Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

LIGA EUROPY

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


23' Fernando Llorente
54' Markel Susaeta
65' Oscar De Marcos
Rafael da Silva 59'
Paul Pogba 71'
Wayne Rooney 80'
Godzina: 19:00
Data: 15.03.2012 r.
Stadion: San Mamés

Athletic Bilbao: Iraizoz - Aurtenetxe, Amorebieta, Iturraspe, Llorente( Toquero 40'), De Marcos, Susaeta, Iraola, Muniain(San Jose 88'), Herrera (Perez 81'), Martinez

Manchester United: De Gea - Evra, Ferdinand (Smalling 63'), Evans, Rafael - Young, Giggs (Welbeck 67'), Carrick (Pogba 63'), Cleverley, Park - Rooney

Manchester United po bardzo słabym meczu rewanżowym z Athletic Bilbao odpadł z Ligi Europejskiej. Czerwone Diabły mimo zapowiadanej walki i pogoni za Baskami, przegrali 1:2, a dwumeczu 3:5.

W 9. minucie spotkania dobrą okazję miał Ashley Young. Anglik otrzymał podanie z głębi pola i zaatakował lewą flanką pola karnego. Piłkarz oddał strzał, ale piłka została szybko zablokowana przez defensora Athletic Bilbao.

Po kwadransie gry gospodarze mogli być już na prowadzeniu. Najpierw po strzale z pola karnego Ikera Muniaina piłka trafiła w słupek bramki De Gei. Następnie na pustą bramkę dobijał De Marcos. Pomocnik Bilbao nie zdołał jednak trafić do siatki, z bliskiej odległości posyłają piłkę w trybuny.

W 24. minucie stało się to, czego obawiali się kibice Manchesteru United. Po bardzo dalekim podaniu po przekątnej boiska, Llorente uderzył z pierwszej piłki wolejem i bez problemów pokonał De Geę. Ferdinand totalnie odpuścił pilnowanie pomocnika Athletiku podczas tej akcji.

Po tym goli gracze sir Alexa nieco się przebudzili. 27. minuta to dobre dośrodkowanie Younga do Ryana Giggsa. Walijczyk strzelał głową w stronę bramki, jednak jeden z obrońców zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Gdyby nie on, być może byłaby to bramka wyrównująca.

Do końca połowie nie było już zbyt wielu ciekawych sytuacji na stadionie San Mames. Warto wspomnieć jeszcze o szybkim kontrataku w ostatnich minutach. Rooney jednak źle podał do wybiegającego skrzydłem Younga i jedyne co udało się wywalczyć, to rzut rożny.

Po przerwie gra Manchesteru United wcale nie wyglądała lepiej. Czerwone Diabły kontynuowały bezbarwną kopaninę, tym samym mając ogromne problemy z dostaniem się pod bramkę rywali. W 53. minucie Iraola dosłownie ośmieszył całą obronę Fergusona. Ze spokojem minął trzech zawodników United. Na szczęście MU, strzał po ziemi przeleciał obok słupka. Chwilę później po szybkiej kontrze Athleticu, Toquero uderzał z pola karnego z pierwszej piłki. Napastnik Hiszpanów mocno jednak przestrzelił.

W 65. minucie Baskowie pogrążyli już nadzieje Manchesteru United na awans do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Europejskiej. Po dośrodkowaniu Iraoli, Smalling przegrał pojedynek główkowy z Toquero, następnie piłka spadła pod nogi Oscara de Marcosa, który z najbliższej odległości pokonał De Geę.

Kolejne akcje coraz bardziej utwierdzały w przekonaniu, że Manchester United całkowicie odpuścił sobie zarówno ten mecz, jak i cały swój udział w Lidze Europejskiej. W cud nie wierzył nawet sir Alex Ferguson, który pół godziny przed końcem meczu wprowadził na boisko Pogbę oraz Smallinga.

Cień nadziei pojawił się w 80. minucie, kiedy Wayne Rooney potężnym uderzeniem z dystansu wpakował piłkę do bramki Iraizoza. Było to tak naprawdę pierwsze celne uderzenie na bramkę gospodarzy.

Radość nie trwała długo. Ostatnie 10 minut meczu przebiegło w bardzo wolnym tempie, a jakiekolwiek szanse United spadały do zera. Czerwone Diabły w fatalnym stylu pożegnały się z europejskimi rozgrywkami, nie pokazując na murawie ani krzty walki i determinacji, z której słyną.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2011/2012



Przejd> do góry strony