W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę, bezpieczeństwo i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w naszym dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.
60 'Antonio Rüdiger 65' N'Golo Kante |
Nemanja Matić 15' Ashley Young 21' Ander Herrera 31' Paul Pogba 45' |
|||
Godzina: 20:30 | ||||
Data: 18.02.2019 r. | ||||
Stadion: Stamford Bridge |
||||
Chelsea: Arrizabalaga – Azpilicueta (Zappacosta 82'), Luiz, Rudiger, Alonso – Kante, Jorginho, Kovacić (Barkley 71') – Pedro (Willian 58'), Higuain, Hazard |
||||
Manchester United: Romero – Young, Lindelof, Smalling, Shaw – Herrera, Matić, Pogba – Mata (Pereira 75') – Lukaku (Sanchez 73'), Rashford (McTominay 90') |
||||
Manchester United pokonał Chelsea 2:0 (2:0) i awansował do ćwierćfinału Pucharu Anglii. Gole Andera Herrery i Paula Pogby dały Czerwonym Diabłom pierwszą wygraną na Stamford Bridge od 2012 roku. Manchester United zaczął spotkanie od wysokiego pressingu. Szybko w dobrej sytuacji znalazł się Romelu Lukaku, ale jego strzał z woleja poszybował wysoko nad bramką The Blues. Kilka minut później zaskoczyć Kepę Arrizabalagę próbował Chris Smalling. Anglik skontrował dośrodkowanie Nemanji Maticia – bramkarz Chelsea był na posterunku. Po niezłych początkowych minutach United, inicjatywę na boisku zaczęła przejmować Chelsea. W 11. minucie groźnie z rzutu wolnego uderzał David Luiz. Piłkę po strzale Brazylijczyka odbił Sergio Romero. Z natychmiastową dobitką pospieszył Pedro, lecz i w tym wypadku Argentyńczyk świetnie interweniował. Czerwone Diabły odpowiedziały kąśliwym strzałem Herrery zza pola karnego. Uderzenie choć mocne, to nie sprawiło większych kłopotów golkiperowi gospodarzy. W 17. minucie znakomitą okazję miał Gonzalo Higuain. Świetną piłkę na jego głowę dorzucił Cesar Azpiliqueta, futbolówka po uderzeniu Argentyńczyka minęła jednak bramkę Romero. Inicjatywa wyraźnie leżała po stronie Chelsea i wydawało się, że to gospodarze otworzą wynik meczu. W 31. minucie stało się inaczej. Na lewej stronie boiska Pogba zaczarował Antonio Rüdigera i dorzucił idealną piłkę w pole karne nad linią obrońców. Francuz widział, ze na siódmy metr wbiega Ander Herrera, który następnie strzałem głową zaskoczył Arrizabalagę. Manchester United po zdobytym golu cofnął się na własną połowę i sporadycznie gościł na połowie The Blues. Przewaga gospodarzy była zdecydowana. Niezłą akcję w 38. minucie przeprowadził Eden Hazard. Nie zakończył jej jednak celnym strzałem. Piłkarze Czerwonych Diabłów cierpliwie czekali na swoją szansę. Ta nadeszła w najlepszym możliwym momencie, bo tuż przed przerwą. Akcję prostopadłym podaniem na skrzydło do Rashforda zainicjował Pogba. Francuz pobiegł w pole karne The Blues ile miał tylko sił, dostał idealne podanie od Anglika i głową podwyższył na 2:0! Druga połowa zaczęła się zgodnie z oczekiwaniami – od zdecydowanych ataków Chelsea. Niewiele jednak brakowało, aby w 49. minucie Czerwone Diabły podwyższyły prowadzenie. Kontrę w pojedynkę wyprowadził Marcus Rashford, przebojowo przeszedł linię obrony, ale za lekko dograł piłkę lewą nogą do czekającego na podanie w szesnastce Lukaku. Manchester United bardzo rzadko gościł pod polem karnym The Blues. Przewaga gospodarzy w posiadaniu piłki dochodziła momentami do 77%. Defensywa Czerwonych Diabłów funkcjonowała natomiast bez zarzutu i skutecznie rozbijała ataki piłkarzy Maurizio Sarriego. W 66. minucie indywidualną akcją pod bramką United błysnął Eden Hazard. Belg na pełnej szybkości wpadł w pole karne, minął Shawa, oddał groźny strzał, ale piłka po drodze odbiła się od Lindelofa i przeleciała nad poprzeczką. Każdy nieudany atak Chelsea powodował coraz większą frustracje londyńczyków. Na dwadzieścia minut przed końcem Ole Gunnar Solskjaer zaczął dokonywać pierwszych zmian – Alexis Sanchez zastąpił Romelu Lukaku, a Andreas Pereira pojawił się w miejsce Juana Maty. Czerwone Diabły do końca spotkania perfekcyjnie realizowały plan, który nakreślił na poniedziałkowe spotkanie Ole Gunnar Solskjaer i nie dały sobie wydrzeć zwycięstwa, pierwszego na Stamford Bridge od 2012 roku. |