Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


- Paul Scholes 45+
Darron Gibson 61'
Antonio Valencia 71'
Wayne Rooney 72'
Paul Scholes 80'
Godzina: 16:00
Data: 05.12.2009 r.
Stadion: Upton Park

WHU: Green (Kurucz 72') - Spector, Tomkins, Gabbidon, Ilunga - Collison, Kovac (Dyer 66'), Parker, Stanislas - Hines (Diamanti 46'), Franco

Man Utd: Kuszczak - Fletcher, Neville (Carrick 33'), Brown, Evra - Anderson, Scholes, Gibson (Berbatow 66') - Valencia, Rooney (Owen 73'), Giggs

Bardzo groźnie pod bramką Kuszczaka zrobiło się w 10. minucie meczu. Gracze United w głupi sposób stracili piłkę przed polem karnym, następnie Fletcher nie zdołał upilnować Hinesa, który posłał piłkę wzdłuż bramki. Tak na szczęście pojawił się Ryan Giggs, który uratował Diabły przed pewną bramką.

Chwilę później Walijczyk zagrywał futbolówkę z rzutu rożnego. Wysoko w powietrze wyskoczył Antonio Valencia i oddał groźny strzał na bramkę Greena. Piłka jednak przeleciała nad poprzeczką.

W 23. minucie z dystansu próbował strzelać z Wayne Rooney. Anglik jednak nie trafił celnie i piłka ponownie poszybowała nad poprzeczką bramki gospodarzy.

Po nieco ponad pół godziny gry defensorom West Ham United świetnie urwał się Antonio Valencia, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Niestety sędzia boczny uniósł chorągiewkę na znak spalonego.

W 40. minucie ładnie na prawym skrzydle wystawił się Valencia, dostał piłkę i od razu wrzucił w pole karne. Tam wbiegał Ryan Giggs, który wyskoczył i zdołał oddać mocny strzał głową. Niestety okazał się on nieco za wysoki i zagroził bramce Greena.

Tuż przed końcem pierwszej połowy akcję lewą stroną poprowadził Ryan Giggs. Wysunął piłkę po ziemi przed samą bramkę, jednak Valencia nie zdążył dobiec do niej na czas.

Chwilę później Scholes zgarnął wybitą przez obrońcę WHU piłkę, wystawił ją sobie na lewą nogę i uderzył z całej siły. Green zdołał dotknąć piłki, jednak ta i tak wpadła do siatki, dając prowadzenie Manchesterowi United tuż przed przerwą.

Druga połowa zaczęła się w wyraźnie szybszym tempie. Manchester United od początku zaczął atakować. Najpierw dobrą okazję miał Wayne Rooney, który otrzymał podanie od Gibsona. Anglik jednak strzelił ponad poprzeczką.

Chwilę później po kontrze z ostrego kąta strzelał Ryan Giggs. Green jednak nie miał problemów z obroną tego strzału. Odpowiedzią West Ham United był strzał głową Jamesa Tomkinsa. Tomek Kuszczak jednak spokojnie go obronił.

W 62. Minucie swoją klasę ponownie pokazał Darron Gibson. Akcja zaczęła się na lewym skrzydle. Stamtąd w środek pola piłkę doprowadził Ryan Giggs. Widząc nabiegającego Gibsona wystawił mu lekko piłkę. Darron uderzył i piłka z wielkim impetem wpadła do siatki Greena.

Chwilę później mieliśmy groźną sytuację pod bramką Tomka Kuszczaka. Alessandro Diamanti został sfaulowany przez Andersona blisko pola karnego. Poszkodowany wykonał rzut wolny i przymierzył w samo okienko bramki. Polak jednak fantastycznie wybronił to uderzenie i wybił piłkę na korner.

W 68. minucie bramkę West Ham United postanowił zaatakować Patrice Evra. Po ładnym rajdzie i przedarciu się przez obronę londyńczyków Francuz zdołał oddać strzał po ziemi. Piłka jednak minęła bramkę rywali tuż obok słupka.

Czerwone Diabły w drugiej części spotkania grały jak z nut. To też na kolejną bramkę nie trzeba było długo czekać. W 71. minucie Anderson świetnie wystawił piłkę po ziemi z lewej flanki, a piłkę do bramki z bliskiej odległości skierował Antonio Valencia.

Ekwadorczyk szybko odwdzięczył się kolegom za możliwość strzelania gola. W 74. Minucie mieliśmy lustrzaną akcję, w której Valencia zagrywał w pole karne po ziemi. Tam czekał już Wayne Rooney, który podniósł wynik na 4:0. Po tej bramce manager WHU postanowił zmienić broniącego Roberta Greena.

Parę minut później mało brakowało, żeby gospodarze zmniejszyli rozmiary swojej porażki. Ilunga zagrał na prawą stroną pod polem karnym. Tam znalazł się niepilnowany Stanislas i uderzył po ziemi w stronę długiego słupka Kuszczaka. Na szczęście futbolówka minęła słupek Tomka po zewnętrznej stronie.

84. minuta to świetne podanie Dymitara Berbatowa w środek pola karnego, gdzie wbiegał rozpędzony Valencia. Ofiarnym wślizgiem akcję jednak powstrzymał w ostatniej chwili jeden z defensorów WHU. Giggs próbował jeszcze lobować bramkarza gospodarzy, jednak sędzia odgwizdał wcześniej faul Walijczyka.

Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Czerwone Diabły po bardzo dobrej drugiej połowie rozgromiły na wyjeździe West Ham United aż 0:4. Kolejne spotkanie już we wtorek. Manchester United zmierzy się z Wolfsburgiem w Lidze Mistrzów.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005