Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


10' Cristiano Ronaldo
12' Cristiano Ronaldo
Noe Pamarot 35'
Godzina: 21:00
Data: 30.01.2008 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Van der Sar - Brown, Ferdinand, Vidic, Evra - Nani, Scholes (Anderson 62'), Carrick, Park - Ronaldo (Hargreaves 73'), Rooney (Tevez 73')

Portsmouth: James, Johnson, Campbell, Distin (Hreidarsson 45'), Pamarot - Lauren (Mvuemba 45'), Davis, Diarra, Kranjcar - Baros (Hughes 78'), Benjani

Manchester United podejmował dziś na własnym stadionie drużynę Portsmouth w ramach 24. kolejki rozgrywek o mistrzostwo Premiership.

Sir Alex Ferguson wystawił dziś bardzo mocny skład, lecz wprowadził kilka zmian. Na skrzydłach oglądaliśmy dziś Parka oraz Naniego, a Ronaldo partnerował Rooney’owi w ataku.

United kontrolowało grę od samego początku, nie dając gościom dojść do głosu. Dużą zasługę miał w tym właśnie rudowłosy pomocnik, który znakomicie dziś rozgrywał piłkę.

Na pierwszą bramkę nie musieliśmy dziś długo czekać. Ronaldo zagrał piłkę do Naniego, który z „klepki” odegrał ją w taki sposób, że Ronaldo znalazł się w pozycji sam na sam z bramkarzem The Pompeys. Portugalczyk pewnym strzałem po ziemi dał gospodarzom prowadzenie!

Zaledwie 3 minuty później Campbell fauluje Ronaldo przed polem karnym, w bardzo niebezpiecznej pozycji. Poszkodowany oddaje silny, mierzony strzał w samo okienko bramki i na tablicy wyników widniał już wynik 2:0. David James nawet nie próbował bronić tego uderzenia.

United wciąż nie spuszczało z tonu, swojego szczęścia próbował m.in. Rooney. Drużyna Portsmouth nie mogła się odnaleźć w tej połowie spotkania. W 22. minucie Benjani reklamował zagranie ręką w polu karnym Czerwonych Diabłów, jednak sędzia zignorował jego protesty.

Pompeys zaczęli dochodzić do piłki dopiero około 30. minuty, jednak wciąż brakowało strzałów na bramkę Holendra. W 36. minucie żółty kartonik obejrzał Pamarot za faul na Parku.

Sytuacje do podwyższenia wyniku mieli jeszcze Rooney oraz Nani, jednak ich strzały nie znalazły drogi do bramki. Pierwsza połowa to kompletna dominacja Manchesteru United. Gospodarze utrzymywali się często przy piłce, nie pozwalając przeciwnikowi na konstruowanie akcji. Dwukrotny przebłysk geniuszu Cristiano Ronaldo wystarczył, aby dać swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie po pierwszych 45. minutach meczu.

Menedżer Portsmouth próbuje zmienić oblicze gry swojej drużyny wprowadzając dwóch świeżych zawodników już od pierwszych minut drugiej połowy. Mowa tu o Mvuembie i Hreidarssonie, którzy zmienili na boisku Laurena i Distina.

Gospodarze rozpoczęli drugą część spotkania leniwie, jednak wciąż będąc częściej przy piłce. W 50. minucie Ferdinand oddał celny strzał głową na bramkę Jamesa, po rzucie rożnym, jednak bramkarz był na posterunku.

Sześć minut później szansę na podwyższenie wyniku spotkania miał Rooney. Po dalekim podaniu próbował lobować bramkarza Pompeys, lecz ten zdążył się wrócić i wyłapać piłkę.

Kolejne minuty przynosiły kolejne szanse dla United, oraz jedną zmianę. Anderson wszedł na boisko, zmieniając Scholesa w 62. minucie spotkania. Najpierw Ronaldo zmarnował szansę na skompletowanie hattricka po tym, jak Rooney wywalczył piłkę przed polem karnym Portsmouth, a chwilę później Anglik oddał strzał prosto w ręce bramkarza, nie wykorzystując dobrej kontry całego zespołu.

Drużyna gospodarzy nieustannie dążyła do strzelenia trzeciej bramki, co widać było między innymi w 73. minucie meczu. Najpierw po zespołowej akcji strzelał Park oraz Nani, a James obronił oba strzały, a potem na nietypowej dla siebie pozycji ujrzeliśmy Ferdinanda, gdy wbiegał z piłką w pole karne drużyny gości.

Minutę później nastąpiła podwójna zmiana w drużynie Czerwonych Diabłów. Tevez oraz Hargreaves pojawili się na boisku za Rooneya i Ronaldo. Kilka minut później menedżer Portsmouth także wykorzystał swój limit zmian, wprowadzając Hughesa za kiepsko spisującego się dziś Barosa.

Do końca meczu niewiele się już działo. Gospodarze wprawdzie przeprowadzali kolejne akcje mające przynieść upragnioną trzecią bramkę, lecz brakowało skuteczności w ich poczynaniach i nie stwarzali większego zagrożenia pod bramką The Pompeys. Jedynie w 89. minucie oglądaliśmy Andersona w indywidualnej akcji, która wprawdzie zasługiwała na gola, jednak piłka przetoczyła się tuż obok słupka.

Fantastyczna pierwsza połowa w wykonaniu Cristiano Ronaldo oraz całej drużyny Manchesteru United oraz spacer w drugiej połowie to obraz dzisiejszego spotkania. Cel, jakim na dzisiaj były trzy punkty został osiągnięty. Ronaldo dopisuje na swoje konto kolejne dwie bramki, a defensywa szczycić się będzie czystym kontem.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005