Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


29' Wayne Rooney
41' Paul Scholes 41'
44' Robin van Persie
46' Danny Welbeck
65' Wayne Rooney 65'
Wayne Rooney 12' [sam.]
Michael Kightly 29'
Michael Kightly 59'
Godzina: 16:00
Data: 20.10.2012 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea - Rafael, Ferdinand, Evans, Evra - Carrick, Scholes (Anderson 70') - Valencia (Nani 74'), Rooney, Welbeck (Hernandez 78') - Van Persie.

Stoke City: Begovic - Cameron, Shawcross, Huth, Wilson - Walters (Etherington 70'), Whitehead (Palacios 86'), Nzonzi, Adam, Kightly (Owen 74') - Crouch

Manchester United pewnie pokonał Stoke City 4:2. Autorami goli dla gospodarzy byli Wayne Rooney, Robin van Persie i Danny Welbeck. Podopieczni Tony'ego Pulisa trafienia zawdzięczają Michaelowi Kightleyowi i... Wayne'owi Rooneyowi.

Spotkanie na Old Trafford z dużym animuszem rozpoczęli gospodarze. Już w 34. sekundzie zza pola karnego Stoke uderzał Paul Scholes, lecz strzał Anglika okazał się mocno niecelny. Trzy minuty później swych sił próbował van Persie, ale tym razem akcję zastopowała uniesiona w górę chorągiewka arbitra liniowego sygnalizująca pozycję spaloną Holendra.

W 11. minucie meczu nieoczekiwanie to Stoke wyszło na prowadzenie. Autorem gola został... Wayne Rooney, który niefortunnie interweniował przy wrzutce Waltersa w pole karne De Gei i umieszczając piłkę w siatce Hiszpana nie dał żadnych szans swojemu koledze z drużyny na dobrą interwencję.

W 18. minucie na bramkę United uderzał Peter Crouch. Strzał Anglika okazał się jednak za słaby, aby zaskoczyć De Geę. Chwilę potem z kolei Patrice Evra próbował postraszyć Begovicia, lecz podobnie jak na początku meczu w przypadku Scholesa, tak i tutaj piłka poszybowała wysoko nad bramką Garncarzy.

W 21. minucie ładną akcją dwójkową popisali się van Persie i Welbeck. Ostatecznie jednak ten drugi nie potrafił wystawionej mu przez Holendra piłki skierować do siatki. 3 minuty później goście znów stanęli przed dogodną okazją, kiedy to z okolic 11. metra na bramkę De Gei uderzał Walters. Hiszpański golkiper wyszedł z opresji obronną ręką i popisując się świetną interwencją zapobiegł stracie kolejnego gola.

W 28. minucie Wayne Rooney w pełni się zreflektował za wcześniejszą wpadkę. Popularny Wazza wykorzystał wyśmienite dośrodkowanie van Persiego z lewego sektora boiska i wyskakując najwyżej w polu karnym rywala silnym strzałem głową zmusił golkipera przyjezdnych do kapitulacji.

W 34. minucie meczu przed szansą zdobycia gola powtórnie stanął Danny Welbeck. Anglik znów jednak zmarnował świetne podanie van Persiego i posłał piłkę wysoko w trybuny. 120 sekund później Rooney po raz kolejny próbował uderzeniem głową zaskoczyć Begovicia. Bośniak tym razem był na posterunku. W 39. minucie bramkarza Garncarzy uratowała z kolei poprzeczka. Piękny strzał Welbecka zza pola karnego o milimetry okazał się niecelny.

Gdy wydawało się, że oba zespoły będą schodzić na przerwę z bilansem jednej straconej bramki, gospodarze po serii nieustających ataków zdołali w końcu zmienić wynik na tablicy świetlnej. Gola dającego Diabłom prowadzenie zdobył Robin van Persie, który z obrębu piątki Begovicia oddał silny i niezwykle celny strzał w lewy róg bramki Bośniaka. Duże brawa w tej akcji należą się również Antonio Valencii, bowiem to Ekwadorczyk wypatrzył lukę na prawym skrzydle w bloku defensywnym podopiecznych Tony'ego Pulisa i podaniem po ziemi znalazł byłego napastnika Arsenalu.

Drugie 45 minut gospodarze rozpoczęli z dużym przytupem. Zaledwie 120 sekund po wznowieniu gry United za sprawą Danny'ego Welbecka podwyższyło prowadzenie. Anglik, otrzymując bardzo dobre podanie od swojego rodaka, Wayne'a Rooneya, pięknym szczupakiem posłał futbolówkę obok bezradnego Begovicia. W 49. minucie meczu powinno być już 4-1, lecz tym razem genialną interwencją popisał się bośniacki golkiper, broniąc z najbliżej odległości strzał Danny'ego Welbecka. Warto dodać, iż autorem dośrodkowania był znów Wayne Rooney. W 56. minucie Stoke po raz kolejny mogło mówić o dużym szczęściu. Posłana z prawego skrzydła przez Rafaela piłka o milimetry minęła nadbiegającego Welbecka.

W myśl popularnego przysłowia, mówiącego, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, w 59. minucie Diabły zostały ukarane przez rywala za nieskuteczność. Autorem gola kontaktowego został Michael Kightley, który wpierw przedarł się z futbolówką przez cały blok obronny gospodarzy, a potem silnym strzałem pokonał De Geę. Co warte dodania, piłkę po drodze Hiszpan zdołał jeszcze lekko musnąć, lecz ta ostatecznie odbijając się od dwóch słupków zakotwiczyła w bramce United.

Na reakcję drużyny wicemistrza Anglii nie trzeba było długo czekać. W 65. minucie swojego kolejnego gola zdobył Wayne Rooney, kompletując niecodziennego hat-tricka. Asystę przy trafieniu Anglika zanotował van Persie, który dośrodkowując piłkę z prawego rogu boiska posłał piłkę idealnie na woleja swojego partnera z drużyny.

Kwadrans przed końcem spotkania piłkarze United mogli po raz piąty wprawić w ekstazę swoich fanów. Wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Nani, z prawego sektora boiska silnym strzałem zmusił Begovicia do niezwykle wzmożonego wysiłku. Bramka, nawet jakby wpadła, to i tak nie zostałaby jednak uznana, bowiem w momencie podania od Evry Portugalczyk znajdował się na pozycji spalonej.

W 81. minucie bliski zaaplikowania gola swojej byłej drużynie był Michael Owen, lecz strzał Anglika umiejętnie głową zablokował Rio Ferdinand. W końcowych minutach meczu obyło się bez dogodnych okazji po obu stronach i ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 4-2 dla gospodarzy.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony