Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


18' Danny Murphy
43' John Panstil
72' Clint Dempsey
87' Zoltan Gera
Paul Scholes 17'
Johny Evans 27'
Patrice Evra 45'
Cristiano Ronaldo 55'
Wayne Rooney 81'
Wayne Rooney 88'
Godzina: 16:00
Data: 21.03.2009 r.
Stadion: Craven Cottage

Fulham: Schwarzer - Pantsil, Hughes, Hangeland, Konchesky - Dempsey Gera 82'), Murphy (Dacourt 67'), Etuhu - Davies, Johnson, Zamora

Man Utd: Van der Sar - O'Shea (Tevez 70'), Ferdinand, Evans, Evra - Ronaldo, Fletcher, Scholes, Giggs, Park - Berbatow (Rooney 46')1

Manchester United traci kolejne punkty w walce o tytuł Mistrza Anglii. Po słabej pierwszej połowie, niezliczonej liczbie ataków w drugiej i dwóch czerwonych kartkach, Diabły przegrały 2:0 z Fulham Londyn.

Od początku meczu inicjatywę przejęli zawodnicy z Londynu. Jako pierwszy strzał na bramkę oddał Dempsey. Dobrze odnalazł się w polu karnym Edwin van der Sara i uderzył z całej siły. Na szczęście nie trafił w światło bramki.

Czerwone Diabły nie mogły odnaleźć się w obronie. W szeregach United było widać brak komunikacji i nerwowość. Prawdziwe zamieszanie w 18. minucie wywołał jednak Paul Scholes. Po dośrodkowaniu Simona Daviesa, do piłki doszedł Murphy i uderzył głową. Paul podniósł obie ręce do góry i zablokował piłce drogę do bramki. Anglik został odesłany do szatni, a rzut karny bezlitośnie wykorzystał Danny Murphy.

Przeciwnicy wyraźnie podbudowali morale. W ciągu kilkunastu sekund po pierwszej bramce, mieli 3 dobre okazje strzeleckie. Najgroźniejszy był strzał Johnsona. Edwin van der Sar był zmuszony bronić na raty.

Manchester United przez większość czasu był stłamszony na własnej połowie. Nieliczne kontrataki nie przynosiły rezultatów, gdyż piłkę szybko przechodziła w posiadanie Londyńczyków. Nieporadność zawodników Fergusona zaczęła przekładać się na faule i w konsekwencji kartki. W 28. minucie żółty kartonik otrzymał Jonny Evans za niesportowe zachowanie.

Jedne z pierwszy prób strzałów na bramkę oddał Cristiano Ronaldo. Najpierw w 33. potem w 43. minucie. Po obu uderzeniach z rzutu wolnego piłka trafiła jednak prosto w mur. Do końca pierwszej części spotkania żadna z drużyn nie zdołała już realnie zagrozić bramce przeciwników.

Ferguson postanowił ożywić nieco grę po 15 minutach odpoczynku. Na boisko wbiegł Wayne Rooney, zastępując Dymitara Berbatowa. Zapowiadało się nieźle, już w pierwszej akcji Rooney ładnie odegrał piłkę przed polem karnym do Parka, ten po zwodzie oddał mocny strzał, niestety ponad bramką.

Kilka minut później Ronaldo po nieudanym dryblingu odegrał się ostrym wślizgiem na Murphym. Sędzia mając na uwadze jego wcześniejsze przewinienia bez wahania wyciągnął żółty kartonik.

Gra Diabłów zaczynała się nieco ożywiać. Około 60. minuty Diabły przez dłuższy czas atakowały bramkę Schwarzera. Najpierw strzał Rooneya z dystansu został zablokowany, później po dośrodkowaniu z prawej strony głową uderzał Ronaldo. Główką Portugalczyka była zbyt słaba, że pokonać bramkarza przeciwników.

Niesłychane szczęście mieli gracze Fulham w 65. minucie. Ronaldo uciekł obrońcom na lewym skrzydle, podał do po ziemi do Parka w pole karne. Koreańczyk nie przyjął jednak dobrze piłki i Schwarzera obronił. Prawie na pustą bramkę dobijał Rooney. Ten również trafił prosto w goalkeepera. Jeszcze chwilę później z narożnika pola karnego próbował strzelać Wazza. Tym razem został jednak w porę zablokowany. Zawodnicy Fulham mieli sporo szczęścia, że udało im się przetrwać to oblężenie.

Po kilkuminutowym natarciu Diabłów, Fulham zdołało wyprowadzić kontrę. Dempsey nie miał do kogo odegrać, a że miał sporo miejsca szybko uderzył na bramkę Edwina. Piłka zmierzała w okienko bramki, jednak minęła się z nim o dobrych kilka metrów. Fergie widząc, że na zegarze czasu coraz mniej, postanowił postawić wszystko na jedną kartę. Za Johna O'Shea wszedł Carlos Tevez.

72. minuta to ostry faul na Rooneyu w groźnej odległości od bramki gospodarzy. Do piłki podszedł nie kto inny jak Cristiano Ronaldo. Portugalczyk chyba jednak zaniedbuje trenowanie strzałów z wolnego, gdyż po raz 3 w tym meczu trafił prosto w mur. Mimo to tempo i pressing narzucone przez United utrzymywało się cały czas.

Niedługo potem świetną piłkę z głębi pola dostał Carlos Tevez. Miał przed sobą dwóch obrońców, jednak zaryzykował i wypuścił piłkę przed siebie. Minął jednego zawodnika, zdołał podać w pole karne, jednak piłkę przejęli gracze Fulham.

Mimo niezliczonej ilości ataków Manchesteru United, ostatnie słowo w tym meczu należało do Fulhamu. Po szybkiej kontrze prawym skrzydłem piłkę dostał Gera, podbił ją w gorą i świetnym strzałem z przewrotki pokonał van der Sara.

W tym momencie nerwy puściły graczom United, a konkretnie Rooneyowi. Po zbyt szybkim rozegraniu akcji przez Fulham i gwizdku sędziego, Rooney złapał piłkę i zamiast podać przeciwnikom wyrzucił z całej siły przed siebie. Sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę i Diabły kończyły mecz z 9 zawodników.

Mimo sporej ilości doliczonych minut, Manchesterowi United nie udało się już nic zmienić. Kolejna gorzka porażka Czerwonych Diabłów i kolejne zgubione punkty w walce o Mistrzostwo Anglii


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony