Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

INNE ROZGRYWKI

[Relacje]


68' Louis Saha
88' Cristiano Ronaldo
90' David Jones
-
Godzina: 16:00
Data: 12.08.2006 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: van der Sar (Kuszczak, 46), Bardsley (Solskjaer, 56), Brown, Silvestre, Heinze (Evra, 56), Ronaldo, Scholes (Miller, 74), O'Shea, Park, Giggs (D Jones, 74), Saha (Richardson, 74).

Sevilla: Palop, Navarro (kapitan), Castedo, Alves, Escude, Adriano, Navas, Marti, Kanoute, Fabiano, Renato. Zmiany: Hinkel, Cobeno, Chevanton, Maresca, Puerta, Mora, Blanco, Dragutinovic.

Louis Saha, Cristiano Ronaldo i David Jones, zdobywając bramki w dzisiejszym spotkaniu FC Sevilla - Manchester United, przynieśli zwycięstwo ekipie z Old Trafford, w meczu z okazji otwarcia nowej części stadionu.

Mecz rozpoczął się o godzinie 16.00 czasu polskiego. W szerokiej kadrze United, wybranej przez Sir Alexa Fergusona na ten mecz nie zabrakło Polaka - Tomka Kuszczaka, który wczoraj został zaprezentowany w barwach Czerwonych Diabłów.

Na trybunach nowego, zmodernizowanego Old Trafford, zasiadło około 40 tysięcy kibiców United.

W wyjściowym składzie Manchesteru, zagrał jednak jego konkurent w walce o miejsce w składzie - Holender Edwin van der Sar. W polu gry nie zabrakło gwiazd ManU, ale także kilku graczy było kontuzjowanych m.in. Wayne Rooney i Michael Carrick.

W pierwszym składzie ponownie zagrał Cristiano Ronaldo, który od czasu mundialu miał na pieńku z kibicami United. Ci jednak przyjęli go bardzo pozytywnie, wręcz brawami na stojąco, gdy ten wraz z kolegami wbiegał na stadion. On, jak się później okazało odwdzięczył im się za to piękną bramką.

FC Sevilla - zwycięzca poprzedniej edycji Pucharu UEFA - był trudnym przeciwnikiem, nawet z racji swojego ubiegłorocznego sukcesu. Poza tym, styl gry drużyn z Hiszpanii, często był uciążliwy dla ich przeciwników z Wysp Brytyskich.

Pierwszą poważną sytuacją do strzelenia bramki dla United, była akcja Ryan Giggs - Cristiano Ronaldo - Park Ji-Sung. Giggs będąc na lewej stronie boiska, minął dwóch obrońców Sevilli i ile sił w nogach pognał na bramkę. Podanie skierował w stronę Ronaldo, ten jednak sprytnym przepuszczeniem piłki zmylił dwóch obrońców i dał Parkowi szansę na wykazanie się. Ten jednak będąc przed pustą bramką fatalnie się pomylił i skierował futbolówkę wysoko w trybuny.

Chwilę później kontratak Sevilli. Jesus Navas pędząć skrzydłem, szczęśliwie uderzył piłkę, ta jednak została instynktownie zablokowana przez Gabriela Heinze. Parę minut później - rzut rożny dla Hiszpanów. Nie przynosi im jednak żadnych korzyści.

Alves po raz kolejny pokazuje swój apetyt na zdobycie bramki po dwudziestu minutach meczu. Dośrodkowanie piłki od Luisa Fabiano nie dało mu szansy na oddanie strzału w światło bramki.

Następne akcje takich zawodników jak Giggs, Ronaldo, Park, Renato i Luis Fabiano nie przyniosły jednak zmiany wyniku. Na Old Trafford cały czas 0:0.

Oprócz tych sytuacji opisanych powyżej, w pierwszej części gry, było kilka innych możliwości dla obu zespołów, żadne z nich jednak nie stworzyło realnego zagrożenia dla zmiany wyniku.

Tak więc po dość ciekawej pierwszej części gry, która nie przyniosła jednak bramek, a nawet jednoznacznego rozstrzygnięcia kto tutaj ma przewagę, oba zespoły zeszły do szatni na rozmowę ze swoimi menedżerami.

Druga część gry rozpoczęła się punktualnie o 17 czasu polskiego. Angielscy dziennikarze, komentujący ten mecz z nieukrywanym podnieceniem w głosie zgodnie oświadczyli "Kuszczak is coming on the pitch!". Dla nas - Polaków - było to wielkie przeżycie.

Nic dziwnego, gdyż dzisiaj pierwszy Polak zaliczył debiut w tym niewątpliwie największym klubie świata. Jeszcze przed rozpoczęciem drugiej części gry, Kuszczak zakładając koszulkę z nr 29, był witany brawami na stojąco przez 40 tysięcy kibiców - z pewnością było to dla niego wyjątkowo wzruszające przeżycie.

"Kużżiak" jak wymawiają jego nazwisko Anglicy, wchodził na plac gry witany nie tylko przez kibiców. Niesamowite było jak wbiegając w swoje pole karne, został z radością przywitany przez takie gwiazdy jak Cristiano Ronaldo, Gabriel Heinze czy Wes Brown - to z pewnością także dodało mu otuchy.

Była to jak na razie jedyna zmiana w składzie United. Przypomnijmy, że Kuszczak zmienił w bramce ManU Edwina van der Sara.

Na początku II części gry za przepychankę z obrońcą Sevilli, Escude, żółty kartonik obejrzał Phil Bardsley. Sir Alex z pewnością odnotował, że trzeba go będzie później zmienić, gdyż krnąbny charakter Bardsley'a stwarza realne zagrożenie dla ukarania go czerwoną kartką.

Chwilę później w 56' minucie spotkania dwie zmiany w szeregach Manchesteru - za Bardsleya wszedł Patrice Evra, a za Gabriela Heinze Ole Gunnar Solskjaer - który został nagrodzony wielkim apluazem ze strony kibiców obecnych na OT.

W międzyczasie Tomasz Kuszczak obronił kilka strzałów zawodników Sevilla FC. Widać było, że Sir Alex Ferguson z uznaniem patrzył na swojego nowego podopiecznego.

W 63' minucie padła pierwsza bramka w tym meczu. Z początku nic nie zapowiadało zmiany wyniku. Lecz niefortunne podanie piłki między obrońcami Sevilli, spowodowało stratę piłki na 40 metrów przed bramką. Cristiano Ronaldo przechwycił piłkę, popędził do przodu, zwrócił na siebie uwagę dwóch obrońców Sevilii i odegrał do lepiej ustawionego Louisa Sahy. Ten nie miał problemów z pokonaniem bramkarza - Palopa. Na trybunach głośne "Saaaahaaaaaaaaa!" a na tablicy wyników 1:0 dla United!

Po bramce gra trochę zwolniła. W szeregach United kolejne zmiany - w 75' minucie pojawiło się trio młodych zawodników Czerwonych Diabłów - Liam Miller, Kieran Richardson i David Jones zastąpili odpowiednio Sahę, Giggsa i Scholesa.

Pomimo strzałów Evry i Liam Millera, zmiana wyniku nie nastąpiła. Tak było do 88' minuty.

Na dwie minuty przed końcem meczu, został orzeknięty faul na korzyść United z lewej strony boiska. Do wykonania go podszedł nie kto inny, jak wygwizdywany ostatnio Cristiano Ronaldo. Ten pięknym, podkręconym uderzeniem obok muru uderzył w stronę bramki Palopa. Piłkę odbił jeszcze Castedo - a ta wpadła obok bezradnego golkipera Sevilli. Kibice Manchesteru chyba rzeczywiście wybaczyli Portugalczykowi. Po zdobyciu bramki przez tego zawodnika przez Old Trafford przebiegła fala oklasków ku czci Cristiano. 2:0!

Nie był to koniec strzelania w tym meczu.

W doliczonym czasie gry akcja zawodników United - Richardsona i Jamesa, przyniosła Czerwonym Diabłom trzecią bramkę. Prostopadłe podanie od Kierana wykorzystał David - potęzny strzał Jamesa sprawił bramkarzowi na tyle dużo problemów, że piłka wpadła do bramki. Euforia na trybunach - United podwyższa wynik do trzybramkowego prowadzenia.!

Chwilę później wznowienie gry i jak się okazało było to ostatnie, warte uwagi, wydarzenie w tym meczu. Warto dodać, że Cristiano Ronaldo nareszcie przekonał do siebie kibiców Manchesteru, którzy dla odmiany każde jego zagranie oklaskiwali gromkimi brawami. Tomasz Kuszczak zaliczył udany debiut broniąc w ciągu tego meczu kilka mocnych strzałów z dystansu. Ten mecz z pewnością dał zawodnikom klubu z Old Trafford wiele powodów do radości. Oby więcej takich spotkań!


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005