Zillacus jest prezesem firmy novaM Group działającej w sektorze mediów społecznościowych. Swoją ofertę miał złożyć za pośrednictwem XXI Century Capital, firmy inwestycyjnej należącej do jego holdingu.
Unikatowość oferty polega na tym, że Zillacus w proces inwestycyjny chce zaangażować kibiców. Fiński biznesmen chciałby kupić połowę udziałów w Manchesterze United, a druga połowa kontrolowana byłaby przez kibiców, którzy mieliby wpływ na losy klubu za pośrednictwem aplikacji.
– Każdy klub powinien ostatecznie należeć do kibiców. Obecny trend, w którym szejkowie i oligarchowie przejmują kluby, kontrolują je oraz bawią się nimi jak w piaskownicy, nie jest zdrowy – czytamy w oświadczeniu wydanym przez Zillacusa.
– Wartość rynkowa Manchesteru United wynosi obecnie poniżej 3,9 miliarda dolarów. To oznacza, że jeśli każdy kibic zaangażowałby się w tę inwestycję, to wyniosłaby ona 6 dolarów na osobę. Moja oferta opiera się na równości z kibicami.
– Moja grupa sfinansuje połowę kwoty potrzebnej do przejęcia klubu i poprosi kibiców, poprzez nową firmę, aby wzięli na siebie koszty drugiej połowy. Jeśli dołączy do nas każdy z kibiców, to oznacza to inwestycję 3 dolarów na osobę. Każdy kibic miałby dostęp do aplikacji, na całym świecie, w której mógłby mieć wpływ na piłkarskie kwestie związane z klubem. Żadne z decyzji nie byłyby podejmowane bez wsparcia większości fanów – czytamy w oświadczeniu.
Thomas Zilliacus w przeszłości był prezesem fińskiego klubu HJK Helsinki. Obecnie jest właścicielem drużyny hokejowej Jokerit.