Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


34' Wes Brown
61' Rio Ferdinand
79' Cristiano Ronaldo
80' Nani
Mascherano 11'
Torres 44'
Mascherano 44'
Arbeloa 53'
Godzina: 14:30
Data: 23.03.2008 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Van der Sar - Brown, Ferdinand, Vidic, Evra - Ronaldo, Scholes, Carrick, Anderson (Tevez 73'), Giggs (Nani 73') - Rooney

FC Liverpool: Reina - Arbeloa, Carragher, Skrtel, Aurelio - Mascherano, Alonso, Kuyt, Gerrard - Babel (Benayoun 66'), Torres (Riise 82')

Dzisiejszego świątecznego popołudnia piłkarze szkockiego managera zafundowali swoim kibicom piękny prezent. Manchester United po świetnym widowisku stworzonym przez obie drużyny zdobył 3 punkty i jest coraz bliżej kolejnego mistrzostwa Anglii. Dzięki trafieniom Browna, Ronaldo i Naniego "Diabły" pokazały, że są w bardzo dobrej formie. Udowodnili również, że z żadną inną drużyną nie gra im się tak dobrze jak z Liverpoolem. Mimo problemów zdrowotnych od początku meczu zagrali Van der Sar i Ferdinand, w drużynie gości Arbeloa.

Mecz rozpoczęła drużyna Liverpoolu i to ona stworzyła pierwszą sytuację. W dogodnej sytuacji znalazł się Torres ale faulował obrońcę gospodarzy - Wes'a Browna.

W 5 minucie po kapitalnym zagraniu Andersona z głębi pola, oko w oko z Reiną stanął Rooney. Niestety nie udało mu się go pokonać.

Cztery minuty później po podaniu z wolnego Paula Scholes'a znowu przed szansą zdobycia bramki stanął Anglik. Jednak nie opanował piłki w polu karnym i ta padła łupem bramkarza gości.

W 10 minucie za brzydki faul na pomocniku gospodarzy żółtą kartkę otrzymał Mascherano.

Trzy minuty później w dobrej sytuacji znalazł się Aurelio. Otrzymał podanie z przed pola karnego i będąc na 7 metrze uderzył mocno ale i bardzo niecelnie.

W 23 minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Ronaldo. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Ryana Giggsa Portugalczyk znalazł się pięć metrów od bramki "The Reds" ale trafił tylko w zewnętrzną część slupka.

26 minuta przyniosła groźne uderzenie Gerrarda. Piłka po rykoszecie przeszła minimalnie nad poprzeczką bramki Van dr Sara.

34 minuta przyniosłą upragnioną bramkę dla United. Po składnej akcji piłkę z prawej strony dośrodkował Rooney, a Brown uprzedził Reinę i głową skierował piłkę do bramki. Trzeba przyznać, że w tej sytuacji kiepsko zachował się bramkarz gości.

W 39 minucie kolejną szansę na zdobycie bramki zmarnował Rooney. Uderzył główką z pięciu metrów ale Reina nie dał się zaskoczyć.

I tak nadeszła 43 minuta. Faulowany w środku pola Torres dostał żółtą kartkę za niepotrzebną dyskusję z sędzią. O dziwo z tą decyzją najbardziej nie zgadzał się Mascherano. Próbował wymusić na arbitrze zmianę decyzji i w rezultacie sam otrzymał drugie napomnienie. A że miał już jedno musiał więc opuścić boisko. W ten sposób bezmyśłnie osłabił swoją drużynę, która od 43 minuty będzie musiała radzić sobie w dziesięciu.

Pierwszą połowę meczu zamknął Xabi Alonso strzałem z rzutu wolnego. Van der Sar nie miał problemów z jego obroną. Chwilę później Steve Bennett zakończył pierwszą odsłonę jakże ciekawego meczu.

Drugą połowę rozpoczęli podopieczni Fergusona. Chwilę później w sytuacji sam na sam znalazł się Ronaldo. Nie potrafił jednak pokonać Hiszpańskiego goalkeepera. W tej sytuacji znowu z dobrej strony zaprezentował się Wazza.

Chwilę później Vidic popełnia prosty błąd i gdyby nie przytomna interwencja przed polem karnym Edwina, napastnik gości - Torres - mógłby doprowadzić do remisu. Sekundy później uderza Gerrard ale i tym razem Holenderski bramkarz nie daje się pokonać.

Do 55 minuty niewiele się działo. Gra toczyła się głównie w środku pola. Jednak już chwile później Rooney dostał kapitalne podanie od Van der Sara (!) i kolejny raz znalazł się przed bramkarzem gości. Mając praktycznie pustą bramkę Anglik trafił Reinę w nogę.

Kolejne minuty obfitowały w pojedynki głównie w środkowej strefie boiska.

W 66 minucie Rafa Benitez zdecydował się na pierwszą zmianę. Za zmęczonego Babela wszedł Yossi Benayoun.

Sześć minut później po raz kolejny w dzisiejszym meczu Rooney ograł z łatwością dwóch zawodników Liverpoolu i dograł piłkę do stojącego przed polem karnym Andersona. Ten jednak fatalnie przestrzelił.

Po tej akcji sir Alex Ferguson zdecydował się na podwójną zmianę. Boisko opuścili Giggs i Anderson, a w ich miejsce pojawili się Nani i Tevez.

Zaledwie sześćdziesiąt sekund później szansę na podwyższenie prowadzenia zmarnował Tevez. Dopadł na 7 metrze do przypadkowo odbitej piłki, uderzył ale Jose Reina wykazał się znakomitym refleksem i zdołał odbić ten strzał.

W 78 minucie Ronaldo zmarnował kolejną sytuację. Po kapitalnym zgraniu piłki klatką piersiową przez Teveza, Portugalczyk znalazł się przed bramkarzem "The Reds" i wywalczył "tylko" rzut rożny. Goalkeeper gości zdołał sparować strzał pomocnika United na poprzeczkę.

Ale co się odwlecze to nie uciecze. Z wywalczonego wcześniej rzutu rożnego dośrodkował piłkę Nani. Do piłki najwyżej wyskoczył Ronaldo i zdobył 25 bramkę w Premiership. 2:0 i dla "Diabłów" i wydaje się, że zawodnicy Liverpoolu nie odrobią już tej straty.

Minutę później, sprowadzony ze Sportingu Lisbona Portugalczyk Nani, wbił gwóźdź do trumny podopiecznych Rafy Beniteza. Po dwójkowej akcji z Rooneyem, minął zwodem obrońcę i uderzył nie dając żadnych szans bramkarzowi gości. 3:0 dla United!!! Istny koszmar zawodników Liverpoolu. Teraz już się na pewno nie podniosą.

Dwie minuty później szkoleniowiec "The Reds"dokonał drugiej zmiany. Za Torresa wszedł Riise.

Do końca spotkania wynikł już nie uległ zmianie. "Czerwone Diabły" do końca kontrolowały przebieg spotkania i zasłużenie odniosły 5 z rzędu zwycięstwo nad Liverpoolem. Na koniec zawodnicy gospodarzy podziękowali kibicom za wspaniały doping. Fani United stworzyli wspaniałą atmosferę w Teatrze Marzeń.

Tym zwycięstwem podopieczni Fergusona zrobili kolejny krok do mistrzostwa.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony