bialamamba: No ja mu tak odpowiedziałem:
To nie jest dziennikarstwo tylko roast Amorima. Wilcox w City przy długofalowym procesie a co on robił XD Trener, Szef działu młodzieżowego, Pierwszy trener młodzieżówki. No w City mega rola długofalowa. W Southampton 1 rok jako Kierownik sportowy mega doświadczenie. Berrada? Kierownik organizacji w city, Kierownik działu handlowego. Zero doświadczenia jako CEO. Mówisz o transferach i ile wydali? Nie dość, że nie na zawodników których chciał to w dodatku bezsensowna statystyka. Może przedstawimy ile warte są kluby ogólnie? Arsenal, City 1,3 mld a United 700 mln. To co te 200-250 mln zmienia? No raczej nic skoro brakuje Ci 5 zawodników wartych 100 mln. United już dawno powinno odciąć się od tych gwiazd, a się okazuje, że wszystkie wracają na stołek i doją dalej z tego klubu. Carrick może jeszcze Rooney, Fletcher etc. Nie będę wszystkiego pisał bo to nie ma sensu. Odniosę się jeszcze do elastyczności XD Arteta elatyczny? Cały czas grane 4-3-3 Emery elastyczny? 4-2-3-1 Glasner gra to samo co Amorim. Guardiola cały czas praktycznie 4-3-3 (czasami zmieni taktyke) Iraloa cały czas praktycznie 4-2-3-1 Co zrobi teraz jak Carrick przyjdzie będzie grał cały czas 4-2-3-1 to co jest za elastyczność wielkich trenerów jak każdy gra swoim systemem. Jak united ma rywalizwować z Liverpoolem, Chelsea, City, Arsenalem? Skoro strata finansowa piłkarska do tych klubów wynosi od 300 do 600 mln? Tutaj wygrało ego zarządu, każdy z nich chciał coś dodać do klubu i swojego zawodnika nie patrząc na realne potrzeby klubu czyli dokładnie kupno obrońcy i pomocnika. Kupno Cunhy Mbuemo i Sesko wywaliło Bruno Ferdnandesa z jego optymalnej pozycji. Moim zdaniem zdecydowanie bardziej pasowałby Atak Cunha Fernandes Sesko bez Mbuemo. United w pewnym momencie grało bez właśnie Mbuemo, Mounta, Diallo, Fernandesa, Maguire, De Lighta, Mazry itp. Czyli odpadlo nam jakieś kolejne 200 mln ze składu. To jak to rywalizować z Arsenalem, City czy Liverpoolem. Gra United nie wyglądała, źle w ataku ale zdecydowanie zabrakło balansu między obroną pomocą i atakiem. Strzelalibyśmy może mniej bramek, ale zdecydowanie byśmy mniej tracili, a tak to mamy wolnych obrońców (De Light, Maguire) i niedoświadczonych (Yoro, Heaven) + pomocników biegających jednym tempem (Casemiro, Ugarte, Mainoo). Mainoo nic nie pokazał, żeby go wrzucać do pierwszego składu. Wczoraj było przedstawiane, ze Alonso nic nie straci, a tutaj jest roast Amorima, że on stracił wszystko. Jedynym rozwiązaniem dla tego klubu to jest odcięcie pępowiny dla byłych piłkarzy klubu (Neville, Scholes, Rooney, Keane,Carrick itp itd Fletcher), odsunięcię się zarządu od działań piłkarskich (kupowanie piłkarzy, podważanie pracy trenera) i zatrudnienie managera, który będzie miał pełną kontrole nad wszystkim (dla przykładu Enrique, Ateta, Guardiola). Roastowanie Amorima tutaj nie ma sensu. Przedstawianie i porównywanie go do innych trenerów też jest mocne. Gościu przed Ferguseonem notował wyniki na poziomie 4-5 miejsca, a po przyjści Fergusona w 3 z 6 sezonów byli daleko poza pierwszą dziesiątką. Porównać się powinno do osiągnięć poprzedniego trenera, Ten Hag notował regres z 3, 8. 14 miejsce gdzie go zwolniono, Amorim miał 15 i 6 przy zwolnieniu. Nie zagrał nawet pełnego sezonu premier league. Kolejna sprawa wydatki w oknie, a miejsce w lidze (United miało 6 wydatki i takie też miejsce mieli. Skład United był 6 pod względem wartości i takie też miejsce mieli. Więc z finansów wynika to na idealną pozycje. Najlepszą robote robi asto villa i emeri, bo notuje aż +6 pozycji względem wartości klubu. Każdy ma mieć swoje zdanie i nie podważam kompetencji Tomka, ale nie zgadzam się z tym, że postawił Rubena w tak negatywnym świetle, a szczególnie po tym, że postawił Alonso w dobrym po zwolnieniu, który miał podobne problemy patrząc na to, że Rea Madryt ma najlepszych piłkarzy patrząc po wartości klubu i przewagę nad Atletico o 750 mln i nad Barceloną 200 mln. Patrzymy wszyscy na statystki Amorima względem całości, a nie patrzymy na to, że chłop mimo braku pomocy zarządu, podważaniu autoreytetu, kupowanie sobie piłkarzy, których oni marzyli robił progres z tą drużyną i moim zdaniem udowodnił w swojej drugiej połowie przygody.z United, że warto było by mu zaufać, bo ta kadra, która jest teraz po prostu się nie nadaje do walki nawet o awans do Ligi Mistrzów.