Holenderski menadżer w pierwszym sezonie pracy w Manchesterze United od razu nakreślił zawodnikom Czerwonych Diabłów swoje „zasady gry”. Ten Hag jest perfekcjonistą w każdym calu i tego samego wymaga od swoich piłkarzy.
W ubiegłym sezonie przekonał się o tym Marcus Rashford, który spóźnił się na przedmeczową odprawę. Efekt był taki, że Anglik zaczął wyjazdowy mecz z Wolverhampton (1:0) na ławce rezerwowych. Powód nieobecności Rashforda został wyjaśniony już wcześniej, ale dopiero teraz dowiedzieliśmy się, o jak drobne spóźnienie chodziło.
– W trakcie okresu przygotowawczego kilku chłopaków się spóźniło, więc menadżer ustalił jasne zasady. Sam nie spóźniłem się zbyt wiele, prawdopodobnie 45 sekund czy minutę. Wiedziałem natomiast, że czeka mnie kara. Nie spierałem się o to. Musieliśmy wygrać mecz, a wyjazdy z Wolves w ostatnich latach nie były łatwe – mówi Marcus Rashford w rozmowie ze
Sky Sports.
Anglik dopytywany o przygotowania do nowego sezonu pod wodzą Erika ten Haga przyznaje: – Powiedziałbym, że okres przygotowawczy u niego jest jednym z trudniejszych. Dużo biegamy, mamy dużo ćwiczeń z piłką, co wymaga koncentracji. Gdy jesteś zmęczony, to trudno jest skupić się przez dłuższy okres.
– Zazwyczaj robimy 30-minutowe sesje techniczne, następnie mamy krótsze ćwiczenia biegowe i wracamy do zajęć technicznych. Nie jest to może trudny trening, ale gdy robisz to w upale, to jest to wymagające – dodaje Rashford, który w ubiegłym sezonie zdobył dla Czerwonych Diabłów 30 bramek.
Ambicja Erika ten HagaManchester United w ubiegłym sezonie zajął trzecie miejsce w Premier League, zagrał w finale Pucharu Anglii oraz zdobył Puchar Ligi. Choć wyniki Erika ten Haga były zadowalające jak na pierwszy sezon pracy na Old Trafford, to ambicje Holendra są zdecydowanie wyższe. Marcus Rashford stwierdza, że dla menadżera United znaczenie mają tylko trofea.
– Cieszy mnie praca z różnymi menadżerami, bo od każdego mogę coś zaczerpnąć. Dzięki temu szybciej dojrzałem, zwłaszcza na początkowym etapie kariery. Rozwinąłem swoją grę – przyznaje Rashford.
– Każdy menadżer pomógł ukształtować moją grę i dzięki nim jestem w obecnym miejscu. Mam nadzieję, że teraz nastąpi stabilizacja i będziemy walczyć o najważniejsze trofea. Gdy Erik ten Hag przyszedł do klubu, to ani przez chwilę nie słyszałem, że chce walczyć o TOP 4. On pragnie wygrywać trofea.
– Jeśli masz taką mentalność, to rozgrywki nie mają znaczenia. Chcemy wygrywać wszystko. Piłkarze w ostatnim sezonie dali wszystko, co mogli. Zawiedliśmy samych siebie w Lidze Europy. Był w naszej grze okres, kiedy nie broniliśmy dobrze i nie strzelaliśmy zbyt wielu goli. Menadżer będzie chciał to poprawić. Zawsze wracaliśmy do gry po dotkliwych porażkach.
– Nie jest łatwo się pozbierać, ale po złym wyniku menadżer dodaje nam pewności siebie. W lidze nam trochę zabrakło, bo mogliśmy wywrzeć większą presję na Arsenalu i Manchesterze City. To było rozczarowujące – dodaje Rashford.
Manchester United sezon 2023/2024 w Premier League zainauguruje już 14 sierpnia. Czerwone Diabły zmierzą się na Old Trafford z Wolverhampton Wanderers.