Leh: Piwal - też prawda, że Ten Hag bronił głównie gry i tego, że wszystko jest w najlepszym porządku ;-) Ale nie pamiętam szczególnie, żeby krytykował konkretnych piłkarzy, jak były jaja z Rashfordem to mówił, że to wewnętrzna sprawa i załatwione. I to mi się podobało. Za to cholernie mi się nie podobało, że za kulisami nie wyciągał wobec Rasha konsekwencji i pozwalał mu zwyczajnie olewać grę... To znaczy nie wiem czy pozwalał, ale go wystawiał, nawet jak Marcus spacerował.
Co do Ole - tak, on chyba był za miękki dla nich, w sensie - nie miał autorytetu. Nie wiem, nie byłem z nimi w szatni ;-) Ale wygląda na to, że było tam duże rozpasanie.
Jak powołuję się na Fergusona, to właśnie dlatego, że on wychodził przed kamerę i mówił "to sędzia ukradł nam punkty", a potem wpadał do szatni i rzucał w nich butelki i darł im się prosto w twarz. Czyli: wymagam od Was, jestem od Was wściekły, ale będę Was bronił. Między innymi dzięki temu, jak sądzę, zbudował taką lojalność.
Co do Ten Haga - on stracił szatnię po transferze Onany i nigdy jej nie odzyskał. Zgadzam się, że Ruben zastał zgliszcza. I że faktycznie grali ci piłkarze dla niego, nie olewali, próbowali. Ale ten pomysł na granie był za słaby, a piłkarze byli za mało pewni siebie. Może to tego ostatniego brakowało? Jakiegoś natchnienia ich, pracy na koncentracją, podejmowaniem ryzyka... inna sprawa, że łatwe to nie jest, bo tu po każdym błędzie piłkarz staje się memem i bohaterem social media.
A co do krytyki piłkarzy - to kłania się ten tekst o Rashfordzie i trenerze bramkarzy... moim zdaniem nie mówi się takich rzeczy. Miał prawo Marcusa odstawić, ale mi to wyglądało na takie prężenie muskułów. Marcus miał negatywną prasę, wielu kibiców po nim jechało, więc był łatwym celem. Posadzić na ławie - spoko, odsunąc od składu - spoko, ale jechanie w mediach nic nie daje. Tylko podgrzewa niepotrzebnie atmosferę.
Ostatnio był ten tekst o wychowankach, że Harry Amass nie radzi sobie w Sheffield (po tym jak zdobył nagrodę piłkarza miesiąca), Collyer też nie daje rady na wypożyczeniu (był kontuzjowany), a Chido w U-21. Znowu - nie wiem co ma dać krytyka Chido na konferencji. Jak dla mnie Ruben może mu sprzedać kopa albo rzucić w niego butelką. Ale nie powinien krytykować go publicznie. Jak dla mnie, to powinien powiedzieć, że Chido się rozwija i wszystko przebiega super, a za kulisami może mu kazać myć kible ;-) Myślę, że wiesz o czym mówię.
Jeszcze były jakieś tam teksty o Dorgu, nawet Twarowski wspominał w trakcie któregoś meczu, że takie rzeczy trenerowi nie przystoją. Mam w ogóle wrażenie, że Ruben bardzo dbał o to, żeby kibice rozumieli jego trudną sytuację. No tylko trener nie ma szukać zrozumienia, a punktów...
Jezu, ale nam się dyskusja zrobiła!