Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

INNE ROZGRYWKI

[Relacje]


50' Teeratep Winothai -
Godzina: 15:00
Data: 13.07.2013 r.
Stadion: Rajamangala Stadium

Singha All Star XI: Taweekul – Kim, Thamaphan, Ri, Daosawang – Thonglao, Phanrit, Djurovski, Siaka – Winothai, Dangda

Manchester United: Amos – Fabio (Evra 78'), Ferdinand, Evans, Büttner (Rafael 34') – Cleverley (Lingard 64'), Carrick, Anderson (Jones 63'), Giggs (Zaha 63'), Januzaj – Welbeck

Manchester United przegrał z gwiazdami tajskiej ekstraklasy 0:1 w towarzyskim meczu, który odbył się w sobotę w Bangkoku. Spotkanie było debiutem Davida Moyesa w charakterze menadżera Czerwonych Diabłów.

David Moyes, zgodnie z zapowiedziami, już w pierwszym meczu dał szansę gry młodym zawodnikom. W wyjściowym składzie Czerwonych Diabłów pojawili się m.in. Ben Amos, Fabio da Silva i Adnan Januzaj. Co ciekawe piłkarze Manchesteru United wystąpili dziś w koszulkach z nazwiskami zapisanymi w języku tajskim.

Początek meczu nie należał do najlepszych w wykonaniu mistrzów Anglii. W 5. minucie Alexander Büttner nieudanie zastawił pułapkę ofsajdową, w sytuacji sam na sam z Benem Amosem znalazł się napastnik gospodarzy, ale w ostatniej chwili wspaniałym wślizgiem popisał się Jonny Evans.

Kolejne minuty upłynęły pod znakiem bardzo spokojnej gry ze strony Manchesteru United. Obie drużyny nie zamierzały forsować wysokiego tempa ze względu na temperaturę i sporą wilgoć na stadionie w Bangkoku.

Najbardziej aktywnym zawodnikiem w szeregach United był Adnan Januzaj, który raz pojawiał się na lewej, a raz na prawej stronie boiska. W 22. minucie to właśnie młody Belg stanął przed szansą otworzenia wyniku spotkania. Z prawej strony świetnie dośrodkował Fabio, ale Januzaj z bliskiej odległości przeniósł piłkę nad poprzeczką.

W 29. minucie swoją szansę miał Danny Welbeck. Anglik otrzymał dobre podanie z głębi pola, wpadł w pole karne, próbował sprytnie minąć bramkarza gospodarzy, ale ten zachował czujność i złapał lecącą obok niego piłkę.

W 34. minucie miała miejsce pierwsza zmiana w Manchesterze United. Rafael zastąpił Büttnera, który prawdopodobnie nabawił się drobnego urazu ścięgna udowego.

Chwilę później gospodarze powinni objąć prowadzenie. Czerwone Diabły po raz drugi nieudanie zastawiły pułapkę ofsajdową, do pozycji strzeleckiej doszedł Teeratep Winothai, ale tajskiego snajpera powstrzymał Ben Amos, który zdołał sparować potężne uderzenie.

Do końca pierwszej połowy to gwiazdy tajskiej ekstraklasy dyktowały tempo gry na boisku, ale wynik się nie zmienił.

Po przerwie kibice nie musieli długo czekać na bramkę. Nieoczekiwanie w 50. minucie zdobyli ją gospodarze, a konkretnie Teeratep Winothai, który strzałem w krótki róg zaskoczył do tej pory dobrze spisującego się Amosa.

Mimo straty bramki w grze Czerwonych Diabłów nie było widać większego zaangażowania, dlatego David Moyes zdecydował się na potrójną zmianę. Na placu gry pojawili się Wilfried Zaha (numer 29), dla którego był to nieoficjalny debiut w United, Phil Jones i Jesse Lingard.

W 71. minucie Zaha zaprezentował efektowną przekładankę w polu karnym, został lekko trącony przez obrońcę gospodarzy, ale sędzia nie zdecydował się wskazać na jedenastkę.

Minutę później solową akcję próbował wykończyć Januzaj. Belg uderzył zza pola karnego i choć strzał sprawił nieco trudności Naritowi Taweekulowi, to ostatecznie tajski bramkarz wyszedł z tego starcia zwycięsko.

W 74. minucie Czerwone Diabły znów miały dogodną sytuację. Dobre dośrodkowanie w pole karne posłał Fabio, do piłki dopadł Zaha, lecz piłka po uderzeniu przez niego piłki głową nieznacznie minęła bramkę tajskich gwiazd.

W 81. minucie doskonałą okazję wypracował sobie Danny Welbeck. Anglik odebrał piłkę przeciwnikowi w polu karnym, miał przed sobą tylko bramkarza gospodarzy i... uderzył kilka metrów obok bramki.

W 82. minucie dużego pecha miał Wilfried Zaha. Anglik skupił na sobie uwagę obrońców gospodarzy, będąc w narożniku pola karnego mocno podkręcił piłkę, a ta trafiła w słupek. Gdyby wpadła do siatki, to Anglik mógłby przez lata wspominać debiutanckiego gola.

Manchester United do ostatniego gwizdka próbował odwrócić losy spotkania, ale pierwszy mecz na tegorocznym przedsezonowym tournee zakończył się porażką mistrzów Anglii.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony