Radek555: Komentarz zedytowany przez usera dnia 16.12.2025 20:31Nie jest mocniejszy. Cristiano dosłownie nawzwał ich leniami, i słusznie. A, i jak zwykle mnóstwo hipokryzji w tych komentarzach tu. Jak Cristiano słusznie wypunktował wady i problemu tego klubu, plus powiedział, że bardzo go zabolało, że niektóre osoby z zarządu wypychały go z klubu - to go hejtowaliście tu 24/7, a jak Bruno nagle mówi podobnie, to święty.
A to, że pewni ludzie wypychali CR'a z United wtedy, jest oczywiste, bo CR to tu wrócił tylko przez sentyment do Fergusona i tamten telefon; a kilka innych osób, jest jasne, że CR'a nie chciało, tylko fałszywie się zgodzili, bo nie mogli pójść przeciwko Alexowi, ale to właśnie czyni z nich wyrachowanych obłudników.
Tak jak tu w przypadku Bruno. Także powiedziałbym, że ten wywiad Bruno tylko potwierdza co mówił Cristiano.
Blau - a propos lojalności. No dokładnie tak jest, że kluby też już dawno nie są 'lojalne' a zazwyczaj publika to tylko wali w piłkarzy, kiedy naciskają na transfery i obrzuca ich wyzwiskami, podczas gdy kibice muszą zrozumieć, że ta światowa piłka na najwyższym poziomie to już dawno nie jest kwestia 'miłości' i lojalności, tylko zimna, pełna wyrachowania gierka o wpływy, pieniądze, władzę i zwycięstwo ponad wszystko, między dwiema stronami - piłkarzami i klubami - których interesy, wbrew pozorom, często są sprzeczne. Bo wiadomo, że czas gasi każdego, a wtedy dopiero brutalnie widać, że chodzi tylko o wymierne zyski w tej grze, kiedy się właśnie wyrzuca zasłużonych weteranów jak zepsute zabawki na złom. To jest chyba największy tragizm życia piłkarza.
Tylko że właśnie zazwyczaj kibice widzą tylko stronę medalu, która należy do klubu - i żądają bezwzględnej lojalności piłkarzy wobec klubu, podczas kiedy piłkarze znają realia, i wiedzą że oni sami muszą dbać o własną karierę i patrzeć na swój czubek nosa, bo są właśnie w tym sporcie zawsze traktowani jak te zepsute zabawki, ich 'termin ważności' nie jest aż tak długi, tak przeciętnie, i dlatego oni i ich agenci zazwyczaj tak ostro negocjują swoje kontrakty, pensje, itd., szczególnie kiedy zbliża się czas ich odejścia z klubu.
Tylko większość fanów tego w ogóle nie widzi, za to myśli że to wszystko wynika tylko z kaprysów czy ego, podczas kiedy to są często skomplikowane zakulisowe walki zwyczajnie o to, co każda ze stron myśli, że jej się należy. I z pespektywy piłkarzy, trudno się nie zgodzić, że za to, ile lat często kompletnie niszczą sobie ciało i zdrowie w tym sporcie, dla klubów, no to należy im się sowite wynagrodzenie/czy warunki kontraktów. Szczególnie tym wybitnym zawodnikom z absolutnego topu.