Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


32' Trevor Sinclair
40' Darius Vassell
90' Robbie Fowler
90' Robbie Fowler
Wayne Rooney 45'
Cristiano Ronaldo 66'
Ruud van Nistelrooy 76'
Godzina: 13:45
Data: 14.01.2006 r.
Stadion: City of Manchester Stadium

Man City: James - Jihai, Dnne, Distin, Jordan - Sinclair, Barton, Ireland, Riera ( Musampa 77' ) - Cole ( Fowler 77' ), Vassell

Man Utd: Van der Sar - Neville, Ferdinand, Silvestre, Evra ( Smith 45' ) - Ronaldo, Fletcher ( Saha 71' ), O'Shea ( Richardson 85' ), Giggs - Rooney, van Nistelrooy

Manchester City wygrał derbowe spotkanie angielskiej Premiership z Manchesterem United 3:1 (2:0). Gospodarze zdeklasowali renomowanych rywali wykorzystując ich głupie błędy. Jedyną bramkę dla United zdobył Ruud van Nistelrooy. Czerwoną kartkę ujrzał Cristiano Ronaldo.

Do spotkania obie ekipy przystąpiły bez kilku podstawowych graczy. W drużynie Manchesteru City zabrakło Claudio Reyny oraz Danny'ego Mills'a. W Unied z kolei nie zagrał Paul Scholes. Wszyscy leczą kontuzje. Jednak w Czerwonych Diabłach zadebiutował nowopozyskany Patrice Evra. Do składu United powrócił Ruud van Nistelrooy.

Mecz rozpoczęli gospodarze. Już w pierwszej minucie dośrodkować w pole karne próbował Trevor Sinclair, ale Rio Ferdinand dobrze go powstrzymał. Chwilę później Sinclair złapany został na spalonym. Rzut wolny wykonał Patrice Evra - był to jego pierwszy kontakt z piłką w drużynie United.

W 6. minucie na atak porwał się Wayne Rooney, jednak jego indywidualny rajd przerwał Dunne. Po szybkiej kontrze i błędzie Silvestr'a i O'Shea United od utraty bramki uratował Van der Sar.

W 10. minucie ładną dwójkową akcję przeprowadzili Cristiano Ronaldo z Rooney'em, ale zabrakło wykończenia wbiegającego w pole karne Ruud van Nistelrooy'a. Chwilę później Evra wykonywał rzut wolny z dużej odległości. Próbował dośrodkować w pole karne, ale piłka poszybowała daleko od zawodników obu drużyn.

W miarę upływu czasu tempo spotkania rozkręcało się. Zarówno gospodarze, jak i goście chcieli zdobyć szybko bramkę. Stąd wynikały naprzemienne ataki obu ekip. W 26. minucie Mikael Silvestre sfaulował Dariusa Vassella. Rzut wolny wykonał Barton. Uderzył na tyle potężnie, że Van der Sar z ogromnym trudem sparował piłkę poza linię końcową.

W 32. minucie Ireland dobrze podał do Sinclaira, a ten, wykorzystując błąd Silvestre'a, uderzył mocno z woleja nie dając żadnych szans Van der Sarowi. Gospodarze objęli prowadzenie.

Manchester United od razu rzucił się do odrabiania strat. Po stracie gola motorem drużyny stał się Cristiano Ronaldo, który walczył o każdą piłkę i wyprowadzał każdy atak. Niestety, cały czas brakowało wykończenia. Nawet fakt, że Gary Neville włączał się do ataków, nie przyniósł upragnionej bramki.

W 38. minucie Wayne Rooney został złapany na spalonym. Zawodnicy United nie zdążyli wrócić do obrony, kiedy David James szybko wykonał rzut wolny. Piłka trafiła do Andy'ego Cole'a.

W 40. minucie było już 2:0. Andy Cole szybko przemieścił akcję pod bramkę United, wyłożył piłkę Vassellowi. Anglik dostawił tylko nogę. Man Utd został skarany za śmiałe, nierozważne ataki.

Goście nie byli w stanie nic zrobić. Wiatr w żagle złapało City, które zaraz po zdobyciu drugiej bramki miało kolejną sytuację do zdobycia gola, ale Andy Cole fatalnie przestrzelił.

Jeszcze przed przerwą United miało dwie dobre okazje do zmniejszenia rozmiaru porażki. W 42. minucie dobry rajd wykonał Rooney, jednak wywalczył tylko rzut rożny. Chwilę później Ryan Giggs podał do Cristiano Ronaldo, ten niestety źle uderzył w piłkę i nie trafił nawet w światło bramki.

W 45. minucie żółtą kartkę ujrzał Wayne Rooney za wykłócanie się z arbitrem, panem Bennettem. Młody Anglik ponownie pokazał, że nie potrafi zahamować swoich emocji.

Do przerwy już nic się nie zmieniło. Pierwsza połowa, mimo ataków obu drużyn, należała do gospodarzy.

Druga połowa rozpoczęła się od zmiany dzisiejszego debiutanta Patrice'a Evry. W miejscę Francuza wszedł Alan Smith. Sir Alex Ferguson postanowił wzmocnić siłę ataku i zarazem zdjąć nie zgranego jeszcze z drużyną Evre.

Manchester United po wzowieniu gry po przerwie zaczął atakować. Najpierw Giggs przeprowadził dobrą akcję skrzydłem, a później Rooney środkiem. Obie źle wykończone.

W 51. minucie wydawało się, że padnie wreszcie bramka dla gości. O'Shea doskonale przedarł się przez linię pomocy City i dograł na długi słupek do Ronaldo. Portugalczyk uderzył z półwoleja... prosto w Jamesa.

Czerwonym Diabłom cały czas brakowało tego ostatniego podania. Duża ilość strat i niedokładnośc w rozgrywaniu akcji sprawiały, że United nie potrafił zdobyć bramki. W 58. minucie Ruud van Nistellroy znalazł się pod bramką rywali, ale w ostatniej chwili interweniował Distin. Chwilę później w polu karnym znalazł się Rooney. Strzelił niestety obok słupka. Była to najlepsza okazja United do zdobycia gola.

United miało ogromną przewagę. Bramka wisiała w powietrzu. Gospodarzom w dzisiejszym dniu sprzyjało szczęście, ale jak to mawiają, szczęście sprzyja lepszym. W 64. minucie kolejną dobrą okazję zmarnował Ronaldo, który potężnie uderzył z prawego skrzydła. Piłka minęła bramkę Jamesa.

W 66. minucie czerwoną kartkę ujrzał Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w chamski sposób sfaulował Andy'ego Cole'a i został odesłany do szatni. Tym samym Ronaldo przypieczętował swój nienajlepszy występ w dzisiejszych derbach.

Mimo gry w dziesiątkę United ciągle atakowało. Sir Alex Ferguson postanowił zagrać va bank. W 70. minucie za Darrena Fletchera wszedł Louis Saha. Zmiany dokonali również gospodarze. Za kontuzjowanego Richarda Dunne'a wszedł Nedum Onouha.

W 76. minucie Manchester United zdobył kontaktową bramkę. Alan Smith dobrze podał do Ruud van Nistelrooy'a, a ten wykonał to, co do niego należy. 2:1.

United uwierzyło, że może jeszcze coś osiągnąć w tym meczu. Wreszcie udało wykończyć się akcję. Tymczasem w szeregach gospodarzy dokonane zostały dwie zmiany. Fowle wszedł za Cole'a, a Musampa za Rierę.

W 82. minucie rzut rożny dla gości wykonał Musampa. Edwin Van der Sar wyłapał piłkę i szybko wykopał ją w stronę Rooney'a. Tam jednak był Sinclair, który przerwał kontrę gości.

Pięć minut przed końcem Sir Alex Ferguson zdecydował się na ostatnią zmianę. Za Johna O'Shea wszedł Kieran Richardson. Chwilę po tym rzut wolny wykonał Alan Smith. Piłka trafiła właśnie do Richardsona, ale wywalczył on tylko rzut rożny.

W 88. minucie groźny kontratak przeprowadzili gospodarze. Na szczęście dla United Darius Vassell uderzył niecelnie. Kilkadziesiąt sekund później piłka znalazła się pod bramką Jamesa. Louis Saha uderzył mocno i... nie trafił w bramkę. Trochę więcej precyzji i mogło dojść do wyrównania.

Ostatnią nadzieją United był sędzia, który doliczył cztery minuty. W 92. minucie Rooney przedostał się przez szczelną obronę City i po raz kolejny spudłował.

Kiedy wydawało się, że pan Bennett zakończy dzisiejsze zawody, Robbie Fowler, który chwilę wcześniej ujrzał żółtą kartkę za faul na Smithie, dobił Manchester United strzelając bramkę na 3:1. Dobrze asystował Vassell.

Parę sekund po wznowieniu gry sędzia zakończył dzisiejsze zawody. Manchester United zagrał słabo, popełniając wiele błędów w ataku i w obronie. City wygrywa jak najbardziej zasłużenie. W swoim debiucie Patrice Evra nie pokazał wielkiego futbolu, ale miejmy nadzieję, że się rozegra.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony