Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


17' Leonardo Ulloa 17'
33' Ritchie De Laet
63' David Nugent [k.]
64' Esteban Cambiasso
79' Jamie Vardy
83' Jose Leonardo Ulloa [k.]
Robin van Persie 13'
Angel di Maria 16'
Ander Herrera 57'
Tyler Blackett 83'
Wayne Rooney 83'
Godzina: 14:30
Data: 21.09.2014 r.
Stadion: King Power Stadium

Leicester City: Schmeichel - De Laet, Morgan, Moore, Konchesky - Hammond, Cambiasso (King 74’), Nugent (James 75’), Drinkwater – Vardy (Schlupp 87’), Ulloa

Manchester United: De Gea - Rafael, Evans (Smalling 30’), Blackett, Rojo - Blind, Herrera, Di Maria (Mata 76’) – Falcao (Januzaj 71’), Rooney, Van Persie

W 5. kolejce Premier League Manchester United po pasjonującym spotkaniu przegrał na wyjeździe z Leicester City 3:5 (2:1). Czerwone Diabły prowadziły w pewnym momencie 2:0, nawet 3:1, ale po serii błędów sędziego i błędów własnych ostatecznie wyjechały z King Power Stadium bez punktu. Gole dla Diabłów zdobyli Robin van Persie, Angel di Maria oraz Ander Herrera.

Spotkanie na King Power Stadium rozpoczęło się od wzajemnego badania się rywali. Ani Manchester United, ani Leicester City nie ruszyły do huraganowych ataków. Nic więc dziwnego, że na pierwszą ciekawą sytuację trzeba było czekać do 11. Minuty. Wtedy to Angel di Maria podbiegł kilkanaście metrów z piłką i kapitalnie dograł do Robina van Persiego, który znalazł się w sytuacji sam na sam ze Schmeichelem, ale ten pojedynek Holender przegrał.

Były Kanonier zrehabilitował się minutę później, gdy dostał idealne dośrodkowanie na głowę od Radamela Falcao i z małą pomocą obrońcy pokonał Kaspera Schmeichela. Było 1:0 dla Manchesteru United. W tym pierwszym kwadransie gry bardzo dobrze prezentowali się przede wszystkim Radamel Falcao i Angel Di Maria. Ten drugi swoją kapitalną dyspozycję od początku pobytu w Manchesterze United udowodnił w 16. minucie, kiedy to po ładnej dwójkowej akcji z Rooneyem znalazł się w polu karnym i kapitalnym lobem strzałem spod kolana pokonał Schmeichela. Gol Argentyńczyka dał prowadzenie Czerwonym Diabłom 2:0.

Odpowiedź Lisów była natychmiastowa. Po bardzo ładnej akcji prawym skrzydłem Vardy’ego i dośrodkowaniu Leonardo Ulloa uprzedził Evansa oraz Rafaela i pięknym strzałem głową pokonał bezradnego w tej sytuacji Davida de Geę. Kibice zgromadzeni na King Power Stadium byli świadkami kapitalnego widowiska, w którym już po osiemnastu minutach widzowie byli świadkami trzech bramek.

W 20. minucie kapitalnym 40-metrowym podaniem popisał się Wayne Rooney, a piłka trafiła w pole karne wprost na nogę van Persiego. Holender uderzył z powietrza i niewiele się pomylił, ale nawet gdyby trafił do siatki, to gol nie zostałby uznany, gdyż były gracz Arsenalu Londyn był na półmetrowym spalonym. Osiem minut później Daley Blind uderzył z powietrza po wybiciu piłki po rzucie rożnym przez jednego z obrońców Leicester City. Piłka skozłowała jeszcze przed Schmeichelem, ale Duńczyk pewnie złapał futbolówkę w ręce.

Po tej sytuacji trzeba było czekać 20 minut na kolejną interesują akcję na King Power Stadium. Po rzucie rożnym Robin van Persie przyjął piłkę na klatkę piersiową i zgrał ją na linię pola karnego do Angela di Marii, którego strzału minął bramkę Schmeichela…ale sędzia Mark Clattenburg z sobie znanych powodów wskazał na kolejny korner, po którym blisko szczęścia był Marcos Rojo.

Kapitalnie mogła rozpocząć się druga połowa dla Manchesteru United. Po podaniu Wayne’a Rooneya, Radamel Falcao przyjął piłkę na prawą nogę i uderzył z powietrza. El Tigre miał jednak pecha, bo po jego strzale futbolówka trafiła w poprzeczkę. Manchester United cisnął rywala i po chwili dopiął swego. Najpierw z prawej strony bardzo dobrze dośrodkował Rafael, ale piłka minęła trzech zawodników Diabłów. Na szczęście akcję zamykał Rooney, który zgrał piłkę do di Marii, a Argentyńczyk uderzył na bramkę Schmeichela. Futbolówka po strzale byłego gracza Realu Madryt wyszłaby za linię końcową, ale czujny byłAnder Herrera, który piętką zmienił tor lotu piłki i zaskoczył bramkarza Lisów podwyższając prowadzenie podopiecznych Louisa van Gaala na 3:1. Po tej bramce wydawało się, że emocje w tym meczu się skończyły.

W 62. minucie Leicester zdobyło gola kontaktowego, po rzucie karnym wykonanym przez Davida Nugenta podyktowanym za bardzo wątpliwy faul Rafaela na Vardym. Inna sprawa, że sędzia wcześniej nie odgwizdał ewidentnego przewinienia na Brazylijczyku. Manchester chyba był jeszcze myślami przy błędzie arbitra, gdyż minutę później Leicester wyrównało. Najpierw strzał oddał Hammond, który trafił w Nugenta. Czujny był jednak Cambiasso, który płaskim strzałem po ziemi z 12 metrów pokonał de Geę. Po 65 minutach gry na tablicy wyników widniał wynik 3:3!

Manchester United wyglądał jak bokser, który dostał cios na szczękę i osunął się na deski. Leicester po bramce wyrównującej szukał gola dającego tej drużynie prowadzenie, ale szczęśliwie broniły się Czerwone Diabły próbując się odgryzać. W 76. minucie ładną akcję na skrzydle przeprowadził De Laet, który ograł Di Marię i odegrał piłkę do Kinga, a gracz Lisów oddał groźny strzał, który minął bramkę de Gei o pół metra. Hiszpan nawet nie drgnął po strzale gracza gospodarzy.

Co nie udało się Kingowi powiodło się Vardy’emu trzy minuty później. Najpierw fatalny błąd w środku pola popełnił Mata, który stracił piłkę na rzecz De Laeta, a Belg kapitalnie dograł piłkę do Vardy’ego, który znalazł się w sytuacji sam na sam z de Geą i pewnym płaskim strzałem pokonał hiszpańskiego bramkarza Manchesteru United. Jakby tego było mało to trzy minuty później Lisy po błędzie Blacketta w pole karne wpadł Vardy i został wycięty równo z trawą przez ciemnoskórego obrońcę Manchesteru United. Sędzia Clattenburg odgwizdał rzut karny i pokazał Blackettowi zasłużoną czerwoną kartkę. Do piłki podszedł Ulloa i pewnie pokonał de Geę strzałem w lewy dolny róg bramki. Było 5:3 dla Leicester City.

Pomimo dwubramkowego prowadzenia Lisy nie zamierzały zwalniać i dążyły do powiększenia prowadzenia. W 88. minucie bardzo dobrą szansę miał rezerwowy Schlupp, który oddał mocny strzał z lewej nogi zza pola karnego, ale pomylił się o dobry metr. W doliczonym czasie gry strzał z powietrza oddał Herrera, ale piłkę pewnie złapał Schmeichel.

Ostatecznie Manchester United po bardzo ciekawym spotkaniu przegrał z Leicester City 3:5, mimo że prowadził 2:0 i 3:1. Mecz z Lisami obnażył ogromne braki i dziury w obronie Czerwonych Diabłów. Być może wpływ na taki, a nie inny wynik miała decyzja sędziego z 61. minuty o podyktowaniu rzutu karnego przy stanie 3:1 dla Manchesteru United. Inna sprawa, że tak doświadczona i mierząca w europejskie puchary drużyna, nie powinna pozwolić na wybicie się z rytmu po złej decyzji arbitra.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005