Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


9' Cristiano Ronaldo
19' Cristiano Ronaldo
Andrew O'Brien 42'
Gretar Rafn Steinsson 70'
Godzina: 21:00
Data: 19.03.2008 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: Kuszczak - Hargreaves, Pique, Vidic (Brown 58'), O'Shea - Ronaldo, Fletcher, Anderson (Scholes 70'), Nani - Saha (Rooney 70'), Tevez

Bolton Wanderers: Al Habsi - Steinsson, Meite (Hunt 46'), O'Brien, Gardner, Diouf - McCann, Guthrie (Giannakopoulos 82'), O'Brien - Taylor, Davies

Po raz kolejny wielką formę pokazał dzisiaj Cristiano Ronaldo. Dublet Portugalczyka dał United pewne zwycięstwo 2:0 nad Boltonem na Old Trafford!

W razie zwycięstwa nad zajmującymi 18. miejsce w ligowej tabeli The Trotters United mieli szansę zostać samodzielnymi liderami Premiership. Tradycyjnie już, w składzie gospodarzy nie obyło się bez roszad w składzie – Patrice Evra, Wayne Rooney i Paul Scholes rozpoczęli mecz na ławce rezerwowych, natomiast zabrakło na niej miejsca dla Ryana Giggsa i Michaela Carricka.

Na początku spotkania żadna ekipa nie kwapiła się do przyspieszenia tempa akcji, a gra toczyła się głównie w środku pola.

Pierwszą dobrą sytuację do strzelenia gola Czerwone Diabły miały w 8 minucie. Po łądnej wymianie piłki Louisa Sahy z Carlosem Tevezem, Argentyńczyk mógł stanąć oko w oko z Alim Al-Habsim, jednak źle przyjął piłkę i obrońcy zdążyli wybić ją na rzut rożny.

Ten korner okazał się być zabójczy dla ekipy gości. Po dośrodkowaniu Naniego pod bramką Boltonu zrobiło się wielkie zamieszanie, w końcu piłka trafiła do stojącego na 11 metrze od bramki Cristiano Ronaldo. Portugalczyk nie zastanawiał się długo i huknął mocno pod poprzeczkę bramki Kłusaków. Od 9 minuty United prowadzili 1:0!

Ten gol troszkę rozluźnił atmosferę na boisku, a gospodarze co raz częściej przedostawali się pod bramkę rywala. W 15 minucie ładnym strzałem popisał się Nani, jednak piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką.

Trzy minuty później z dobrej strony pokazał się Tomasz Kuszczak. Piłkarze Boltonu przeprowadzili składną akcję, zakończoną uderzeniem z bliska Kevina Daviesa. Polak jednak był dobrze ustawiony i dość łatwo obronił strzał Anglika.

W 20 minucie zobaczyliśmy kolejny przebłysk geniuszu Ronaldo. Tym razem Portugalczyk znakomicie uderzył piłkę z rzutu wolnego z około 25 metrów. Ali Al-Habsi był bez szans. Od tego momentu na tablicy widniał już rezultat 2:0 dla United.

Przez kolejne minuty obraz gry się wyrównał, a gospodarze sprawiali wrażenie bardzo zadowolonych z dwubramkowego prowadzenia i nie forsowali zbytnio tempa.

Wartą odnotowania okazję podopieczni Sir Alexa Fergusona mieli w 33 minucie. Po szybkiej wymianie piłki między zawodnikami gospodarzy w ostatniej chwili na rzut rożny futbolówkę wybił Ricardo Gardner.

Dwie minuty później ładną, indywidualną akcję przeprowadził Carlos Tevez, jednak strzał Argentyńczyka nie sprawił problemów bramkarzowi gości.

Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie, szczęścia próbował jeszcze John O’Shea, jednak strzał z powietrza reprezentanta Irlandii minął słupek bramki Kłusaków.

Po wznowieniu gry pierwszą groźną akcję przeprowadzili goście, jednak Kevin Davies trafił wprost w Tomasza Kuszczaka.

W 55 minucie Bolton zdobył gola, na szczęście, nie został on uznany przez sędziego. Wspaniałym strzałem z rzutu wolnego popisał się El-Hadji Diouf, ale wykonał go przed gwizdkiem i arbiter nakazał powtórzenie stałego fragmentu gry. „Poprawkę” Senegalczyka obronił Kuszczak.

Trzy minuty później miałą miejsce pierwsza zmiana w szeregach drużyny Sir Alexa Fergusona. Nemanję Vidica zastąpił Wes Brown.

W 60 minucie polski bramkarz znowu miał pełne ręce roboty. Świetnym strzałem z około 30 metrów popisał się Nicky Hunt, jednak Kuszczak znakomitą paradą uchronił swój zespół przed stratą gola.

Lekka przewaga gości w drugiej połowie meczu po raz kolejny dałą o sobie znać w 62 minucie. Tym razem Kuszczaka nie udało się zaskoczyć Gavinowi McCannowi.

5 minut później bliski skompletowania hat-tricka był Cristiano Ronaldo. Tym razem jednak silny strzał Portugalczyka obronił Ali Al-Habsi.

W 70 minucie w ekipie United miałą miejsce podwójna zmiana. Za Louisa Sahę i Andersona na boisku pojawili się Wayne Rooney i Paul Scholes.

Pięć minut później próbował po raz kolejny Nani, ale piłka po jego strzale poszybowała nad bramką.

Ten sam zawodnik mógł strzelić gola w 79 minucie, ale i tym razem nie udała mu się ta sztuka. Jego uderzenie z bliska obronił golkiper Boltonu.

W końcówce gospodarze także atakowali, ale ani Naniemu, ani Tevezowi nie udawało się umieścić piłki w bramce.

W 87 minucie powinno być 2:1. W znakomitej sytuacji z bliska spudłował napastnik Boltonu Taylor.

Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Po dwóch bramkach Cristiano Ronaldo United odniosło pewne zwycięstwo i zostało samodzielnym liderem Premier League! My możemy być zadowoleni z postawy Tomasza Kuszczaka, który popisał się kilkoma dobrymi interwencjami i zachował czyste konto.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005