Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

LIGA EUROPY

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


2' Moussa Sow
42' Demirel Volkan
56' Alper Potuk
59' Jeremain Lens
71' Martin Skrtel
85' Sener Ozbayrakli
Morgan Schneiderlin 12'
Ander Herrera 18'
Juan Mata 73'
Wayne Rooney 89'
Godzina: 19:00
Data: 03.11.2016 r.
Stadion: Şükrü Saracoğlu Stadium

Fenerbahce: Demirel; Ozbayrakli, Skrtel, Kjaer, Ali Kaldirim; Souza, Potuk (Neustadter 82'), Topal; Lens, Sow (Ismail 87'), Sen (Emenike 68')

Manchester United: De Gea; Darmian, Blind, Rojo, Shaw; Schneiderlin (Mata 46'), Herrera; Rashford (Mychitarian 61'), Pogba (Ibrahimović 30'), Martial; Rooney

Manchester United w bardzo kiepskim stylu przegrał z Fenerbahce 1:2 (0:1) w meczu 4. kolejki fazy grupowej Ligi Europy. Czerwone Diabły w Stambule straciły bramkę już w 2. minucie spotkania i nie podniosły się już po szybkim ciosie. Honorowe trafienie w samej końcówce zdobył Wayne Rooney.

Jose Mourinho dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie Manchesteru United w porównaniu do starcia z Burnley. Do podstawowej jedenastki wrócił Wayne Rooney, a szansę gry od pierwszej minuty dostali Anthony Martial i Morgan Schneiderlin. Po raz pierwszy od dawna na ławce rezerwowych zasiadł Henrich Mychitarian.

Mecz na stadionie Şükrü Saracoğlu zaczął się w najgorszy z możliwych sposobów dla Manchesteru United. Gospodarze otworzyli wynik spotkania już w 2. minucie. Z lewego skrzydła piłkę w pole karne posłał Hasan Ali Kaldirim. Sytuacja nie wyglądała na niebezpieczną, ale niezwykły sposób na zakończenie akcji znalazł Moussa Sow. Napastnik Fenerbahce natychmiastowo zdecydował się na strzał z przewrotki i posłał piłkę za kołnierz Davida de Gei.

Szybko stracony gol zbił z tropu piłkarzy Manchesteru United, którzy długo nie potrafili sklecić składnej akcji. W grze Czerwonych Diabłów sporo było strat, a piłka wolno krążyła między poszczególnymi zawodnikami. W 10. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Marcus Rashford, ale była to próba bardzo niecelna.

W pierwszej połowie Manchester United miał olbrzymią przewagę w posiadaniu piłki, ale 70% nie przekładało się na liczne sytuacje pod bramką Fenerbahce. Wyborną sytuację miał Wayne Rooney, ale Anglik źle przyjął piłkę i nic ciekawego z akcji nie wyszło.

W 30. minucie Jose Mourinho został zmuszony dokonać pierwszej zmiany taktycznej w spotkaniu. Z boiska musiał zejść kontuzjowany Paul Pogba, a jego miejsce zajął Zlatan Ibrahimović. Szwed zamiast skupić się na atakach na bramkę wolał jednak przepychanki z rywalami.

Po zmianie stron w składzie Manchesteru United pojawił się Juan Mata. Zmianie nie uległa natomiast gra Czerwonych Diabłów – dalej była apatyczna i bez zaangażowania. W 59. minucie zespół Jose Mourinho został skarcony po raz drugi. Fantastycznym strzałem z rzutu wolnego popisał się Jeremain Lens. Wypożyczony z Sunderlandu zawodnik posłał piłkę nad murem, tuż przy słupku, a De Gea ani drgnął.

Dziesięć minut później mogło być już 3:0 dla gospodarzy. Piłkę w polu karnym dostał ze skrzydła Emmanuel Emenike. Strzał Nigeryjczyka dobrze wybronił David de Gea, a Hiszpanowi w tej sytuacji pomógł też Daley Blind, który do ostatniej chwili przeszkadzał graczowi gospodarzy.

Piłkarze Manchesteru United nie pokazywali sportowej złości i nie sprawiali wrażenia, jakby chcieli odmienić losy rywalizacji. Jakości drużynie nie dał też Henrich Mychitarian, na co liczył Jose Mourinho, wprowadzając Ormianina w 61. minucie.

Do końca drugiej połowy Manchester United pozwolił Fenerbahce kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń. Gospodarze zachęcani bierną postawą Czerwonych Diabłów atakowali śmiało i szukali trzeciej bramki. Aktywny w ofensywie był zwłaszcza Emenike.

W końcówce spotkania Fenerbahce wyraźnie spuściło z tonu, co zaowocowało bramką dla Manchesteru United. W 89. minucie bardzo ładnym strzałem zza pola karnego popisał się Wayne Rooney. Anglik nie cieszył się jednak z kontaktowego trafienia, jakby przeczuwając, że Czerwonym Diabłom nie uda się sforsować obrony rywala po raz drugi.

United po czterech kolejkach mają na swoim koncie sześc punktów. W piątej kolejce zmierzą się u siebie z Feyenoordem Rotterdam.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2011/2012



Przejd> do góry strony