Nat: Komentarz zedytowany przez usera dnia 12.03.2026 01:02No, a takie było gadanie, że Real nie istnieje bez Mbappe i że będzie miazga bez Mbappe. xD Tymczasem nie tylko oni dali koncert w ataku, dzięki Fede, ale trzeba podkreślić, jak dobrze bronił Real całą drużyną - a jestem niemal pewien, że byłoby to niemożliwe, gdyby Mbappe był zdrowy i grał, bo Francuz w ogóle nie biega w obronie i na bank zawaliłby im grę obronną, gdyby był na boisku. Powtarza się to, co było w PSG: Mbappe psuł wysiłki ekipy w PSG, nigdy nie wracając w obronie - podobnie zresztą jak wiecznie człapiący Messi - i dlatego Enrique walnął mu ten słynny wykład o wracaniu do obrony. Tylko Francuz odszedł z PSG, i cała ekipa gra lepiej, w tym, tak - strzela więcej goli niż z Kylianem w składzie. Jeśli mi nie wierzycie, wygooglujcie sobie staty.
Dla mnie to Real sobie wręcz strzelił w stopę, idąc po Francuza, bo prawda jest taka, że on gra fatalnie w kolektywie, a jakoś dawali radę bez niego, bo w sezonie tuż przed jego przyjściem to był ostatni raz, kiedy przecież wygrali LM oraz ligę!
Prawda jest taka, że w dzisiejszej erze piłki, która jest bardziej fizyczna, nie da się nie biegać w obronie całą ekipą, bo dziś każdy biega, nawet najwięksi napastnicy. To kiedyś się dało grać tak, że największe gwiazdy z przodu biegały mniej albo wcale, bo kiedyś piłka była bardziej techniczna, czyli częściej można było 'mądrze stać niż głupio biegać'.
Dziś jest już kompletnie inaczej. Nawet Capello w jednym z wywiadów ostatnio powiedział, że nie biegać mogli tylko tacy geniusze ofensywy jak Cristiano czy Messi, dlatego że oni potrafią się tak genialnie ustawić pod bramką w ułamku sekundy, że jest wiadomo, że od razu jest gol. Ale to są właśnie dlatego wyjątki, bo to geniusze, którzy się rodzą raz na dekady.
Mimo porównań i worka goli, jakie daje Realowi, Mbappe nie może Cristiano nawet butów czyścić pod względem ogólnych piłkarskich umiejętności. Cristiano w swoim prime, był znacznie lepszym skrzydłowym oraz lepszą dziewiatką niż Francuz, Cristiano miał świetne podanie i świetną grę głową - czego Kylian w ogóle nie robi, Cristiano grał joga bonito do tego wszystkiego, a Mbappe tylko strzela i tylko miał bieg na skrzydle. Wbrew utartym stereotypom Cristiano także bronił, kiedy musiał, i to nawet zdarzało mu się jeszcze za jego drugiej 'kadencji' u nas. A Francuz to w ogóle ma szczęście, że gra właśnie w fizycznej erze piłki, bo nie ma też nawet połowy inteligencji boiskowej Cristiano. Dla mnie w ogóle porównywanie ich jest komiczne i może być robione tylko przez amatorów.
Tak czy siak, widać, że Real gra lepiej bez Francuza, szczególnie w obronie, i prawda jest taka, że gole Mbappe kiedy on nie gra, zwyczajnie rozkładają się na innych piłkarzy Realu, tak jak to było w sezonach przed przyjściem Mbappe - wtedy gole regularnie dawali Jude, Vini, Fede, i jeszcze inni.
Real by zrobił lepiej, gdyby do składu z Vinim i Rodrygo poszedł po takiego Halanda, a nie Francuza. Bo Francuz, mimo że od lat grał jako dziewiątka w PSG, to naturalnie, taką klasyczną dziewiątką jak Haland nie jest, a Realowi właśnie brakowało w ataku klasycznej, jednowymiarowej dziewiątki, wielkiego jak drzewo napadziora, co potrafi się rozpychać pod bramką i grać także głową - a tego ostatniego Mbappe kompletnie nie robi. Do tego powinni uzupełnić kreatywną pomoc i obronę i dziś mieliby znacznie lepiej funkcjonującą pakę!
Nawet dlatego, że że chemia w zespole też by była lepsza, bo Haland w żaden sposób nie zagrażałby tak Viniemu jak Kylian, chociażby dlatego, że nie ma aż takiego ego jak tych dwóch, i wobec tego Brazylijczyk nie zaliczyłby takiego zjazdu formy, gdyby w Realu był Haland zamiast Mbappé. Bo widać, że Vini ten psychologiczny i fizyczny zjazd zaliczył, od kiedy stracił rolę pierwszych skrzypiec zespołu na rzecz Francuza.
Tak czy siak, dziś widać było jak na dłoni, że Real gra zespołowo lepiej bez Kyliana, dokładnie tak jak było z PSG!