PROFIL

Nat

User
Imię:
Wyślij PW: Utwórz wiadomość
Data rejestracji:  28-08-2025
Dni w serwisie:  201
Ostatnia wizyta: 12-03-2026 o 11:14
Zainteresowania:
Pamiętny mecz Man Utd:
Ulubiony zawodnik Man Utd:


Liczba dni, które upłynęły od rejestracji201
Liczba newsów dodanych przez użytkownika Nat0
Liczba komentarzy do newsów53
Liczba komentarzy, które Nat dodał(a) dziennie0.26
Liczba ostrzeżeń0/5


Ostatnie komentarze użytkownika:


12.03.2026 do newsa Manchester United wybrał 4 pozycje, które chce wzmocnić w letnim oknie transferowym Pokaż
Komentarz zedytowany przez usera dnia 12.03.2026 11:13

Nie wiem, czemu akurat pytasz o Fede, bo o nim pisałem mało. Głównie skupiłem się na tym, że Real gra i grał wczoraj lepiej bez Mbappé w obronie, dlatego wygrali. A Fede miał magiczny wieczór, który oczywiście był raczej od święta, czyli odpowiadając na twoje pytanie - rzadko. I dlatego mam nadzieję, że biali przegrają w meczu rewanżowym, a Pep przestanie wydziwiać i ich zadusi u siebie. Ale zobaczymy.

12.03.2026 do newsa Manchester United wybrał 4 pozycje, które chce wzmocnić w letnim oknie transferowym Pokaż
Komentarz zedytowany przez usera dnia 12.03.2026 02:41

Batigol No ja też mam nadzieję, że Real ostatecznie przegra - niczego bardziej nie pragnę, jednak pozwoliłem sobie na taką analizę, bo lubię oglądać też inne, wielkie drużyny, nie tylko United, i zwłaszcza w LM, bo generalnie jestem fanem futbolu. A Real vs City w LM jest tak często, że to już się stało swoistym klasykiem europejskim. Wiadomo, że jak są mecze LM to się je ogląda i komentuje.

12.03.2026 do newsa Manchester United wybrał 4 pozycje, które chce wzmocnić w letnim oknie transferowym Pokaż
Komentarz zedytowany przez usera dnia 12.03.2026 01:02

No, a takie było gadanie, że Real nie istnieje bez Mbappe i że będzie miazga bez Mbappe. xD Tymczasem nie tylko oni dali koncert w ataku, dzięki Fede, ale trzeba podkreślić, jak dobrze bronił Real całą drużyną - a jestem niemal pewien, że byłoby to niemożliwe, gdyby Mbappe był zdrowy i grał, bo Francuz w ogóle nie biega w obronie i na bank zawaliłby im grę obronną, gdyby był na boisku. Powtarza się to, co było w PSG: Mbappe psuł wysiłki ekipy w PSG, nigdy nie wracając w obronie - podobnie zresztą jak wiecznie człapiący Messi - i dlatego Enrique walnął mu ten słynny wykład o wracaniu do obrony. Tylko Francuz odszedł z PSG, i cała ekipa gra lepiej, w tym, tak - strzela więcej goli niż z Kylianem w składzie. Jeśli mi nie wierzycie, wygooglujcie sobie staty.

Dla mnie to Real sobie wręcz strzelił w stopę, idąc po Francuza, bo prawda jest taka, że on gra fatalnie w kolektywie, a jakoś dawali radę bez niego, bo w sezonie tuż przed jego przyjściem to był ostatni raz, kiedy przecież wygrali LM oraz ligę!

Prawda jest taka, że w dzisiejszej erze piłki, która jest bardziej fizyczna, nie da się nie biegać w obronie całą ekipą, bo dziś każdy biega, nawet najwięksi napastnicy. To kiedyś się dało grać tak, że największe gwiazdy z przodu biegały mniej albo wcale, bo kiedyś piłka była bardziej techniczna, czyli częściej można było 'mądrze stać niż głupio biegać'.

Dziś jest już kompletnie inaczej. Nawet Capello w jednym z wywiadów ostatnio powiedział, że nie biegać mogli tylko tacy geniusze ofensywy jak Cristiano czy Messi, dlatego że oni potrafią się tak genialnie ustawić pod bramką w ułamku sekundy, że jest wiadomo, że od razu jest gol. Ale to są właśnie dlatego wyjątki, bo to geniusze, którzy się rodzą raz na dekady.

Mimo porównań i worka goli, jakie daje Realowi, Mbappe nie może Cristiano nawet butów czyścić pod względem ogólnych piłkarskich umiejętności. Cristiano w swoim prime, był znacznie lepszym skrzydłowym oraz lepszą dziewiatką niż Francuz, Cristiano miał świetne podanie i świetną grę głową - czego Kylian w ogóle nie robi, Cristiano grał joga bonito do tego wszystkiego, a Mbappe tylko strzela i tylko miał bieg na skrzydle. Wbrew utartym stereotypom Cristiano także bronił, kiedy musiał, i to nawet zdarzało mu się jeszcze za jego drugiej 'kadencji' u nas. A Francuz to w ogóle ma szczęście, że gra właśnie w fizycznej erze piłki, bo nie ma też nawet połowy inteligencji boiskowej Cristiano. Dla mnie w ogóle porównywanie ich jest komiczne i może być robione tylko przez amatorów.

Tak czy siak, widać, że Real gra lepiej bez Francuza, szczególnie w obronie, i prawda jest taka, że gole Mbappe kiedy on nie gra, zwyczajnie rozkładają się na innych piłkarzy Realu, tak jak to było w sezonach przed przyjściem Mbappe - wtedy gole regularnie dawali Jude, Vini, Fede, i jeszcze inni.

Real by zrobił lepiej, gdyby do składu z Vinim i Rodrygo poszedł po takiego Halanda, a nie Francuza. Bo Francuz, mimo że od lat grał jako dziewiątka w PSG, to naturalnie, taką klasyczną dziewiątką jak Haland nie jest, a Realowi właśnie brakowało w ataku klasycznej, jednowymiarowej dziewiątki, wielkiego jak drzewo napadziora, co potrafi się rozpychać pod bramką i grać także głową - a tego ostatniego Mbappe kompletnie nie robi. Do tego powinni uzupełnić kreatywną pomoc i obronę i dziś mieliby znacznie lepiej funkcjonującą pakę!

Nawet dlatego, że że chemia w zespole też by była lepsza, bo Haland w żaden sposób nie zagrażałby tak Viniemu jak Kylian, chociażby dlatego, że nie ma aż takiego ego jak tych dwóch, i wobec tego Brazylijczyk nie zaliczyłby takiego zjazdu formy, gdyby w Realu był Haland zamiast Mbappé. Bo widać, że Vini ten psychologiczny i fizyczny zjazd zaliczył, od kiedy stracił rolę pierwszych skrzypiec zespołu na rzecz Francuza.

Tak czy siak, dziś widać było jak na dłoni, że Real gra zespołowo lepiej bez Kyliana, dokładnie tak jak było z PSG!

05.03.2026 do newsa Newcastle United - Manchester United 2:1. Imponująca seria dobiegła końca... Pokaż
Masz dużo racji z tym ciągłym próbowaniem, nieoddawaniem piłki, odwagą. Pamiętam, że to była rzecz, którą u młodego Cristiano zawsze chwalił Ferguson. Powiedział, że 'Cristiano jest bardzo odważny z piłką, nigdy się nie chowa, atakuje do skutku, walczy ' - i to było zresztą widać. Ostatnio sobie przypomniałem kilka naszych bardzo starych spotkań i tam, jak już Cristiano nawet nie miał nadziei na utrzymanie się przy piłce, to zawsze robił coś, nawet do ostatnich sekund, żeby jej łatwo nie oddać przeciwnikowi.Także faktycznie masz rację, że to jest bardzo ważna cecha u piłkarza: ta odwaga z piłką i walka do końca, i jest to atrybut właśnie najlepszych.

02.03.2026 do newsa Manchester United - Crystal Palace 2:1. Czerwone Diabły pną się w górę ligowej tabeli! Pokaż
Komentarz zedytowany przez usera dnia 02.03.2026 14:59

NexaT - mówienie o Robercie jako o najlepszej dziewiątce w historii nie jest oczywiste, jak szczegółowo przedstawiłem powyżej, ale nazywanie go najlepszym w ogóle napastnikiem w historii, to byłby absolutny śmiech na sali i dobrze o tym wiesz!

Robert jest super dziewiątką, ale jeśli chodzi o wahlarz umiejętności, grę ogólną, gole, wizję, osiągnięcia we wszystkich rozgrywkach i to na top poziomie, mentalność, talent, trofea, atletyczność i żywotność - całokształt zwyczajnie, to on obok takich geniuszy jak Messi i Cristiano nigdy nie stał, więc nie mów bzdur. I to jest FAKT! Przecież Robert nawet nigdy nie grał na innej pozycji niż zwykła dziewiątka, nie był nawet skrzydłowym nigdy, jak Cristiano czy Messi! Czyli był dość jednowymiarowym graczem przez całą karierę.

A jeśli mowa o całej historii piłki, to są jeszcze przed nim tacy jak Maradona, Ronaldo Nazario, Zidane. Więc błagam Cię, nie ośmieszaj się teraz, z tym najlepszym napastnikiem w historii. xD

Już mówienie o Robercie jako najlepszej dziewiątce XXI wieku jest dyskusyjne, bo są lepsi kandydaci do tego tytułu, a co dopiero twierdzić, że Lewy jest najlepszym napastnikiem w historii. Po prostu przestań żartować, ok? xD

Edit: A i chcę dodać, Karil, że przez przypadek dałem ci plusa, bo mi ręka poleciała, więc tylko miej świadomość, że przy tych bzdurach o Robercie masz jeden plus mniej tak naprawdę.

02.03.2026 do newsa Manchester United - Crystal Palace 2:1. Czerwone Diabły pną się w górę ligowej tabeli! Pokaż
Komentarz zedytowany przez usera dnia 02.03.2026 14:46

Karil5144 - Proszę cię, nie bądź śmieszny. Robert jest super i na pewno osiągnął najwięcej z polskich piłkarzy w historii, ale nazywać go najlepszą dziewiątką XXI wieku to przesada. Po pierwsze, ten rekord Mullera jest aktualnie także w zasięgu Kane'a, a Harry bardzo niedawno dołączył do Bayernu - to już pokazuje, że Lewy to nie jest i nie był tam jakiś cud. Lewego dla mnie można nazwać jedną z najlepszych dziewiątek na świecie, ale nie najlepszą dziewiątką XXI wieku!

Tu się liczy mnóstwo kryteriów oprócz liczby goli ogólnie: poziom klubu i ligi, w której taki piłkarz spędził większość kariery, ponieważ poziomy są różne, w różnych ligach gra się na innych obrotach oraz na innym poziomie trudności, a to bezpośrednio wpływa także na trudność gry i trudność zdobywania tych goli, czy jak dany zawodnik wypada w najważniejszych meczach dla swojego klubu.

Zatem weźmy kryterium poziomu ligi: większość kariery Roberta to Niemcy, a to nie jest najlepsza liga świata, bo tam praktycznie non-stop dominuje i wygrywa właśnie jedna i ta sama drużyna, Bayern, z nielicznymi wyjątkami raz na 15 lat. Jak ostatnio, kiedy Leverkusen zgarnął majstra w sezonie 23/24, gdy prowadził ich Xabi. I to się dosłownie stało od święta. A zazwyczaj Bayern tam dominuje. To nie jest mocna liga, taka jest rzeczywistość!

Tym bardziej, że również w samych Niemczech Robert wszedł na top poziom dopiero od kiedy zaczął grać dla Bayernu, tak naprawdę, czyli trwa to zaledwie od 2014 roku, nieco ponad 10 lat. Borussia, nawet w skali tylko Bundesligi, to nie jest ta sama presja co na przykład była gra dla United dwie dekady temu w Premier League, czy jest gra w Realu i Barcy w La Lidze, a co dopiero w skali światowej! Borussia to średni klub, a nie wielki, czyli tak naprawdę dopiero od 2014 roku Lewy gra na światowym poziomie, na trudniejszym poziomie! A i tak, nawet Bayern to wciąż nie jest to samo co właśnie taki Real, Barcelona czy ostatnio Manchester City przez tę ostatnią dekadę!

A są i były dziewiątki z generacji Roberta, które były równie świetne w golach i w asystach, i grały na światowym poziomie w o wiele większych klubach, pod większą presją, na wyższym poziomie od bardzo, bardzo wczesnego wieku, czyli wcześniej niż Robert.

I co, jak w takim razie takich zawodników ocenisz, jeśli wg. Ciebie Robert, to najlepsza dziewiątka XXI wieku? Tym bardziej, że wiele z tych innych dziewiątek było też o niebo bardziej utalentowanych od Lewandowskiego, chociażby technicznie.

Na przykład Benzema ma o jakieś 210 goli - całościowo, w karierze - mniej niż Robert, ale wciąż dla mnie byłby kandydatem do tego tytułu przed Robertem, bo Benzema jako dziewiątka potrafi także o wiele więcej na boisku niż Robert, chociażby w rozegraniu, grał na najwyższym poziomie od wczesnego wieku, czyli więcej lat niż Robet, a to, że ma mniej goli, też z tego właśnie po części wynika - że Benz nie mógł sobie strzelać beztrosko w La Lidze goli jak Robert w Bundeslidze, bo jednak poziom trudność piłki w Hiszpanii jest o wiele wyższy, szczególnie technicznie.

Oczywiście, Benzema grał o wiele szerzej niż Robert i nie skupiał się tylko na golach. Także można zadać pytanie, czy Benzema pasuje w ogóle do tej konwersacji, czy jest typową dziewiątką i odpowiedzieć, że nie, bo on był tak naprawdę taką dziewiątką i pół.

Tylko że to wciąż nie zmienia faktu, że jednocześnie absolutnie można go rozważać w debacie nad po prostu najlepszą dziewiątką, bo jest pytanie, co by Benzema potrafił zrobić, gdyby go postawić w tak genialnej machinie, jaką był Bayern w ciągu prime’u Roberta, i gdyby wszyscy grali na Benzemę, tak jak wszyscy w tamtym Bayernie grali na Roberta? Widzisz, o co mi chodzi?

Kontekst to wszystko w takich ocenach piłkarzy w piłce, a ten kontekst, kiedy się wejdzie w szczegóły, jest zazwyczaj skomplikowany. Bo jak ocenić piłkarza, który bardzo wyraźnie genialną dziewiątką też jest, ale liczby ma mniejsze, bo nie dostał takiej szansy na tej pozycji jak Robert?

I tutaj to samo tyczy się Harry'ego Kane'a. Harry to mega dziewiątka, ale miał strasznego pecha, bo trafił do Totków w swoich najlepszych latach, a większość wielkich klubów miała wtedy swoje dziewiątki, więc miał marne szanse, żeby zmienić klub przez wiele lat i utkwił u wiecznych słabiaków i przegrywów. I co, jak myślisz? Gdyby to Harry trafił do takiego genialnego Bayernu i wszyscy grali na niego, jak to robili z Robertem, to, jak myślisz, jakie wyniki miałby teraz Harry?

A jest przecież jeszcze Suarez. Tak, znowu - Luis ma o jakieś 100 goli mniej niż Lewy w karierze, bo Lewy ma 710 a Suarez 600, ale tutaj ponownie kłania się kontekst: Suarez grał na wyższym, prawdziwie elitarnym poziomie o wiele wcześniej, czyli dłużej niż Robert, bo zaczął wcześnie dla Live w EPL, a potem była Barca w La Lidze, gdzie futbol był o wiele trudniejszy niż w Bundeslidze, nie tylko ze względu na konkurencję, ale także na poziom techniczny, a każdy wie, że piłka bardzo techniczna to jest prawdziwie elitarny poziom tej gry.

Widzisz? Prawda jest taka, że jest co najmniej 3 kandydatów do miana najlepszej dziewiątki XXI wieku, a kontekst jest skomplikowany. Każdy z nich może mieć ten tytuł w zależności od tego, o jakich okolicznościach mowa.

Natomiast fakt pozostaje faktem, że Robert jest tak zwanym „late bloomer” – on wszedł na top poziom piłki dopiero od czasów gry w Bayernie, a to jest tylko 11 lat z hakiem na tę chwilę, i nawet jego gra w Bayernie to nie był ten sam poziom co Benzema grający dla Realu, na absolutnie najwyższym poziomie piłki, pod najwyższą presją, przez 14 lat!

Albo Suarez, grający dla Barcy przez 6 lat, a dla Live 3,5, czyli razem około 10 sezonów na o wiele wyższym poziomie, dłużej niż Lewy!

I tu nie chodzi o gnojenie Lewego, bo jestem z niego dumny jako Polak, ale z drugiej strony nie cierpię też pomijania kontekstu, faktów i stronniczości na rzecz Roberta, tylko dlatego, że on jest także Polakiem i moim rodakiem. Ja staram się ocenić uczciwie i prawda jest taka, że jak się weźmie pod uwagę całość, wszystkie kryteria, to zarówno Benzema, jak i Suarez są większymi pretendentami do tytułu najlepszej dziewiątki XXI wieku, bo ich umiejętności są wyższe! Bo zostały udowodnione na o wiele wyższym poziomie niż te Roberta i przez więcej lat, nawet jeśli mają o te 100 goli mniej od niego.

A jeszcze raz, oni także mają właśnie mniej tych goli niż Robert, bo w trudniejszych ligach, gdzie oni grali, było je trudniej zdobyć niż pukanie sobie w Bundeslidze, gdzie liczy się tylko Bayern!

12.02.2026 do newsa West Ham - Manchester United 1:1. Czerwone Diabły uratowały remis rzutem na taśmę Pokaż
Jeszcze dodam, że mojej najbliższej rodziny na szczęście ludobójstwo na Wołyniu nie dotknęło, mimo że pochodzimy z terenów za Bugiem, czyli Wschodu przedwojennej Polski, moich dziadków męczyli głównie Rosjanie i Niemcy. Za to nasza rodzina miała bliskich przyjaciół i dalszych krewnych na Wołyniu, którzy doświadczyli tej rzezi na własnej skórze, wielu z ich rodzin zginęło. Kobieta, która była najbliższą przyjaciółką mojej babuni, przeżyła to piekło jako nastoletnia dziewczyna. Wszystko pamiętała ze szczegółami i kiedy miałem 7 lat, opowiedziała mi o tym. Z perspektywy czasu, to oczywiście nie był dobry pomysł, żeby to opowiadać tak małemu dziecku, ale ona wtedy nie myślała, potrzebowała się wywnętrzyć, a ja siedziałem wtedy w ogrodzie razem ze wszystkimi, i usłyszałem kawałek tej opowieści, zanim matka się nie zorientowała, że ja tam siedzę, pod stołem, i mnie nie zabrała. Te opowieści z Wołynia mi tak zapadły wtedy w pamięć, że dostawałem koszmarów w nocy i gęsiej skórki przez całe lata, i tak jest aż do dziś, kiedy o tym zacznę znowu myśleć. Dlatego tych morderców z Ukrainy to nawet zwierzętami się nie da nazwać, bo to obraża zwierzęta, które nie torturują, i nie mordują dla zysku czy z nienawiści, tylko dla przetrwania czy w walce obronnej.

12.02.2026 do newsa West Ham - Manchester United 1:1. Czerwone Diabły uratowały remis rzutem na taśmę Pokaż
Pyra Jeśli Ty porównujesz morderców z UPA do Polaków, to 'gratuluję'. A wiesz, że ze strony Polski to był usprawiedliwiony odwet za to, co najpierw zrobili Ukraińcy na Wołyniu? Bo taka była decyzja przywódców polskich - że zwyrodnialcy ukraińscy, którzy Polaków, łącznie z kobietami i dziećmi, torturowali na Wołyniu na tak rozmaite i obrzydliwe sposoby, że sam diabeł by tego nie wymyślił, należy ukarać. Skoro tego nie wiesz, to polecam książki historyczne o Wołyniu albo materiały wideo. Mnóstwo ich w Internecie. I ten odwet Polski polegał na tym, że karano tylko mężczyzn ukraińskich, czyli morderców, a nie kobiety i dzieci, czyli wszystkich, jak to było ze strony Upowców na Polakach. Dodatkowo polska armia po prostu rozstrzeliwała - to o wiele lepsza, tak lepsza i łagodniejsza śmierć niż długogodzinne, niewyobrażalne tortury, które zgotowali ci mordercy upadlińscy Polakom. Także podsumowując, Ty porównujesz i twierdzisz, że normalny odwet za pomocą rozstrzelania, na zwyrodniałych mordercach, mężczyznach, którzy torturowali noworodki, kobiety, dzieci i starców i mordowali ich w straszny sposób - to jest to samo. xD To nie było i nigdy nie będzie to samo. Polacy, w ramach wymierzenia sprawiedliwej kary, zabili upadlińskich zwyrodnialców, którzy dopuścili się zdziczałej, krwawej rzezi. Ja się jak najbardziej zgadzam z kolegą - na Wschodzie zawsze była dzicz, czy to Rosja, czy Upadlina, to są tereny, które są najsłabiej rozwinięte cywilizacyjnie w Europie, tak ogólnie, i zarówno Rosja, jak i Upadlina, to nasi wrogowie, ale prawdą jest, że Upadlina jest gorsza. Bo Rosjanie w końcu wzięli odpowiedzialność państwową za Katyń i inne zbrodnie, późno, bo późno, i tylko tak naprawdę na wąskim poziomie państwowym, ale mimo wszystko wzięli. Ukraińcy do tej pory nie przeprosili za Wołyń, który był o wiele gorszy niż Katyń, a wręcz przeciwnie - większość Ukraińców do tej pory czci morderców z UPA jako bohaterów narodowych. I to jest wielki problem, kropka.

12.02.2026 do newsa „Michael Carrick jest perfekcyjną opcją dla Manchesteru United” Pokaż
Luis Enrique zostaje w PSG.

07.02.2026 do newsa Manchester United - Tottenham Hotspur 2:0. Zwycięska seria Carricka podtrzymana! Pokaż
grzesiek - mam to samo z tym całym Kukuryku. Nie cierpię go.