z miażdzącą momentami przewagą Manchester United mógł być niemal pewny zwycięstwa.

Druga połowa nie rozpoczęła się ciekawie. Dominowała gra w środku pola ze strony obu drużyn i nie ujrzeliśmy wielu akcji, które mogły by przynieść nowe bramki, lub chociaż zmusić bramkarzy obu drużyn do wysiłku.

56’ minuta w końcu przyniosła kibicom rozrywkę, a Schwarzerowi gimnastykę. Po szybkiej wymianie podań przed polem karnym gości strzał na bramkę Fulham oddawał Berbatov, lecz golkiper był czujny i wybronił piłkę zmierzającą do górnego rogu bramki. Minutę później żółtą kartkę za faul na Ronaldo ujrzał John Pantsil.

W końcu ujrzeliśmy powrót Wayne’a Rooneya na boiska Premier League! W 61’ minucie Anglik zmienia Dymitara Berbatova na boisku, przy oklaskach publiczności. Minutę później Evans zastąpił w drużynie Johna O’Shea.

Cóż za wspaniały powrót! Na zegarze boiskowym widniała 63’ minuta meczu, kiedy gospodarze wychodzili na 3 bramkowe prowadzenie. Park Ji-Sung zagrywał piłkę wzdłuż linii bramkowej gdzie nabiegał Wayne Rooney pewnie umieszczając futbolówkę w siatce rywala!

Ferguson chciał już najwyraźniej dać odpocząć niektórym ważniejszym zawodnikom na najbliższe mecze, gdyż w 69’ minucie meczu nastąpiła trzecia zmiana w zespole United, a wszedł na boisko Gibson za Carricka.

Ostatnie 20 minut meczu przebiegało dość spokojnie, gdyż nie zobaczyliśmy już żadnej akcji stwarzającej realne zagrożenie pod bramką któregoś z golkiperów. Często piłka nie opuszczała środkowej strefy boiska, a strzały były słabe bądź niecelne. Manchester United odnosi kolejne, pewne zwycięstwo zwiększając przewagę nad Liverpoolem do 5 punktów!


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005