Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

INNE ROZGRYWKI

[Relacje]


87' Alcardo van Graan Bebe 90'
Godzina: 15:00
Data: 21.07.2012 r.
Stadion: Cape Town Stadium

Ajax Kapsztad: Westerveld, Hlatswayo, Jenniker, Booth (Okwuosa 66’), Allie, Dolly (Mokeke 63’), Losper (Vilakazi 66’), Scott (Shabalala 63’), Billiat, Fanteni (van Graan 85’), Ruskie (Julius 63’)

Manchester United: Amos - Vermijl, Wootton, Ferdinand, Blackett - Valencia (Tunnicliffe 68’), Scholes (Powell 68’), Carrick, Anderson (Lingard 68’) - Kagawa (Berbatow 77’), Chicharito (Bebe 68’).

Manchester United zremisował 1:1 (0:0) z Ajaksem Kaszptad w swoim drugim meczu na tegorocznym przedsezonowym tournee. Bramki strzelali odpowiednio Alcadro van Graan oraz Bebe.

Na pierwszą groźną akcję w meczu trzeba było czekać aż do 9. minuty. Valencia podał prostopadle do Vermijla, który urwał się lewemu obrońcy gospodarzy. Młody Diabeł natomiast bez namysłu dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie nie sięgnął jej osamotniony Kagawa.

Znów gorąco zrobiło dopiero w 20. minucie, kiedy to jeden z piłkarzy Ajaksu przejął piłkę po błędzie Scholesa w środkowej części boiska i rozpoczął szybki kontratak. Po trzech podaniach piłka znalazła się pod nogami jednego ze snajperów drużyny z Kapsztadu, który bez przyjęcia uderzył na bramkę Manchesteru. Piłka o centymetry minęła zewnętrzną część słupka.

Kilka minut później goście stworzyli sobie pierwszą, składną akcję w meczu. Po błędzie obrońcy gospodarzy piłkę przejęli piłkarze z Manchesteru i kilkoma prostymi podaniami pokonali linię defensywy ekipy Maartena Stekelenburga. Ostatecznie Antonio Valencia przy kluczowym podaniu znalazł się na spalonym i wszystko zakończyło się fiaskiem.

Na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy Czerwone Diabły oddały pierwszy celny strzał na bramkę. Prawą stroną pognał Carrick i dośrodkował na długi słupek. Tam znalazł się Chicharito i uderzył głową, ale nie na tyle precyzyjnie by pokonać bramkarza afrykańskiego zespołu, który wybił piłkę na rzut rożny.

W 42. minucie Ajax Kapsztad przeprowadził niesamowicie groźną sytuację zakończoną strzałem na bramkę. Tym razem od straty bramki uratowała nas poprzeczka. Do pierwszej połowy sędzia nie doliczył nic, ale tuż przed gwizdkiem oznaczającym zejście do szatni na przerwę.

Drugą połowę piłkarze sir Alexa Fergusona zaczęli o wiele odważniej i z wigorem. W ciągu pierwszych pięciu minut zdobyli dwa rzuty rożne, a w ich stylu gry było widać znaczną poprawę.

W 61. minucie nie tylko Kagawa ale i wszyscy sympatycy Manchesteru United złapali się za głowę. Z lewej strony pola karnego do Shinjiego dośrodkowywał Javier Hernandez, piłka spadła idealnie na głowę Japończyka, który posłał ją tuż obok zewnętrznej strony słupka.

Następne kilka minut było czasem zmian w obu zespołach. Ajax Kapsztad zmienił pięciu zawodników, z kolei Manchester United czterech. Na placu gry między innymi pojawił się debiutujący Nick Powell.

W 75. minucie, kiedy mecz stracił tempo, moment zmęczenia wykorzystali piłkarze afrykańskiej drużyny. Po prostopadłym podaniu jeden z napastników znalazł się na korzystnej pozycji i tylko fakt, że Ferdinand biegł tuż obok sprawił, że snajper nie miał stuprocentowej sytuacji. Mimo to oddał on bardzo dobry strzał na bramkę United, a Amos popisał się jeszcze lepszą interwencją, co uchroniło piłkarzy Manchesteru od straty gola.

Zaledwie 5 minut później mało brakowało, by Manchester United otworzył wynik spotkania. Fenomenalne, prostopadłe podanie od Lingarda do Berbatowa zostało przecięte wślizgiem w ostatniej chwili przez stopera gospodarzy.

Na cztery minuty przed końcem padła wreszcie pierwsza bramka, ale dla Ajaksu Kapsztad. Gola zdobył wprowadzony minutę wcześniej Alcardo van Graan. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego stojący tyłem do bramki piłkarz z RPA uderzył piętą piłkę tak, że przeleciała nad Benem Amosem i wpadła do siatki.

Podczas ostatnich minut wiele się działo. Manchester próbował odpowiedzieć na gola gospodarzy i naprawdę mało brakło, by Tunnicliffe podołał temu zadaniu. W następnej akcji Alcardo van Graan był bliski ponownego strzelenia bramki, ale nie wykorzystał swojej sytuacji, nie trafiając na pustą bramkę Manchesteru.

Kiedy wydawało się, że to już koniec meczu, goście przeprowadzili jeszcze jedną, jak się chwilę później okazało, zabójczą akcję. Wystarczyła ona by zremisować towarzyski mecz w RPA. Tunnicliffe pobiegł prawą stroną, wzdłuż linii końcowej i wykorzystując zamieszanie, oraz fakt, że bramkarz nieco wyszedł z bramki, podał piłkę w głąb pola karnego, gdzie dopadł ją Bebe. Portugalczyk podbił sobie futbolówkę, a następnie uderzył z woleja na pustą bramkę strzelając gola.

Następny mecz towarzyski podopieczni Fergusona rozegrają w środę z Szanghajem Shenhua.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony