Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


12' Dymitar Berbatow
32' Antonio Valencia
-
Godzina: 16:00
Data: 09.04.2011 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: Kuszczak – Evra, , Smalling, Vidić, O'Shea - Anderson (Fabio 77'), Nani (Carrick 87'), Scholes, Valencia (Owen 73'), Gibson – Berbatow

Fulham: Schwarzer – Salcido, Hangeland, Baird, Hughes - Murphy (Greening 82'), Etuhu (Gera 67'), Dempsey, Kakuta – Zamora, Dembele (Gudjohnsen 55')

Manchester United odnotował kolejne, pewne zwycięstwo w Premier League. Diabły pokonały 2:0 ekipę Fulham po bramkach Dymitara Berbatowa oraz Antonio Valencii. Dwie asysty zaliczył Portugalczyk Nani.

Sir Alex Ferguson mając na uwadze rewanżowy pojedynek z Chelsea w lidze mistrzów 12 kwietnia, postanowił dać odpocząć kilku kluczowym zawodnikom. W związku z tym na mecz z Fulham Szkot wystawił mocno zmieniony skład.

W bramce pojawił się Tomasz Kuszczak. Ferdinanda zastąpił Chris Smalling, na środku pomocy pojawił się Anderson, który wrócił do gry po kontuzji. W ataku natomiast osamotniony Berbatow, któremu pomagali Valencia i Nani na skrzydłach.

Spotkanie mogło rozpocząć się niespodziewanie na korzyść gości. Kakuta znalazł się niepilnowany przed polem karnym United i mocno uderzył po ziemi. Tomek Kuszczak poradził sobie z trudnym strzałem zawodnika Fulham.

Diabły widząc, że rywale nie zamierzają się bronić sami ostro uszyli do ataku. W 12. minucie Nani zaprezentował swoje nieprzeciętne umiejętności w dryblowaniu, mijając trzech rywali a następnie z pomogą Andersona wypracował Berbatowowi znakomitą sytuację. Berba nie zwykł marnować takich okazji i pewnie umieścił piłkę w siatce.

Kilka minut później Berbatow również zaprezentował swój kunszt techniczny, mijając na obieg jednego z defensorów Fulham i otwierając sobie drogę do bramki. Bułgar zdecydował się zagrać piłkę do wbiegających kolegów i podał stronę Andersona. Brazylijczyk przyjął piłkę i strzelił po ziemi. Niestety nie trafił w światło bramki.

Przez kolejne 15 minut mieliśmy sporo rzutów rożnych, z których pomimo zaangażowania Chrisa Smallinga nie udało się bezpośrednio zagrozić bramce rywali. To czego nie udało się osiągnąć ze stałego fragmentu gry udało się po szybkim zagraniu lewą flanką. Nani minął Schwarzer przy linii końcowej, a następnie idealnie dograł w pole karne do Antonio Valencii. Ekwadorczyk spokojnie skierował piłkę w stronę pustej bramki.

W 42. minucie Dymitar Berbatow ponownie znalazł się w dobrej sytuacji na prawej flance, gdzie mógł oddać strzał, lub zagrać do partnerów. Bułgar musiał jednak poradzić sobie z Hangelandem, co niestety tym razem mu nie wyszło.

Chwilę później Valencia przebojem wdarł się w pole karne Fulham mijając dwóch defensorów. Antonio następnie podał po ziemi w pole karne, lecz Hughes w ostatniej chwili wybił futbolówkę na rzut rożny.

Po przerwie gracze Fulhamu chcieli szybko zaatakować i nawiązać kontrakt bramkowy z Diabłami. Jednak to podopieczni sir Alexa Fergusona jako pierwsi wypracowali sobie świetną okazję. Po złym wybiciu piłki przez Schwarzera, z kontrą ruszył Valencia. Od razu odegrał na lewo do Andersona, który mocno strzelił z pierwszej piłki. Bramkarz Fulham zdołał naprawić swój błąd i ładnie obronić trudny strzał Brazylijczyka.

W 53. minucie Anderson wymienił kilka ładnych podań z Berbatowem przed polem karnym rywali. Niestety zabrakło ostatniego, dokładnego podania w stronę napastnika United.

W między czasie na boisku pojawił się Gudjohnsen, zmieniając Dembele. Już po chwili dostał piłke od Kakuty, ustawił się do strzału i posłał piłkę w stronę bramki Kuszczaka. Polak świetnie wybił futbolówkę końcówkami palców. Sędzia jednak tego nie zauważył i nie przyznał rzutu rożnego dla Fulham.

67. minuta to świetna akcja MU. Nani znalazł się na lewej flance, poczekał na partnerów i podał po ziemi do Gibsona. Darron tym razem uderzył celnie, jednak trochę za lekko i prosto w bramkarza. Na dobitkę czekał Valencia, lecz Schwarzer nie wypuścił piłki z rąk.

Gracze Fulham zaatakowali trochę odważniej. Najpierw Zamora ciekawie uderzał z rzutu wolnego po faulu Vidica, na granicy pola karnego. Kilka minut później Zamora świetnie przerzucił futbolówkę na drugą stroną pola karnego do Bairda. Obrońca złożył się do strzału i uderzył ile sił w nogach. Piłka przeleciała nieznacznie nad poprzeczką bramki Kuszczaka.

W 82. minucie Berbatow przejął piłkę wysoko w polu karnym rywali. Bułgar po chwili zdecydował się na uderzenie po ziemi. Bramkarz Fulham nie miał jednak większych problemów z obroną tego strzału. Do końca spotkania Diabły kontrolowały przebieg meczu.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony