Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

FA CUP

[Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


54' Henrik Larsson
92' Ole Gunnar Solskjaer
Gary Cahill 19'
Milan Baros 72'
Godzina: 15:00
Data: 07.01.2007 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Kuszczak - Neville, Ferdinand, Brown, Evra - Ronaldo, Carrick(O'Shea 85'), Giggs, Park (Fletcher 69') - Rooney, Larsson (Solskjaer 75')

Aston Villa: Kiraly - Hughes. Ridgewell. Cahill. Bouma - McCann, Osbourne, Petrov (Samuel 65'), Barry - Angel (Baros 53'), Agbonlahor

Dnia dzisiejszego nasi ulubieńcy rozpoczęli swój udział w 126. edycji Pucharu Anglii, który bardziej jest znany pod nazwą FA Cup. W drodze losowania rywalem Czerwonych Diabłów została drużyna Aston Villa. Warto wspomnieć, iż te zespoły niedawno zmierzyły się ze sobą w ramach Premiership i wtedy górą okazali się podopieczni sir Alexa Fergusona. Jednak wybrykiem losu, drużyny spotkały się po raz kolejny i jak tym razem przebiegała ta potyczka dowiecie się czytając poniższą relację.

Szkocki trener Diabłów desygnował dziś do gry mocne zestawienie, choć nie zabrakło kilku zmian. Z pewnością najwięcej emocji wywoływał wśród kibiców występ nowego gracza Manchesteru United – Henirka Larssona. Poza tym nie oglądaliśmy dziś Nemanji Vidica oraz Paula Scholesa, których zastąpili odpowiednio Wes Brown i Ryan Giggs. Nie można także zapomnieć o zmianie, która cieszy nas chyba najbardziej – między słupkami bramki gospodarzy stanął dziś nasz rodak Tomasz Kuszczak.

Przez pierwsze minuty gry żadna z drużyn nie rzuciła się do ataku, gospodarze starannie konstruowali każdą akcję. Pierwsza okazja bramkowa natrafiła się Czerwonym Diabłom w 5. minucie, kiedy to Park Ji-Sung próbował zaskoczyć bramkarza Aston Villi. Z każdą minutą przewaga gospodarzy uwidoczniała się, lecz z opresji obronną ręką wychodził Gabor Kiraly.

W 19. minucie gry arbiter po raz pierwszy sięgnął dziś do kieszonki. Żółty kartonik otrzymał Gary Cahill za nieprzepisowe powstrzymywanie Cristiano Ronaldo i niesportowe zachowanie. Tymczasem na murawie cały czas przeważali gospodarze, o czym najlepiej świadczył procent posiadania piłki – 72. Jednak multum sytuacji podbramkowych kilku Diabłów nie były w stanie przełamać będącego dzisiaj w niesamowitej dyspozycji Kiraly’ego.

Larsson i Rooney dwoili się i troili, by wreszcie zmienić wynik na tablicy świetlnej, lecz niestety do przerwy ta sztuka im się nie udała. Piłkarze udali się do szatni, gdzie trenerzy starali się zmotywować swoich podopiecznych na kolejne 45 minut. Pierwsza odsłona gry zdecydowanie należała do Manchesteru United, a bezbramkowy rezultat goście zawdzięczali tylko i wyłącznie postawie swojego bramkarza.

Usilne próby wreszcie znalazły odzwierciedlenie na wyniku spotkania! W 54. minucie gospodarze objęli prowadzenie, a strzelcem gola został nie kto inny jak… Henrik Larsson! Szwed po doskonałym podaniu Wayne’a Rooney’a pokonał bramkarza pewnym strzałem z 15. metrów. Zawodnik w swoim debiucie strzelił bramkę otwierającą wynik dzisiejszego spotkania, z pewnością swoją dotychczasową dyspozycją Larsson przekonał do swojej osoby wielu niedowiarków.

Wynik uległ zmianie, ale obraz gry nie poszedł w jego ślady. Cały czas inicjatywa należała do piłkarzy z Old Trafford. Szkoleniowiec gości postanowił skorzystać ze zmiany i wprowadził na boisko Samuela kosztem Petrova. Sir Alex Ferguson nie pozostał dłużny i cztery minuty później desygnował do gry Darrena Fletchera, który zastąpił Park Ji-Sunga. Warto dodać, że Tomasz Kuszczak pewnie spisywał się między słupkami bramki United nie pozwalając gościom na zdobycie jakiejkolwiek bramki.

Niestety, chwilę później goście ni stąd, ni zowąd zdobyli wyrównującą bramkę. Błąd obrony wykorzystał Milan Baros. Doświadczamy już któryś raz z rzędu „powtórki z rozrywki”…

W 74. minucie Larssona przed zdobyciem drugiej bramki powstrzymał słupek. Była to ostatnia okazja Szweda w tym meczu, ponieważ sir Alex Ferguson postanowił zdjąć napastnika z boiska i wprowadzić Ole Gunnara Solskjaera.

Diabły ewidentnie chciały ten mecz zakończyć z korzystnym rezultatem dla siebie. Carrick i Rooney kilka razy próbowali swojego szczęścia, lecz albo zawodziła skuteczność, lub znakomicie bronił Kilary. Cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry właśnie Carrick został zmieniony przez Johna O’Shea.

Euforia na stadionie i zapewne w wielu domach sympatyków Manchesteru United! Po akcji Ronaldo i Rooney’a błąd wreszcie popełni Gabor Kilary, którego bezlitośnie wykorzystał OLE GUNNAR SOLSKJAER! Ileż ten zawodnik musiał wycierpieć w swej karierze, a jednak zdołał się pozbierać i teraz stanowi trzon swej drużyny.

Wynik do końca nie uległ już zmianie, a gospodarze w radosnych nastrojach opuścili murawę Old Trafford. Manchester United dzięki bramkom dwóch piłkarzy ze Skandynawii zapewnili sobie awans do dalszej fazy rozgrywek. Z pewnością gromkie brawa należą się Henrikowi Larssonowi, który w swoim debiucie walnie przyczynił się do tego zwycięstwa. Lecz mimo wygranej trzeba zwrócić uwagę na postawę obrony. Trzeci raz z rzędu tracimy bramkę przez błąd obrony, a na dodatek w okresie naszej dominacji na boisku. Linia defensywa stanowiła przecież filar naszej drużyny w pierwszej części sezonu i sir Alex Ferguson musi poczynić stosowne kroki, by przypomnieć o tym obrońcom.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony