Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

INNE ROZGRYWKI

[Relacje]


- Michael Owen 15'
Mame Biram Diouf 49'
Wayne Rooney 52'
Wayne Rooney 59'
Park Ji-sung 71'
Wayne Rooney 72'
Gabriel Obertan 88'
Godzina: 04:00
Data: 21.07.2011 r.
Stadion: Centurylink Field

Seattle Sounders: Keller – Riley, Parke, Ianni, Gonzalez – Rosales, Alonso, Fernandez – Friberg – Levesque, Montero

Manchester United: Lindegaard (Amos 46’) – Rafael, Ferdinand, Vidić (Evans 56’), Evra (Fabio 56’) – Young (Carrick 64’), Anderson, Giggs (Park 46’), Nani (Obertan 56’) – Macheda (Diouf 46’), Owen (Rooney 46’)

Manchester United nie miał litości dla Seattle Sounders w swoim drugim meczu podczas tegorocznego tournee po USA. Czerwone Diabły na Centurylink Field zdobyły siedem bramek. Hat-trickiem popisał się Wayne Rooney.

Sir Alex Ferguson desygnował do gry mocniejszą jedenastkę niż w pierwszym spotkaniu z New England Revolution. Wobec kontuzji Dymitara Berbatowa kolejną szansę otrzymał Federico Macheda, a na środku obrony zagrali Rio Ferdinand i Nemanja Vidić.

Seattle Sounders do meczu z mistrzami Anglii przystąpili bez kompleksów. Aktywny w linii ataku był zwłaszcza Fredy Montero. Kolumbijczyk niepokoił Andersa Lindegaarda strzałami z dystansu, ale piłka za każdym razem mijała bramkę Czerwonych Diabłów.

Piłkarze Manchesteru United długo nie potrafili oddać strzału na bramkę gospodarzy, ale już pierwsza próba zakończyła się powodzeniem. W 15. minucie Ashley Young doskonale wypatrzył wybiegającego mu zza pleców Patrice’a Evrę, Francuz dośrodkował na czwarty metr do Michaela Owena, który głową skierował piłkę do bramki Kaseya Kellera.

Stracony gol podciął skrzydła ambitnie grającym Amerykanom. W 18. minucie bliski podwyższenia wyniku był Ashley Young. Anglik uderzył potężnie zza pola karnego, a golkiper Sounders interweniował z najwyższym trudem.

Interesującą akcję Manchester United przeprowadził dziesięć minut później. Po efektownym dryblingu i minięciu dwóch zawodników piłkę z Owenem rozegrał Nani. Portugalczyk dośrodkował następnie wprost na głowę Federico Machedy, ten efektownie uderzył piłkę głową, lecz pomylił się dosłownie o kilka centymetrów.

W 37. minucie z dobrej strony pokazał się Lindegaard. Duńczyk w niezłym stylu obronił mocne uderzenie Montero.

Dwie minuty przed przerwą znakomitą szansę na drugiego gola zmarnował Michael Owen. Anglik otrzymał precyzyjne podanie od Ryana Giggsa, znalazł się w sytuacji sam na sam z Kellerem, ale choć miał dużo czasu, to posłał piłkę wprost w amerykańskiego bramkarza.

Drugą połowę Manchester United rozpoczął znakomicie. Nani zagrał precyzyjną piłkę do wprowadzonego po przerwie Mame Biram Dioufa, który z łatwością minął bramkarza i z ostrego kąta posłał futbolówkę do pustej bramki.

W 51. minucie padła trzecia bramka dla Czerwonych Diabłów. Prawą stroną zaatakował Rafael, oddał piłkę do Naniego, który zauważył lepiej ustawionego Rooneya, a ten bez problemów umieścił futbolówkę pod poprzeczką.

W 53. minucie kibicom Manchesteru United przypomniał się młodziutki Ben Amos. Angielski bramkarz w wielkim stylu obronił atomowe uderzenie Mike’a Fucito z 25 metrów. Kilka minut później bliski szczęścia był Pat Noonan, ale piłka po jego strzale trafiła tylko w poprzeczkę.

Dużo lepiej wyregulowane celowniki mieli piłkarze Czerwonych Diabłów. W 68. minucie świetnym podaniem do Parka popisał się Carrick. Koreańczyk następnie wypatrzył niepilnowanego Rooneya, a Wazza mocnym strzałem z lewej nogi po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

Cztery zdobyte gole nie zaspokoiły ambicji Manchesteru United. Trzy minuty później ładną akcję lewą stroną przeprowadził Gabriel Obertan, zgrał piłkę na jedenasty metr, tam między nogami przepuścił ją Rooney, a pozostawiony bez opieki Park posłał futbolówkę do siatki.

W 72. minucie było już 6:0 dla Czerwonych Diabłów. Obrońców z Seattle zahipnotyzował na lewej stronie Obertan, podał do Rooneya, który mocnym strzałem z woleja skompletował hat-tricka.

Manchester United do samego końca nie miał litości dla gospodarzy. W 88. minucie błąd obrońcy Seattle bezlitośnie wykorzystał Gabriel Obertan.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony