Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

INNE ROZGRYWKI

[Relacje]


70' Thiago Nani 22'
Owen 76'
Godzina: 01:00
Data: 31.07.2011 r.
Stadion: FedEx Field

Manchester United: De Gea - Rafael (Fabio 17'), Vidic (Jones 77'), Evans, Evra (Smalling 46') - Nani, Cleverley, Anderson (Giggs 46'), Young (Obertan 62') - Rooney (Owen 46'), Welbeck (Diouf 77')

FC Barcelona: Valdes - dos Santos, Abidal (Balliu 74'), Keita, Fontas (Lozano 74') - Iniesta (Espinosa 89'), Thiago, Busquets - Pedro, Villa (Carmona 62'), Affellay (Cuenca 44')

Barcelona wystawiła bardzo mocny skład do towarzyskiego spotkania z Manchesterem United. Mimo to, nie byliśmy świadkami szybkiej i agresywnej gry ze strony Hiszpanów. Pierwsze minuty meczu były bardzo spokojne. Na starcie niezła okazja nadarzyła się dla graczy Fergusona, kiedy to Young znalazł się w dobrej pozycji do dośrodkowania na lewej flance. Jego podanie do Rooneya przerwał jednak Valdes.

10. minuta to bardzo ładny pokaz wymiany podań na prawej flance między Nanim a Andersonem. Akcja została podciągnięta w stronę bramki Barcelony, Nani podał po ziemi do wbiegającego Rooneya a Anglik uderzył z pierwszej piłki. Futbolówka nie trafiła jednak w światło bramki.

W 22. minucie po interwencji Fabio byliśmy świadkami rzutu rożnego dla Barcelony. Po chwili jednak piłkę przejęli gracze Manchesteru United i ruszyli z kontrą. Welbeck świetnie wyczekał moment podania do Naniego. Portugalczyk wyprzedził obrońców i strzałem między nogami pokonał Valdesa.

Barca długo zbierała się, aby poważnie zagrozić bramce de Gei. Swoją szansę dostał w 35. minucie Afellay po świetnym, prostopadłym podaniu Villi ze środka pola. Młody zawodnik Katalonii uderzył piłkę mocno po ziemi, ale równie mocno przestrzelił zwalniając bramkarza United z obowiązku bronienia.

Dwie minuty później Nani bez większych problemów minął na skrzydle Fontasa. , co otworzyło mu drogę do pola karnego rywali. Portugalczyk zdecydował się zagrać piłkę do partnerów w okolicach bramki, ale tym razem pewnie interweniowali gracze Pepa Guardioli.

Niedługo przed końcem pierwszej połowy Young świetnie uwolnił się spod opieki dos Santosa i od razu zagrywał na 5. metr do napastników. Rooney i Welbeck czekali niestety na podanie kilka metrów wcześniej, przez co dobrze zapowiadająca się akcja nie zakończyła się strzałem.

Po przerwie swoje umiejętności mógł wreszcie zaprezentować David de Gea. Podanie ze środka pola w okolice narożnika pola karnego dostał Pedro. Bez zastanowienia uderzył technicznie, podkręcając jeszcze futbolówkę w stronę długiego słupka bramki United. Młody bramkarz Diabłów nie dał się zaskoczyć i pewnie chwycił piłkę.

W 64. minucie mało brakowało do podwyższenia wyniku przez Welbecka. Anglik dostał świetną, prostopadłą piłkę od Naniego w pole karne. Danny strzał niestety w interweniującego Valdesa. Dobijać próbował jeszcze Nani, lecz niecelnie.

Chwilę później gorąco zrobiło się pod bramką United. Iniesta zagrał delikatnie piłkę nad zawodnikami Diabłów do Thiago. Ten niestety miał zbyt mało miejsca na oddanie czystego strzału.

Barca z minuty na minutę nabierała tempa, gdy gracze Fergusona trenowali tymczasem ustawienie defensywne. Kulminacyjna okazała się 70. minuta, kiedy to po nieudanym wślizgu Giggsa piłkę przejął Thiago i uderzył bardzo mocno zza pola karnego. Piłka zatrzepotała w okienku bramki de Gei. Młody goalkeeper United nawet się nie ruszył.

Odpowiedź Manchesteru United była natychmiastowa. Tom Cleverley błyskawicznie przejął podanie pomiędzy pomocnikami Barcelony i od razu odegrał do Owena. Anglik pociągnął akcję pod pole karne po czym bez problemów pokonał Valdesa. Była to 76. minuta spotkania.

W samej końcówce inicjatywę ponownie przejęli Hiszpanie. Po nieudanej szarży Naniego najpierw z lewej flanki dośrodkowywał Carmona. Wybita piłka powędrowała przed pole karne, gdzie dopadł jej Thaigo i po raz drugi spróbował szczęścia strzałem z dystansu. Tym razem nieskutecznie.

W doliczonym czasie gry Gabriel Obertan uwolnił się spod opieki obrońcy Barcy i samotnie ruszył w stronę bramki Valdesa. Francuz od razu dostrzegł niepilnowanego Owena, do którego odegrał piłkę. Wydawało się, że Michael bez problemu wpakuje piłkę do pustej siatki. Niestety po efektownym zamachu i woleju piłka powędrowała wysoko w trybuny.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony