Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


23' Fraizer Campbell
31' Phil Bardsley
68' Michael Turner
Wayne Rooney 20'
Phil Jones 38'
Ryan Giggs 56'
Godzina: 16:00
Data: 13.05.2012 r.
Stadion: Stadium of Light

Sunderland: Mignolet - O’Shea (Elmohamady 43'), Bardsley (Bridge 62'), Bramble, Turner - Gardner, McClean, Colback, Vaughan (Wickham 75'), Sessegnon - Campbell

Man Utd: De Gea - Jones, Ferdinand, Evans, Evra - Valencia, Scholes, Carrick, Giggs, Young (Nani 82') - Rooney

Manchester United wygrał w Sunderlandzie 1:0 po bramce Wayne'a Rooneya. Podczas gdy w Manchesterze City po dramatycznym meczu pokonało QPR 3:2, Mistrzem Anglii zostają podopieczni Manciniego.

Od początku spotkania United narzuciło niezbyt szybkie, ale z całą pewnością własne tempo. Carrick ze Scholsem dbali w środku pola, żeby piłka jak najdłużej zostawała przy nogach piłkarzy z Manchesteru.

Pierwsze minuty nie przyniosły żadnych ciekawych akcji. Czerwone Diabły nie chciały odrabiać w tym meczu straty bramkowej do Manchesteru City, która przed ostatnią kolejką wynosiła osiem bramek.

United stwarzali dużo zagrożenia pod bramką Sunderlandu przy stałych fragmentach gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w 18. minucie dobrą okazję na 1:0 zmarnował Phil Jones, który uprzedził wychodzącego do piłki Mignoleta. Główka obrońcy poszybowała jednak tuż nad poprzeczką.

Więcej szczęścia od swojego rodaka miał w 20. minucie Wayne Rooney. Dośrodkowywał mu z prawej strony właśnie Jones, a zamykający akcję Rooney wepchnął piłkę do siatki. Podczas gdy City nadal nie potrafili sforsować defensywy QPR, United objęło prowadzenie w tabeli.

Podwyższyć na 2:0 mógł chwilę później Ryan Giggs, ale jego finezyjne uderzenie instynktownie odbił Mignolet. Następnie dwie dobre okazje zmarnował Rooney. Najpierw z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę, a chwilę później nie trafił do bramki z kilku metrów.

Jeszcze przed przerwą Zabaleta strzelił dla City gola na 1:0 i w szatni United nie było się z czego cieszyć.

Drugą połowę Czerwone Diabły rozpoczęły mocnym akcentem. Od razu wzięli się do ataku, w rezultacie już dwie minuty po zmianie stron Rooney miał kolejną okazję do pokonania bramkarza gospodarzy. Kolejną jednak zmarnował…

Kibice z Manchesteru szybko jednak zapomnieli o tym niepowodzeniu – dotarła do nich bowiem informacja, że Queens Park Rangers zdobyli bramkę na Etihad! 1:1 w Manchesterze, to mistrzostwo w rękach United!

Czas upływał, a United nie oddawali inicjatywy. Gdy tylko Sunderland zapuszczał się zbyt głęboko w połowę Czerwonych Diabłów, Evans z Ferdinandem szybko przechwytywali piłkę oddalając zagrożenie. Dzięki temu praca de Gei ograniczała się tylko do wyłapywania pojedynczych dośrodkowań.

Kolejne wieści, jakie napłynęły z Etihad sprawiły, że w sektorze gości na Stadium of Light zadrżało niejedno serce. Czerwoną kartkę w 55. minucie meczu obejrzał piłkarz QPR - Joey Barton.

United, choć nadal częściej byli przy piłce, spuścili nieco z tonu. Czarne Koty coraz częściej miały okazję pojedynkować się z czwórką obrońców gości. Ci z kolei coraz częściej musieli ratować się wybijaniem piłki na oślep.

Nagle doping w Sunderlandzie mocno się ożywił. Niespodziewanie grające w dziesiątkę QPR wyszło w Manchesterze na prowadzenie!

Wielkie emocje na całe szczęście nie udzielały się zawodnikom sir Alexa Fergusona. Podopieczni Szkota robili swoje, skutecznie utrzymując jednobramkowe prowadzenie. Niesmak mogła budzić tylko ich nieskuteczność pod bramką Mignoleta. Kolejnym pechowcem po Rooneyu okazał się Scholes – po jego strzale piłka trafiła w słupek, natomiast dobitkę Giggsa w wspaniałym stylu obronił bramkarz.

Ostatnie dziesięć minut to czas, w którym piłkarze Czerwonych Diabłów nie kwapili się do strzelania kolejnych bramek, natomiast kibice w przerwie między śpiewaniem klubowych chantów, gorączkowo obgryzali paznokcie ze zdenerwowania. Na Etihad nadal było 1:2 dla gości, czas natomiast nieubłaganie upływał.

Na dwie minuty przed końcem tuż przed polem karnym faulowany został Ashley Young. Wykonawcą rzutu wolnego został Rooney, który po raz kolejny trafił tylko w słupek. Tuż po tym fakcie, na stadion dotarła informacja, że City zdołało wyrównać.

Piłkarze United po zakończeniu spotkania schodzili z boiska z lekkimi uśmiechami na twarzach, mając świadomość, że od mistrzostwa dzielą ich zaledwie dwie minuty! Chwilę później, nadeszła kolejna informacja, tym razem, że Sergio Aguero dał Obywatelom mistrzostwo, strzelając gola na 3:2.

Na Stadium of Light zaczął się szum wywołany przez kibiców Sunderlandu, gdy dowiedzieli się o zwycięstwie City. Zdezorientowani piłkarze wraz z Fergusonem najpierw ponownie wyszli na boisko, jednak gdy zorientowali się o co chodzi, pospiesznie udali się do szatni...

To chyba najbardziej emocjonująca końcówka sezonu, jaką pamięta Liga Angielska!


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony