Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


14' Jesse Lingard
23' Anthony Martial
53' Wayne Rooney
55' Matteo Darmian
60' Anthony Martial
Stephen Ireland 85'
Godzina: 21:00
Data: 02.02.2016 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea – Darmian, Smalling, Blind, Borthwick-Jackson – Fellaini (Herrera 80'), Carrick, Lingard, Mata (Pereira 88'), Martial (Depay 79') – Rooney

Stoke City: Butland – Pieters, Muniesa, Wollscheid (Bardsley 30'), Johnson – Arnautović, Whelan, Bojan (Ireland 61'), Affelay, Walters – Crouch

Manchester United pokonał Stoke City 3:0 (2:0) w meczu 24. kolejki Premier League, który odbył się na Old Trafford. Czerwone Diabły we wtorkowy wieczór zaprezentowały futbol nie tylko przyjemny dla oka, ale co ważniejsze skuteczniejszy. Strzelecką formą znów zaimponował Wayne Rooney.

Manchester United od pierwszej minuty starcia z The Potters narzucił wysokie tempo. Piłka szybko krążyła między zawodnikami, a co ważniejsze zagrania były dokładne i przemyślane. Już w 2. minucie w dobrej sytuacji strzeleckiej znalazł się Juan Mata, ale uderzenie Hiszpana zostało zablokowane. Chwilę później groźnie zza pola karnego strzelał Wayne Rooney.

W 14. minucie Manchester United objął prowadzenie. Na lewym skrzydle Mata uruchomił dobrym podaniem Camerona Borthwicka-Jacksona, ten dograł precyzyjnie piłkę na czwarty metr, a tam efektownym „szczupakiem” popisał się Jesse Lingard.

Po objęciu prowadzenia Manchester United nie zwolnił tempa. Już chwilę po wznowieniu gry kolejną dobrą okazję miał Anthony Martial. Francuz efektownie przedarł się przez linię obrony, wpadł w pole karne, ale trafił piłką tylko w boczną siatkę.

W 18. minucie Martial znów wystąpił w roli głównej. Tym razem 20-latek zszedł z piłką ze skrzydła do środka boiska, uderzył mocno zza pola karnego, lecz dobrą interwencją popisał się Jack Butland.

W 23. minucie golkiper Stoke nie miał już nic do powiedzenia. Czerwone Diabły wyprowadziły znakomitą kontrę – piłka spod bramki została błyskawicznie przetransportowana na skrzydło do Maty, ten zagrał do Rooneya, Anglik ładnym przerzutem dostrzegł w szesnastce Martiala, który precyzyjnym i niezwykle mocnym strzałem posłał piłkę do bramki The Potters. Na tablicy świetlnej było już 2:0, a kibice przecierali oczy ze zdumienia widząc tak efektownie i skutecznie grający Manchester.

W odpowiedzi Stoke ruszyło jednym z nielicznych ataków. Marko Arnautović pokusił się o strzał z dystansu, David de Gea nie musiał jednak interweniować, bo piłka minęła jego bramkę. W 33. minucie niezłą okazję po rzucie rożnym miał Jonathan Walters, ale z bliskiej odległości nie trafił w bramkę United.

W 39. minucie Czerwone Diabły znów podkręciły tempo i były bliskie zdobycia trzeciej bramki. Z narożnika pola karnego piłkę na pole bramkowe wrzucił Matteo Darmian, do futbolówki doszedł Juan Mata, niestety uderzył głową niecelnie.

Po tak dobrej połowie w wykonaniu United nastroje na Old Trafford były wyborne i nikt nie myślał o tym, aby gwizdać lub buczeć na zawodników i menadżera Czerwonych Diabłów.

Po zmianie stron entuzjazm gospodarzy nie osłabł. W 50. minucie piłkę do bramki wpakował Wayne Rooney. Sędzia nie uznał jednak trafienia Anglika, bo stwierdził, że ten nieprzepisowo odepchnął w ofensywie Glena Johnsona.

W 53. minucie nie było już żadnych wątpliwości. Manchester United po raz kolejny wyprowadził szybką kontrę, którą strzałem do pustej bramki z pięciu metrów zakończył Rooney. Anglik otrzymał fantastyczne podanie od Martiala z lewej flanki, a chwilę wcześniej akcję do Francuza znakomicie rozprowadził Mata.
Trzeci gol zmienił oblicze meczu na Old Trafford. Manchester United nie atakował już bramki Stoke z tak dużym rozmachem. Zespół Van Gaala pozwolił przejąć The Potters inicjatywę i nastawił się na grę z kontry.

W 83. minucie bliski podwyższenia rezultatu był Memphis Depay, który zastąpił kilka minut wcześniej Martiala. Holender po szybkiej akcji dostał piłkę w polu karnym, niestety przymierzył niecelnie.

Do końca spotkania Czerwone Diabły spokojnie kontrolowały przebieg gry i zasłużenie zgarnęły komplet punktów.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony