PROFIL

BajtiMU

User
Imię:
Wyślij PW: Utwórz wiadomość
Data rejestracji:  18-09-2016
Dni w serwisie:  3499
Ostatnia wizyta: 18-04-2026 o 13:14
Zainteresowania:
Pamiętny mecz Man Utd:
Ulubiony zawodnik Man Utd:


Liczba dni, które upłynęły od rejestracji3499
Liczba newsów dodanych przez użytkownika BajtiMU0
Liczba komentarzy do newsów1695
Liczba komentarzy, które BajtiMU dodał(a) dziennie0.48
Liczba ostrzeżeń1/5


Ostatnie komentarze użytkownika:


14.04.2026 do newsa Manchester United - Leeds United 1:2. Cios w ligomistrzowe ambicje Czerwonych Diabłów Pokaż
Marzył mi się razem z Kanem kiedy prowadził Tottenham. Pamiętam, że bardzo imponowała mi gra jaką prezentowali na boisku. Mecze z nimi również pamiętam, że się bardzo obawiałem i to chyba najbardziej w całej lidze ale teraz to już jednak przeszłość. Jeżeli miałby przejść wtedy bezpośrednio do Nas to zdecydowanie TAK ale dzisiaj to wg mnie już jednak NIE.

14.04.2026 do newsa Manchester United - Leeds United 1:2. Cios w ligomistrzowe ambicje Czerwonych Diabłów Pokaż
Też tego nie rozumiem. Rozumiał bym gdybyśmy utrzymali podobny poziom jak w meczu z City czy Arsenalem ale przecież później było wyłącznie tak jak napisałeś ale po co komu jest potrzebne to jak gramy ;D Teraz po 3 tygodniach przerwy jest jeszcze większy regres, więc skąd nadzieja, że przed nowym sezonem gdzie jest mundial będzie inaczej? Potrzebujemy dużo rotacji w składzie i kogoś kto na już ma konkretny warsztat trenerski i swoją drogą może jakoś upcha w składzie Cuhne i Mbuemo którzy ewidentnie czują się lepiej jako boczna 10 aniżeli skrzydłowy.

14.04.2026 do newsa Manchester United - Leeds United 1:2. Cios w ligomistrzowe ambicje Czerwonych Diabłów Pokaż
Nie chce mi się pisać o tym meczu bo był ohydny, włączając w to czerwoną dla Martineza. Okej, Argentyńczyk nie powinien robić takich rzeczy ale na litość boską... To nie było pociągnięcie jakie niegdyś wykonał Fellaini na Guendouzim, a i chwilę wcześniej sam Lisandro zebrał od Lewina po pysku więc tutaj nie powinno być żadnych analiz, żadnego wstrzymywania gry. To jest KONTAKTOWY sport, w każdym meczu mamy 5-10-15 dziwnych przypadkowych zdarzeń, jeśli zaczniemy je wszystkie sprawdzać to drużyny będą kończyć mecz w układzie 7 vs 6. I nie chodzi o nieobiektywne podejście fana MU bo nie chciałbym aby Lewin otrzymał czerwień za analogiczne pociągnięcie kogokolwiek z naszych. I nie, nie chcę też powrotu do czasów Vinniego Jonesa ale to zawsze był męski sport w którym pełno było twardej, a nierzadko brutalnej walki i każdy się z tym liczył. Dziś Martinez dostaje czerwień bo ściągnął chłopu gumkę z włosów. Matko jedyna. Boję się co będzie w kolejnym spotkaniu, jeśli przypadkowo zdrapie komuś lakier z paznokci.

Ale do sedna. Najpierw był remis z West Hamem - okej, bo nastąpił po 4 zwycięstwach z rzędu. Później przyszła pierwsza porażka z grającym w 10 Newcastle. Okeeeeej - kiedyś musiała nastąpić. Później nadszedł remis z Bournemouth (tym razem my graliśmy w osłabieniu) i dziś - porażka z Leeds u siebie (znów w dziesiątkę).

I jak na sklepowej wystawie możemy podziwiać wszystkie elementy "powrotu do przeszłości". Za mało wiem by ferować wyroki i ogłaszać prawdy objawione ale to co dziś widzieliśmy to potężny kamień w ogródku Carricka. Sporo było ich już wcześniej - tak naprawdę ani razu nie zbliżyliśmy się do niesamowitych derbów z City w których zdemolowaliśmy Obywateli. Każdy kolejny mecz był już słabszy, często przepychany kolanem - tak też grać można i dopóki jest to skuteczne to nikt nie płacze, najlepszym przykładem jest Arsenal.

Ale tutaj widać jak na dłoni wszystkie bolączki kadry oraz sztabu, które wcale nie zniknęły dlatego, że odszedł betonowy Amorim.

Jakim cudem, mając 3 tygodnie wolnego, zespół wyglądał dziś tak jakby miał w nogach już 60 meczów i przedwczoraj grał na wyjeździe z Bayernem? Michael pracuje tu krótko, niecałe trzy miesiące ale widowiskowej gry oglądamy coraz mniej, rozegrania po trójkącie - coraz mniej, zmian pozycji, indywidualnych szarż - coraz mniej. Co graliśmy dziś przeciwko przeciętnemu Leeds, które przecież momentami też potężnie się odsłaniało, to nie było tak, że graliśmy tylko atak pozycyjny? DOŚRODKOWANIA, czy to ze stojącej czy z gry, a jeśli byliśmy za daleko to leciała długa piła na Seskę.

I ja wiem, że z takimi ludźmi jak kompletnie spanikowany Ugarte (on grał do końca w tym meczu, ludzie, trzymajcie mnie!), chaotyczny Mazraoui, pozbawiony opieki Maguire'a Yoro czy bezmyślny Amad trudno kręcić akcje jak w 2008 ale moje nieodparte wrażenie jest takie, że znów cofamy się w rozwoju. Ja w tym głębszego sensu nie widzę, to znaczy nie widzę fundamentu na którym mamy budować. I nie jest to wina Carricka bo gość robi co może w roli strażaka. Ale ta kadra jest strasznie niezbilansowana i ma problemy na wielu obszarach, także tym psychologicznym, a tu Liga Mistrzów za rogiem. Z czym do ludu? Przemawia za nią jedynie aspekt finansowy bo tutaj ludzi nie ma nawet do walki w Premier League. Żadnego pewniaka na środek obrony, a kontuzja De Ligta to jedna z największych katastrof w nowożytnej historii United. Na prawej stronie Dalot i Mazraoui. Na lewej Shaw, który po prostu jest i nawet nie ociera się o poziom gry za czasów Solskjaera. W środku - pusto. Casemiro odchodzi, Ugarte niech wyp...rzedzi fakty i poprosi o transfer, zostaje Mainoo. Sprowadziliśmy Cunhę jako jedną z dziesiątek, gra na skrzydle, poważne źródła donoszą, że celujemy w lewoskrzydłowego bo dla Cunhi to nie jest optymalna pozycja. Na prawej Amad, który ma liczby jak Gary Neville i Mbeumo, który się zaciął i już nie ciągnie naszej gry. W ataku jeden Sesko, Zirkzee już nie liczę.

Ktoś mi tu ostatnio wypomniał, że narzekam ponad miarę - spoko, niech każdy ma swoją opinię, od tego jest internet. Ale ja z każdym kolejnym meczem coraz bardziej wątpię by Michael to dźwignął, w coraz ciemniejszych barwach widzę przyszły sezon w którym nie będzie czasu na regenerację, w którym piłkarze będą dodatkowo wyeksploatowani przez Mundial, w którym nie będzie już parasola ochronnego i sentyment fanów do ex-piłkarza szybko się skończy.

Jedyną nadzieją są potężne transfery i to w takiej liczbie by przynajmniej pierwsza XI wyglądała jak trzeba.

Aha, muszę się pokajać. Pisałem niedawno, że Mainoo poza przechwytami i spokojem w bliskim rozegraniu wnosi niewiele, że to na razie chłopak na notę 6/10. Potwierdzam to nadal ale obok mojego ukochanego Manuela Kobbie wygląda niczym Iniesta w kwiecie wieku. Jezusie z Nazaretu, ten kto sprowadził tu tę poczwarę z PSG powinien zostać wybatożony publicznie pod Old Trafford.

Teraz mecze z Chelsea, Brentfordem i Liverpoolem. I jeśli szybko się nie ogarniemy, nie pozbieramy mentalnie to jeszcze nam ta Champions League ucieknie.

Ech. Powiem Wam szczerze, że kibicowanie teraz, a kibicowanie 20 lat temu to zupełnie inna bajka. O wiele mniej frajdy, coraz więcej pesymizmu, czarnowidztwo, wieloletnia frustracja, która gdzieś musi znaleźć ujście. Cholernie brakuje mi naszej dawnej tożsamości, która wyróżniała nas na tle innych zespołów. Dziś tego nie ma. Jakieś to wszystko jałowe i bez smaku.



Ciężko się nie zgodzić z tym co napisał Szemhazaj na swoim blogu i popieram jego zdanie.

09.04.2026 do newsa Oficjalnie: Harry Maguire zostaje w Manchesterze United na dłużej Pokaż
Wyniki są właśnie takie, że są przeważnie na korzyść Barcelony a od początku 2024 roku gdzie Atletico było gospodarzem rozegrali 5 spotkań z czego 4 wygrała Barcelona. Co prawda z przewagą trzech bramek tylko raz.

To prawda Atletico potrafi strzelać bramki u siebie a tym bardziej Barcelonie, więc jest duże prawdopodobieństwo, że strzelą coś i tym razem. Patrząc z mojej perspektywy, będąc obojętny kto awansuje dalej szykuje się dobry, szybki rewanż i obyśmy taki ujrzeli.

09.04.2026 do newsa Oficjalnie: Harry Maguire zostaje w Manchesterze United na dłużej Pokaż
Niee przepadam za Barceloną ale ja ich bym nie skreślał. W osłabieniu wyglądali lepiej niż Atletico. Jeżeli ich przycisną to spokojnie odrobią te dwie bramki.

29.03.2026 do newsa Manchester United wytypował 3 kandydatów do zastąpienia Casemiro Pokaż
Szybko poszło z Tudorem ;D

21.03.2026 do newsa Bournemouth - Manchester United 2:2. Remis w kontrowersyjnych okolicznościach Pokaż
Ja mam wrażenie, że Mbuemo nie może odnaleźć się za bardzo ani na skrzydle ani jako napastnik. On nie jest jakimś super dyblerem a przede wszystkim nie ma aż takiej dynamiki jak na skrzydłowego natomiast ma dużą piłkarską jakość aby przyspieszyć grę czy zagrać nieszablonowo a Amad totalnie bez formy. Niby coś próbuje ale to jest zdecydowanie za mało. Chyba lepiej postawić z przodu na Sesko i dorzucać mu te piłki które co jakiś czas są zagrywane i to dobrze choćby przez takiego Dalota a zarazem budować zespołowe automatyzmy bo chyba nie zamierzamy w przyszłym sezonie grać nim tylko ogony.

18.03.2026 do newsa Manchester United - Aston Villa 3:1. Krok w stronę Ligi Mistrzów zrobiony, Fernandes z rekordem! Pokaż
Lubię jak te dzieciaczki się bulwersują kiedy momentami są bezradni ;D

15.03.2026 do newsa Manchester United - Aston Villa 3:1. Krok w stronę Ligi Mistrzów zrobiony, Fernandes z rekordem! Pokaż
Najważniejsze aby zagrać w przyszłym sezonie w LM a latem zarząd będzie się martwił co postąpić w sprawie stałego trenera. Co do komentarzy Bruno i jego sprzedania bo macha łapami oczywiście pamiętam aczkolwiek na tak duże forum zawsze się takie kwiatki znajdą. Przez chude ostatnie lata Bruno to najlepsze co spotkało ten klub. Uwielbiam tego piłkarza a macha i się irytuje bo jako jeden z niewielu on naprawdę zostawia serce na boisku i w zwyczajnie w życiu szczerze mu zależy i jest ambitny. Posiada bardzo wysoką jakość piłkarską przez co m.in świetnie się go ogląda na boisku. Oby udało mu się wygrać coś poważnego jeszcze w swojej karierze w tym klubie bo zasługuje na to bez zastanowienia. Chłop co sezon notuje ofensywne statystyki na ścisłą topką lub zwyczajnie jest numerem jeden gdzie klub w takim topie się nie znajduje.

15.03.2026 do newsa Manchester United - Aston Villa. Zapowiedź 30. kolejki Premier League Pokaż
Ośmieszał się nawet przez pierwsze trzy sezony aby później być gdzie być. United woli ośmieszać się prawie każdego roku i zataczać koło. Zobaczymy co Nas czeka latem.