Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

INNE ROZGRYWKI

[Relacje]


6' Wayne Rooney
9' Wes Brown
35' Cristiano Ronaldo
43' Wayne Rooney
Florenta Malouda 23'
El Hadji Diouf 52'
El Hadji Diouf 88'
Godzina: 21:00
Data: 13.03.2007 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Kuszczak, Neville (kapitan), Brown, Heinze, Richardson, Ronaldo, Scholes, Giggs, Park, Rooney, Smith.
Zmiennicy: Heaton, Carrick, Dong, O'Shea, Eagles, Andrew Cole (gość specjalny).

UEFA XI: Canizares, Zambrotta, Ayala, Materazzi, Abidal, Mancini, Pirlo, Gattuso, Malouda, Ibrahimovic, Larsson (kapitan).
Zmiennicy: Coupet, Campo, Stefanovic, Christanval, Kallstrom, Gerrard, Fowler, Carragher, Stelios, Diouf, Zenden.

Komplet widzów zjawił się we wtorkowy wieczór na Old Trafford, aby oglądać towarzyskie spotkanie Manchesteru United z reprezentacją UEFA. Mecz rozegrano z okazji pięćdziesiątej rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich i występów „Czerwonych Diabłów” w rozgrywkach europejskich. Po efektownym widowisku gospodarze wygrali 4:3.

Mecz jak na towarzyskie spotkanie przystało rozpoczął się spokojnie. Pierwszą, groźną akcję przeprowadzili zawodnicy Manchesteru United. W 6. minucie spotkania Paul Scholes dobrze wypatrzył Waynea Rooneya, a ten nie miał problemów z pokonaniem bramkarza Valencii – Canizaresa.

Zaledwie trzy minuty po objęciu prowadzenia kolejną akcję przeprowadzili podopieczni sir Alexa Fergusona. Po szybko wykonanym rzucie rożnym do piłki dopadł Ryan Giggs. Walijczyk zakręcił europejską obroną i precyzyjnie dograł futbolówkę do stojącego na piątym metrze Wesa Browna. Anglik bez trudu znalazł drogę do bramki rywala.

Akcje reprezentantów Europy pomimo wielkich nazwisk nie były składne. Gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie po upływie kwadransa, kiedy prostopadłą piłkę do Giggsa zagrał Scholes. Walijczyk wpadł w pole karne, przymierzył z woleja, lecz trafił w słupek bramki Canizaresa.

W 23. minucie spotkania do głosu doszli goście. Andrea Pirlo podał do Florenta Malouda, a ten nie zastanawiając się długo precyzyjnie przymierzył zza pola karnego w lewy róg bramki Tomasza Kuszczaka. Polak był bez szans.

Wraz z upływem minut oglądaliśmy coraz więcej akcji obydwu drużyn, które kończyły się na wysokości pola karnego. Także kibicowanie na Old Trafford ograniczało się do kilku gromkich okrzyków „United! United! United!”. Słychać było także trąbki, które znamy z zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich.

Kolejną bramkę kibice mogli podziwiać w 35. minucie meczu. Po faulu na jednym z zawodników „Czerwonych Diabłów” do piłki ustawionej w okolicach 20 metra podszedł Cristiano Ronaldo. Portugalczyk precyzyjnym strzałem nie dał szans Canizaresowi, a kibice byli tym faktem zachwyceni.

Kilka minut później jedenastka Europy miała doskonałą okazję do zdobycia gola kontaktowego. Wes Brown sfaulował szarżującego w polu karnym Zlatana Ibrachimovicha, a arbiter Markus Merk nie miał najmniejszych wątpliwości i wskazał na „wapno”. Szwedzki napastnik trafił jednak w poprzeczkę.

Na dwie minuty przed zejściem do szatni Manchester United przeprowadził kolejną, podręcznikową akcję. Całość zainicjował Ronaldo, który dostrzegł nabiegającego z prawej strony Park Ji-sunga. Koreańczyk idealnie obsłużył znajdującego się w polu karnym Waynea Rooneya iAnglik bez problemów odnotował swoje drugie trafienie.

W drugiej połowie dokonano szeregu zmian. Jedną z najbardziej zaskakujących było pojawienie się na boisku Andiego Colea. Fani z Old Trafford gromkimi brawami przywitali jednego z „bliźniaków”, ze słynnego duetu Yorke-Cole, który obecnie reprezentuje barwy Portsmouth. Tomasza Kuszczaka zastąpił zawodnik rezerw, Tom Heaton.

Po wznowieniu gry zawodnicy gości wzięli się do odrabiania strat. W pierwszych minutach drugiej części byli aktywni pod bramką Manchesteru United. Niecelne uderzenia odnotowali Diouf, Gerrard i Larsson.

W 52. minucie znów w głównej roli wystąpił El Hadji Diouf. Zawodnik Boltonu Wanderers po dograniu Stefanovica uderzył futbolówkę głową, a Tom Heaton mógł tylko wyciągnąć piłkę z siatki. Kilka minut później gospodarze odpowiedzieli uderzeniem Kierana Richardsona. Anglik nie zdołał jednak zaskoczyć Coupeta.

Kibice zgromadzeni w „Teatrze Marzeń” nie byli rozpieszczani podbramkowymi akcjami i efektownymi zagraniami. Fani zaczęli sobie sami organizować rozrywkę i mogliśmy oglądać tzw. „falę meksykańską” niespotykaną na co dzień w Anglii. Istotnym wydarzeniem było również wejście Fangzhuo Donga, który odnotował debiut na Old Trafford. Tym samym sir Alex Ferguson wyczerpał limit zmian.

Druga połowa spotkania była zdecydowanie słabsza niż pierwsza. Żaden z zespołów nie potrafił wykorzystać nadarzających się sytuacji bramkowych. Warte odnotowania w tym okresie gry były uderzenia Donga i Andiego Colea, które jednak nie zmusiły Coupeta do kapitulacji.

Jedenastka UEFA do samego końca dążyła do zdobycia kolejnych bramek. W 88. minucie arbiter spotkania po raz drugi podyktował rzut karny dla gości. Ręką w „szesnastce” zagrywał Gabriel Heinze, a bezlitośnie błąd Argentyńczyka wykorzystał kilka chwil później Diouf.

Markus Merk zakończył zmagania po regulaminowych 90. minutach. Zawodnicy zeszli do szatni z uśmiechem na twarzy mając poczucie spełnionej misji, gdyż dochód ze spotkania zostanie przekazany na cele charytatywne.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005