Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


39' Cristiano Ronaldo
59' Patrice Evra
62' Patrice Evra
88' John O'Shea
Mikel Arteta 71'
Godzina: 21:00
Data: 29.11.2006 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Van der Sar - Neville, Ferdinand, Silvestre, Evra - Fletcher, Carrick(Brown 71'), O'Shea, Richardson - Rooney, Ronaldo(Heinze 68')

Everton: Wright - Yobo, Stubbs, Lescott, Nuno Valente - Arteta, Neville, Carsley, Osman(Vaughan 76') - Beattie, McFadden

Manchester United nadal znajduje się na fali. Po tym jak Chelsea przerwała passę kolejnych wygranych w Premiership Diabłów, United wracają na ścieżkę zwycięstwa. Tym razem podopieczni Sir Alexa Fergusona "odbrawili z kwitkeim" graczy Evertonu Liverpool pokonując ich 3:0 w meczu XV koleji ligi angielskiej. Swoją pierwszą bramkę w czerwonym trykocie zdobył Patrice Evra.

Diabły opuściły szatnie w nieco odświeżonym składzie, po spotkaniu z Chelsea Londyn Ferguson zdecydował się pozwolić odpocząć Ryanowi Giggsowi, Paulowi Scholesowi, Gabirielowi Heinze i Louisowi Saha. W ataku zagrali Rooney z przesuniętym do przodu Cristiano Ronaldo, którego na prawej flance zastąpił Darren Fletcher. Portugalczyk pomimo tego, że w konfrontacji z The Blues musiał zejść z boiska z powodu urazu dzisiaj zagrał od pierwszych minut. Jedenastka Evertonu bez większych zmian - nie ma tylko kontuzjowanego Andiego Johnsona i Tima Howarda, który wedle zasad Premier League nie może zagrać przeciwko swojemu pracodawcy.

United rozpoczęli "ostro" od strzału Cristiano Ronaldo w 2 minucie, ale piłka minęła słupek bramki gości. Pierwsze minuty spotkania raczej wyrównane.

W 15 minucie Everton po raz pierwszy oddał groźny strzał na bramkę United, jednak James McFadden uderzając z około 16 metrów posłał piłkę obok prawego słupka. Niestety Diabły przez dłuższy czas nie potrafiły przebić się przez obronę Evertonu, dużo niecelnych wrzutek w pole karne, często trafiały one wprost na głowy obrońców bądź w ręce Richarda Wrighta.

W 22 minucie po zagraniu ręką przez Phila Nevillea arbiter podyktował rzut wolny z około 25 metrów. Do piłki podszedł Keran Richardson - Anglik doskonale uderzył, jednak piłka trafiła w poprzeczkę i poszybowała w trybuny. Chwilę później znowu mogło być 1:0 gdyby tylko Wayne Rooney główkował z nieco większą precyzją. Wazza otrzymał dobre dośrodkowanie od Michaela Silvestrea, ale futbolówka przeleciała minimalnie obok słupka.

Odpowiedzieć próbowali goście, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Alan Stubbs znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak na posterunku czuwał Patrice Evra, który zablokował jego uderzenie i wybił piłkę daleko od bramki. W 30 minucie znowu Everton miał szansę wyjść na prowadzenie, James Beattie uderzał piłkę głową z kilku metrów ale tym razem holenderski bramkarz United pewnie wyłapuje.

Po wielu próbach Manchester United wreszcie za sprawą Ronaldo w 39 minucie zdobyło bramkę. Uderzenie Cristiano z 25 metrów, bramkarz gości bez większych szans na obronę. Piłka trafilła do niego po małym zamieszaniu w polu karnym przeciwnika, wcześniej szczęścia próbował Michael Carrick, ale jego strzał zablokowany. Portugalczyk od początku spotkania był mało widoczny, mimo to udało mu się trafić do siatki.

Jednak gospodarze chcieli pójść za ciosem i zdobyć szybko drugiego gola. Bliski dokonania tego był Rooney. Anglik mocno uderzył z 25 metrów i Wright z wielkim trudem odbił piłkę na rzut rożny. Chwilę później arbiter zakończył pierwszą połowę meczu.

Pierwsze kilkanaście minut drugiej odsłony bezbarwne - więcej fauli i wymiany piłki w środku pola niż konkretnych, mających na celu zdobycie bramki akcji. Passę nieciekawej gry przerwała akcja United. Po dośrodkowaniu z prawej strony Gary'ego Nevillea Rooney posłał piłkę nad bramką Evertonu.

W 62 minucie Old Trafford po raz drugi wybuchło okrzykami radości. Tym razem piłkę do siatki skierował Patrice Evra. Reprezentant Senegalu wbiegł w pole karne i oddał strzał z kilku metrów. Futbolówkę z lewej strony po ziemi zgrywał Rooney.

Gracze Evertonu po stracie gola próbowali jeszcze odrabiać straty, jednak w ich akcjach brak dokładności. Większość podań przeciętych przez obrońców Czerwonych Diabłów a wraz z upływem czasu rośnie przewaga Manchesteru United.

Everton pomimo tego nadal przedzierał się przez szyki bojowe przeciwnika. W 85 minucie po dośrodkowaniu Artety, głową strzelał Joseph Yobo ale piłka poszybowała ponad poprzeczką.

Jednak to było za mało, aby móc powalczyć dzisiaj z świetnie dysponowanymi gospodarzami. W ostatnich minutach meczu wynik na 3:0 ustalił John O'Shea. Irlandczyk znalazł się w odpowiednim w odpowiednim czasie. Najpierw na bramkę uderzał Rooney - jego strzał został zablokowany, a piłka trafiła pod nogi Evry, który podał ją do O'Shea.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005