Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


Patrice Evra 35'
Wayne Rooney 59'
Wayne Rooney 62'
Wes Brown 62'
Abou Diaby 64' (sam.)
Andrei Arshawin 41'
Alexandre Song 23'
William Gallas 31'
Robin van Persie 45'
Manuel Almunia 58'
Emmanul Eboue 71'
Bacary Sagna 75'
Godzina: 18:15
Data: 29.08.2009 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Foster - Evra, Brown, Vidic, O'Shea - Giggs (Berbatow 86'), Carrick, Nani, Fletcher - Valencia (Park 64'), Rooney

Arsenal: Almunia - Sagna, Vermaelen, Gallas, Clichy - Eboue (Bendtner 71'), Diaby, Denilson (Denilson 79'), Song Billong - Arshavin (Ramsey 81'), Van Persie

Manchester United pokonał po dramatycznym spotkaniu Arsenal 2:1 (0:1) w hicie 4. kolejki Premiership.

Sir Alex Ferguson po raz pierwszy w tym sezonie zdecydował się postawić od pierwszych minut tylko na jednego napastnika – Wayne’a Rooneya. Dwóch snajperów do gry desygnował z kolei Arsene Wenger.

W pierwszych minutach gra była bardzo wyrównana. Częściej przy piłce utrzymywali się londyńczycy, ale nie potrafili przedrzeć się przez defensywę „Czerwonych Diabłów”.

Dopiero w 9. minucie zrobiło się interesująco pod bramką Arsenalu. Wayne Rooney ładnie przerzucił piłkę do Darrena Fletchera, lecz ten uderzając z lewej nogi posłał piłkę nad poprzeczką.

W kolejnych minutach sporo było niedokładnej gry zarówno ze strony Manchesteru United jak i Arsenalu. Piłkarze obu drużyn sprawiali wrażenie sparaliżowanych stawką prestiżowego spotkania. Piłkę stosunkowo często gubił najbardziej doświadczony na placu gry Ryan Giggs.

„Kanonierzy” dobrą okazję na objęcie prowadzenia mieli w 25. minucie, kiedy to obrońcom gospodarzy urwał się Robin van Persie. Strzał Holendra w ostatniej chwili zablokował jednak Patrice Evra. Chwilę później przed szansą stanął Andriej Arszawin. Rosjanin dopadł do źle wypiąstkowanej piłki przez Bena Fostera, ale posłał futbolówkę nieznacznie nad poprzeczką.

W 40. minucie sir Alex Ferguson zaczął mocniej przeżuwać gumę. Na uderzenie zza pola karnego zdecydował się bowiem Andrij Arszawin, piłka nabrała potężnej prędkości i mimo interwencji Fostera zatrzepotała w siatce Manchesteru United.

„Czerwone Diabły” straty chciały odrobić jeszcze przed końcem pierwszej części spotkania. Zdecydowane ataki na bramkę Manuela Almunii nie przyniosły jednak bramkowego efektu.

Po zmianie stron Arsenal szybko stanął przed szansą pogrążenia gospodarzy. W 48. minucie przez obronę Manchesteru United przedarł się Arszawin, zagrał piłkę do nadbiegającego van Persiego, ale uderzenie Holendra instynktownie wybronił Foster. Mistrzowie Anglii odpowiedzieli niecelnym strzałem Antonio Valencii.

W 59. minucie wychodzącego na czysta pozycję Rooneya dostrzegł Giggs. Zanim Anglik doszedł do prostopadłego zagrania Walijczyka został powalony przez Manuela Almunię. Sędzia bez zawahania wskazał na „wapno”, a po chwili sprawiedliwość wymierzył sam poszkodowany.

Po golu Rooneya gra natychmiastowo nabrała tempa. W 63. minucie bliski wyjęcia piłki z siatki po raz drugi był Foster. Z rzutu wolnego dobrym dośrodkowaniem z ostrego kąta popisał się van Persie, a futbolówka odbiła się od poprzeczki.

Nie minęła minuta, a gra błyskawicznie przeniosła się pod pole karne Arsenalu. Tym razem rzut wolny egzekwował Ryan Giggs. Walijczyk zagrał mocną piłkę w szesnastkę, a tam Abou Diaby główkował tak niefortunnie, że trafił do własnej siatki.

Zaraz po wznowieniu gry Diaby miał szansę na odkupienie win. Pomocnik Arsenalu bez trudu przeszedł linię obrony gospodarzy, ale mając przed sobą tylko Bena Fostera uderzył obok prawego słupka.

Na Old Trafford już nikt nie ziewał, bo akcje błyskawicznie przenosiły się z jednego pola karnego pod drugie. W 70. minucie świetnie pokazał się wprowadzony chwilę wcześniej Ji-sung Park. Koreańczyk zaważył lepiej ustawionego Patrice'a Evrę, który pokusił się o mocny strzał. Czujność w bramce zachował Almunia.

Widząc niekorzystny wynik Arsene Wenger postanowił wprowadzić na boisko Eduardo i Aarona Ramseya. Londyńczycy nie mieli jednak pomysłu na rozmontowanie obrony „Czerwonych Diabłów”, którą skutecznie dowodził Nemanja Vidić.

W doliczonym czasie gry (aż pięć minut) gospodarze dwukrotnie mieli okazję na podwyższenie wyniku. Najpierw Dymitara Berbatowa świetnym podaniem obsłużył Nani, ale Bułgar, choć miał sporo czasu do namysłu, uderzył piłkę najgorzej jak tylko potrafił. Chwilę później mocny strzał Naniego obronił Almunia, a dobitka Portugalczyka była niecelna.

W ostatniej sekundzie meczu Robin van Persie wpakował piłkę do siatki, ale jego radość była krótka. Arbiter liniowy odgwizdał bowiem spalonego na jakim znalazł się William Gallas. Sędzia główny odesłał jeszcze na trybuny Arsene’a Wengera, który widząc chorągiewkę w górze ze złości kopnął butelkę.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005