Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

LIGA MISTRZÓW

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


16' Leo Messi
20' Leo Messi
61' Philippe Coutinho
77' Luis Suarez
-
Godzina: 21:00
Data: 16.04.2019 r.
Stadion: Camp Nou

FC Barcelona: Ter Stegen - Sergi Roberto (Semedo 71'), Piqué, Lenglet, Alba - Rakitić, Busquets, Arthur (Vidal 74') - Messi, Suárez, Coutinho (Dembele 81')

Manchester United: De Gea - Jones, Lindelöf, Smalling, Young - Fred, McTominay, Pogba - Martial (Dalot 65'), Lingard (Sanchez 80'), Rashford (Lukaku 73')

Manchester United przegrał rewanżowe spotkanie z Barceloną 0:3 (0:2) i odpadł z tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Dwie bramki dla Katalończyków zdobył Lionel Messi, a jedno trafienie dołożył Philippe Coutinho.

Czerwone Diabły mecz na Camp Nou zaczęły kapitalnie – od zdecydowanych ataków i wysokiego pressingu na rywalu. Już w pierwszej akcji na listę strzelców mógł wpisać się Marcus Rashford. Anglik dostał znakomite podanie z głębi pola za linię obrońców, wpadł w pole karne, oddał mocny strzał na bramkę Marca-André ter Stegena, ale piłka tylko prześlizgnęła się po poprzeczce i wyszła poza boisko.

W 11. minucie sędzia Felix Brych wskazał na rzut karny, bo uznał, że Fred sfaulował w szesnastce Ivana Rakiticia. Niemiecki arbiter dostał sygnał z VAR-u i postanowił jeszcze raz sprawdzić to zdarzenie. Po chwili podjął słuszną decyzję – o rzucie karnym nie było mowy.

Kilka minut później Manchester United przeprowadził kolejną dobrą akcję, którą strzałem zza pola karnego postanowił skończyć Marcus Rashford. Anglik poślizgnął się jednak przy uderzeniu i Ter Stegen nie miał problemów ze złapaniem piłki lecącej w środek bramki.

Później z Czerwonych Diabłów uleciało powietrze. W 16. minucie błąd przed polem karnym popełnił Ashley Young. Piłkę przejął Lionel Messi, minął z łatwością Freda, podprowadził futbolówkę pod linię szesnastu metrów i uderzył precyzyjnie po dalszym słupku. De Gea wyciągnął się jak długi, ale nie sięgnął piłki.

W 20. minucie prysły nadzieje Manchesteru United na osiągnięcie korzystnego wyniku na Camp Nou. Czerwone Diabły znów popełniły błąd przed własną szesnastką. Piłkę przejął Messi i tym razem zdecydował się na uderzenie z prawej nogi. Wydawało się, że De Gea pewnie złapie futbolówkę, ale ta nieoczekiwanie prześlizgnęła się mu pod tułowiem i wpadła do siatki. Hiszpan długo nie mógł uwierzyć w popełniony przez siebie szkolny błąd.

W kolejnych minutach Barcelona z dużym spokojem rozgrywała piłkę i nie forsowała już tempa, bo miała korzystny wynik. Przed przerwą gospodarze stworzyli sobie jeszcze jedną dobrą sytuację. W doliczonym czasie gry Messi znów zabawił się z defensywą Czerwonych Diabłów, zagrał w pole karne do Jordiego Alby, ten posłał piłkę na dalszy słupek, gdzie akcję zamykał Sergi Roberto, ale z ostrego kąta trafił w De Geę.

W drugiej połowie nie było widać zmiany w grze Manchesteru United. Barcelona cierpliwie czekała na swoją szansę i w 61. minucie doczekała się. Akcję zainicjował Messi, piłka po chwili trafiła do Philippe Coutinho, ten zdecydował się na precyzyjny strzał zza pola karnego i uderzył pod poprzeczkę. De Gea, wysunięty z bramki kilka metrów, nie sięgnął futbolówki i po raz trzeci musiał wyjąć ją z siatki we wtorkowy wieczór.

Manchester United strzał w kierunku bramki Ter Stegena oddał dopiero w 79. minucie. Zza pola karnego uderzył bardzo niewidoczny Jesse Lingard, piłka powędrowała jednak w trybuny. Chwilę później Anglik został ściągnięty z boiska, a w jego miejsce zameldował się wracający po kontuzji Alexis Sanchez.

W 90. minucie Czerwone Diabły były bliskie zdobycia honorowego trafienia. Dalot dośrodkował piłkę w pole karne, na futbolówkę nabiegł Sanchez, oddał strzał głową, ale kapitalną interwencją popisał się Ter Stegen.

Czerwone Diabły we wtorkowy wieczór pożegnały się z Ligą Mistrzów. Teraz muszą skoncentrować się na rozgrywkach ligowych, aby ukończyć rozgrywki w TOP 4 i nie oglądać Champions League tylko w telewizji w kolejnym sezonie.


Archiwum relacji


Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2015/2016

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejdź do góry strony