Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

INNE ROZGRYWKI

[Relacje]


83' Salomon Kalou Antonio Valencia 41'
Javier Hernandez 76'
Dymitar Berbatow 90+
Godzina: 16:00
Data: 08.08.2010 r.
Stadion: Wembley

Chelsea Londyn: Hilario - Ferreira (Bruma 79'), Terry, Ivanovic, Cole (Zhirkov 79') - Essien, Mikel (Drogba 60'), Lampard, Kalou - Anelka (Sturridge 61'), Malouda (Benayoun 73')

Manchester United: Van der Sar - O'Shea, Vidic, Evans, Fabio (Smalling 71') - Valencia, Carrick (Fletcher 79'), Scholes (Giggs 79'), Park (Nani 46') - Rooney (Hernandez 46'), Owen (Berbatow 46')

Manchester United pokonał 3:1 (1:0) Chelsea w meczu o Tarczę Wspólnoty. Piłkarze "Czerwonych Diabłów" zaprezentowali dobrą formę przed nowym sezonem, który zainaugurują 16 sierpnia z Newcastle United.

Sir Alex Ferguson spotkanie potraktował poważnie i do gry desygnował mocną jedenastkę. W podstawowym składzie znalazło się miejsce dla Michaela Carricka. Anglik w ostatnim meczu skręcił kostkę i pierwotnie miał pauzować przez dwa tygodnie.

W drużynie znalazło się także dwóch rekonwalescentów – Antonio Valencia i Michael Owen, którzy z powodu kontuzji opuścili przedsezonowe tournee po Ameryce. Dobrym pomysłem było zwłaszcza wystawienie do gry Ekwadorczyka, który od początku robił na boisku sporo szumu.

Valencia swoją szansę miał już w 6. minucie, kiedy to sprytnym lobem próbował zaskoczyć Henrique Hilario. Rezerwowy bramkarz Chelsea spisał się jednak bez zarzutów. Chwilę później Ekwadorczyk dobrze zauważył wbiegającego w pole karne Paula Scholesa, ten uderzył z woleja, ale posłał piłkę nad poprzeczką.

„The Blues” swoich kibiców o mocniejsze bicie serca przyprawili w 17. minucie. Po dośrodkowaniu Florenta Maloudy z rzutu wolnego do piłki doszedł Branislav Ivanović, uderzył głową i Edwin van der Sar musiał sporo się nagimnastykować, aby sparować futbolówkę na rzut rożny.

Odpowiedź „Czerwonych Diabłów” była błyskawiczna. Scholes doskonale zauważył lepiej ustawionego Rooneya, który nie trafił czysto w piłkę. Akcji nie zdążył również zamknąć Michael Owen.

Po pół godzinie gry inicjatywę przejęli zawodnicy Chelsea i obrońcy Manchesteru United mieli sporo pracy. Dobry futbol londyńczycy pokazali zwłaszcza w 37. minucie. Po szybkiej wymianie podań Frank Lampard dostrzegł Ashleya Cole’a, lecz w ostatniej chwili w akcję wmieszał się John O’Shea.

W 41. minucie bramkę zdobył ten, który ciężko na nią pracował od pierwszego gwizdka sędziego. Antonio Valencia przy trafieniu specjalnie gimnastykować się nie musiał, bo ogromną pracę wykonali za niego koledzy. Najpierw Scholes popisał się doskonałym, czterdziestometrowym podaniem do Rooneya, ten błyskawicznie odegrał do wbiegającego w pole karne Valencii, który pewnym strzałem nie dał żadnych szans Hilario.

Chelsea do gry wrócić próbowała jeszcze w pierwszej połowie. Po składnej akcji i podaniu Nicolasa Anelki w bramkę nie trafił jednak Michael Essien.

W przerwie sir Alex Ferguson dokonał aż trzech zmian. Wbrew pozorom Szkot po prowadzeniu Javiera Hernandeza, Dymitara Berbatowa i Naniego wciąż miał pole manewru, bo w meczu o Tarczę Wspólnoty menadżerowie mogą wymienić w czasie meczu aż sześciu piłkarzy.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli piłkarze z Londynu. W 50. minucie bliski wyrównania był Malouda. Jego piekielnie mocne uderzenie minęło prawy słupek bramki Edwina van der Sara, choć niektórzy kibice Chelsea aż podskoczyli ze swoich krzesełek spodziewając się, że piłka wyląduje w bramce.

W kolejnej akcji z doskonałej strony pokazał się Hernandez. Chicharito ładnie przetrzymał piłkę, zagrał do Berbatowa, ale ten będąc na czystej pozycji i mając przed sobą tylko bramkarza Chelsea, nie zdołał jej opanować.

Druga połowa mijała na Wembley bardzo leniwie. Piłkarze Chelsea Edwina van der Sara niepokoili głównie strzałami z dystansu. Holender wiele pracy nie miał, bo piłka najczęściej mijała jego bramkę.

W 76. minucie w centrum zainteresowania znów znalazł się Javier Hernandez. Meksykanin zdobył chyba najdziwniejszego gola w swojej karierze. Świetną pracę na prawym skrzydle wykonał Valencia, który wykorzystał gapiostwo obrony Chelsea, podholował piłkę do linii końcowej i zagrał ją na siódmy metr do wbiegającego w szesnastkę Chicharito. Co zrobił Hernandez? Próbował mocnym strzałem wykończyć akcję, ale stracił równowagę i uderzając piłkę trafił w... swoją głowę. Na szczęście futbolówka wpadła do siatki.

Druga bramka wyraźnie podrażniła ambicje Chelsea, która ruszyła do zdecydowanych ataków. W 83. minucie londyńczycy dopięli wreszcie swego. Edwin van der Sar mocny strzał Daniela Sturridge’a zza pola karnego sparował tak niefortunnie, że piłka spadła pod nogi Salomona Kalou, a ten nie miał problemów ze skuteczną dobitką.

Przez kontaktową bramkę Chelsea w obronie Manchesteru United zrobiło się bardzo nerwowo. Szczególnie groźny był Sturridge a sposobu na niego nie potrafili znaleźć ani Jonny Evans, ani Chris Smalling.

Wciągnięcie Chelsea na własną połowę okazało się bardzo dobrym pomysłem. W drugiej minucie doliczonego czasu gry Nani podał do Dymitara Berbatowa, Bułgar zauważył wysuniętego z bramki Hilario i pięknym lobem wpakował piłkę do siatki, zapewniając Manchesterowi United Tarczę Wspólnoty.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony