Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Keane: Motywowanie piłkarzy nie jest zadaniem menadżera

» 1 listopada 2020, 20:40 - Autor: Rio5fan - źródło: Sky Sports
Roy Keane miał wiele zastrzeżeń do piłkarzy Manchesteru United za ich postawę w trakcie przegranego meczu z Arsenalem na Old Trafford (0:1).
Keane: Motywowanie piłkarzy nie jest zadaniem menadżera
» Roy Keane był zdegustowany postawą Manchesteru United w rywalizacji z Arsenalem
Były kapitan Czerwonych Diabłów jest również przekonany, że taka postawa zawodników ostatecznie będzie kosztowała posadę Ole Gunnara Solskjaera.

- W trakcie pracy Ole Gunnara Solskjaera Manchester United zaliczył wzloty i upadki. W zeszłym sezonie oglądaliśmy mocną końcówkę sezonu. Trzy półfinały, co nie jest wystarczająco dobre dla United. Budowaliśmy ten sezon jako przełomowy dla Ole - powiedział Irlandczyk.

- Aktualnie to nie wygląda dobrze. Potrafię wybaczyć piłkarzom wiele rzeczy. Każdy z nas ma czasem słabszy dzień. Jestem jednak zaintrygowany wypowiedzią Ole, który stwierdził, że jego drużynie na początku spotkania brakowało entuzjazmu.

- Drapię się po głowie myśląc o piłkarzach, którzy nie odczuwają entuzjazmu na myśl o meczu piłki nożnej. Trudno mi uwierzyć, że komuś może brakować motywacji i walki do ostatniej minuty.

- Nigdy nie mówiliśmy o rywalizacji z Manchesterem City czy Liverpoolem, ale już na tym etapie czołowa czwórka wydaje się być poza zasięgiem. Czasem słyszę, że nie ma co panikować. Te wyniki i występy dostarczają jednak powodów do paniki.

- Ole powtarza, że to grupa dobrych chłopaków, ale ja oceniam ich na podstawie ich zachowania. Nie widzę potwierdzenia tych słów na boisku. Bardzo chciałbym tutaj siedzieć i mówić, że Manchester United się podniesie.

- Ostatnie rozczarowanie to mecz z Tottenhamem, więc nie musieliśmy czekać 3-4 miesiące. Ten zespół reaguje, a później się tym zadowala. Motywowanie piłkarzy nie jest zadaniem dla menadżera. Ja przez całą karierę nie patrzyłem w ten sposób na szkoleniowca.

- Nawet kiedy miałem 8 czy 9 lat nie potrzebowałem motywacji ze strony menadżera. To nie pochodzi od menadżera, tylko z twojego DNA i nastawienia oraz środowiska, w jakim się wychowałeś.

- Byłem zaintrygowany oglądając rozgrzewkę w wykonaniu United. Cavani nawet w niej nie uczestniczył, a potem wprowadzamy go na boisko prosząc go o uratowanie meczu. Ostatecznie to Ole zapłaci cenę i straci pracę.

- Mówię o tym od dłuższego czasu, lecz wszyscy powtarzają, że w futbolu wszystko może się zmienić. Czy naprawdę zadaniem Ole jest zmotywowanie zawodników na domowy mecz z Arsenalem? Ole powtarza, że trybuny są puste. To nadal jest fantastyczna scena do gry, jeśli jesteś zawodowym piłkarzem. Nadal uwielbiam patrzeć na ten obiekt, nawet kiedy jest pusty. To fantastyczne miejsce - podsumował Keane.


TAGI


« Poprzedni news
Oceny pomeczowe: Manchester United vs Arsenal 0:1
Następny news »
8 ciekawostek po meczu Manchester United - Arsenal 0:1

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (32)


GrayMid: Komentarz zedytowany przez usera dnia 02.11.2020 13:30

''Ostatnie rozczarowanie to mecz z Tottenhamem, więc nie musieliśmy czekać 3-4 miesiące. Ten zespół reaguje, a później się tym zadowala. Motywowanie piłkarzy nie jest zadaniem dla menadżera. Ja przez całą karierę nie patrzyłem w ten sposób na szkoleniowca.

- Nawet kiedy miałem 8 czy 9 lat nie potrzebowałem motywacji ze strony menadżera. To nie pochodzi od menadżera, tylko z twojego DNA i nastawienia oraz środowiska, w jakim się wychowałeś. ''

Nie mówię, że Roy to jakiś wielki autorytet we wszystkim, ale tu się zgodzę. Kiedyś drużyny United były złożone głównie z wojowników, którzy byli gotowi grać, nawet jak przegrywali wysoko, aż się z nich pot lał. Mogli przegrywać, ale zmotywowani byli zawsze. Taki Roy, Rio, Giggs, Cristiano, Scholes, Rooney - oni zawsze mieli ambicję do końca i nie zadowalali się byle czym, ale w tych ekpiach oprócz wielkich, utalentowanych gwiazd, byli także zwykli rzemieślnicy, którym także nie brakowało pasji (warto to przemyśleć, dlaczego tak było, a dziś jest coraz rzadziej). Tak jak Roy tu powiedział, oni za szybko tracą tę motywację, wygrają jeden mecz i osiadają na laurach. Za łatwo to wszystko po nich spływa. Pamiętam kilka wywiadów Rio, Gary'ego czy Ronaldo, w których opowiadali, że kiedy przegrali, to dopóki nie wygrali następnego meczu, czuli się strasznie przez cały czas, wobec kibiców, klubu i menadżera. Że te porażki naprawdę w nich tkwiły i po prostu wiedzieli, że nie mogą zawalić kolejny raz.

W obecnym United można na palcach jednej ręki policzyć zawodników z takim nastawieniem i to jeśli akurat mają dobry dzień, bo wczoraj u nikogo nie było widać zaangażowania na najwyższym poziomie. Rozumiem, że gra przy pustych trybunach jest dziwna i demotywująca dla wielu piłkarzy, ale to nie może być wymówka. Zmęczenie też nie, bo kalendarz jest napięty we wszystkich topowych ligach i każda drużyna musi się z tym borykać. Fakt, jeszcze cały sezon przed nami, ale jeśli brakuje woli walki już teraz, to co będzie potem, kiedy przyjdą poważniejsze mecze we wszystkich rozgrywkach ?

Menadżer, trener też ma motywować, ale to jest tak jak ze wszystkim w życiu - szef może cię motywować do cięższej pracy możliwością awansu czy podwyżką, nauczyciel motywuje ucznia lepszymi ocenami i wizją lepszej przyszłości, ale ostatecznie to pracownik/uczeń musi wykonać robotę. Na boisku jest tak samo. Ostatecznie to piłkarze muszą mieć w sobie ten ogień, więc ja też nie mogę obwiniać Ole w 100%, w tej sytuacji.

Ferguson motywował świetnie, ale miał też piłkarzy, których naprawdę zazwyczaj nie musiał. Większość tamtych legendarnych składów to byli faceci po różnych przejściach życiowych, którzy od samego początku musieli walczyć o przetrwanie, w różnych okolicznościach, dlatego właśnie mieli w sobie wojowniczość od zawsze. I na tym się opierał sukces tamtych drużyn - tam były naturalnie pasujące do siebie elementy układanki. Ferguson, który panował nad szatnią całkowicie oraz piłkarze, którzy byli charakterni. Nie każdy musiał się osobiście lubić, nie każdy miał niebotyczny talent, ale pod względem charyzmy i ambicji, pasowali do siebie idealnie.
» 2 listopada 2020, 13:22 #32
pazur: Mam przed oczami mecz, nie ważne z kim, nie pamiętam. Na OT. Dawno temu, ze 10 lat. Rooney wślizgiem, wygrania piłkę z linii bramkowej, naszej i wypycha na aut. Jest 93 minuta i wygrywamy 3:0. A zaraz po ich stracie poszedł do kontry i zapakował na 4. I koniec meczu w 94 min. To było to o czym Pan Roy mówi.
» 2 listopada 2020, 19:27 #31
GrayMid: Dokładnie.
» 2 listopada 2020, 20:18 #30
Kryptospiderman: Bo brakuje wojownika! Dałbym rashfordowi opaskę i kazał mu być wojownikiem i krzykaczem na boisku chociaż role krzykacza najlepiej wychodzi lindelofowi i może to on powinien dostać ta opaskę. Ewidetnie widac ze poradził sobie z spadkiem formy i wraca buńczuczny jak kiedyś ferdinandh albo vindic. Walczy w każdym meczu potrafi ustawić kolegów. Pokazuje błędy po każdej akcji i odznacza się spokojem w wyprowadzaniu większym napewno niż cegła maguaier... heh
» 2 listopada 2020, 07:32 #29
atotrikos: I chłopy mają problem z wyciągnięciem sensu z całej wypowiedzi xd

Ok...
» 2 listopada 2020, 07:05 #28
MikeMU: Nie no głupota. Jednyn z podstawowych zadań menago jest motywowanie. Tym razem Kean gada głupoty.
» 2 listopada 2020, 07:01 #27
mcis: nie mówił o zadaniach, tylko roli. Oczywiście, ze menago musi umieć zmotywować piłkarza (i ewidentnie Ole sobie z tym nie radzi), ale piłkarze powinni również sami czuć podniecenie na myśl o grze...
» 2 listopada 2020, 07:38 #26
namesia: @mcis boże.. ile Ty masz lat? skąd Ty wiesz czy sobie radzi czy nie jak info o United masz tylko z devilpage?
» 2 listopada 2020, 09:52 #25
atotrikos: @nemasia Jeśli pierwsze w wypowiedzi musi być coś obrażające użytkownika a dopiero potem faktyczne pytanie i jakaś sugestia to czekaj, Ty pytasz go ile ma lat ? XD
Może stąd, że widać było gołym okiem, że wczoraj tylko Rashford'owi i Lindelofowi się chciało poszarpać z kanonierami ? Reszta wyglądała na cwaniaczków którzy myśleli, że Arsenal sam sobie wbije bramkę, dwie i wrócą do Londynu - im się bardziej chciało, oni bardziej chcieli. Nie było problemów z motywacją ? Keano mówi coś niedorzecznego ? Bardzo trafnego.

Przypomnijcie sobie chłopcy masterclass Fergusona kiedy wystawił 7 obrońców a oni ograli Arsenal, dlaczego ? Bo byli niesamowicie zmotywowani by to zrobić, być może przez menagera a być może nie musiał bo tliło się w środku samego zawodnika który miał wyjść do tego spotkania. Żar który wnosi na wyższy poziom, ten sam żar który np. do dziś utrzymuje Zlatana na najwyższym poziomie.
» 2 listopada 2020, 10:31 #24
namesia: Następny "znafca" co wie, że żar, a nie ciężka praca i predyspozycje fizyczne utrzymują zlatana na takim poziomie :D boże....
» 2 listopada 2020, 10:55 #23
atotrikos: @namesia CIENSZA PRACA POPŁACA - powiedzieli Polscy emeryci.


Trzeba coś więcej byczku niż praca i tonę medykamentów.
Popatrz sobie na Zlatana, Seedorfa i popatrz sobie na Namera, elo.
» 2 listopada 2020, 11:52 #22
kolokolo98: Ole to jego kumpel z szatni, więc Keane nie będzie po nim jechał.
» 2 listopada 2020, 01:34 #21
ruffnecky: Roy powinien co nieco poczytać, o kolejnych pokoleniach.
» 1 listopada 2020, 23:27 #20
BNK: "Potrafię wybaczyć piłkarzom wiele rzeczy."- Roy nikt w to nie uwierzy:D
» 1 listopada 2020, 22:49 #19
Atlantic: Czołowa czwórka jest poza zasięgiem?
6 pktow straty do drugiego miejsca z jednym zaległym meczem dla nas. Potencjalnie 3 pkty roznicy w perspektywie 31 meczow do rozegrania to jest poza zasięgiem? Nie neguję, że start w lidze jest żałosny i rozczarowujący, ale bez jaj.
» 1 listopada 2020, 22:29 #18
MamRacje: Bombelku, ale my nie mamy 6 punktów straty do jednego zespołu. Zakładając że wygramy zaległy mecz, to nadal będziemy musieli wyprzedzić 11 zespołów. Gdybyśmy byli na 5 miejscu ze stratą 6 punktów, to byłoby okej, ale my jesteśmy na 15 miejscu.

Co więcej - nadal nie graliśmy z dwoma najmocniejszymi zespołami, tj. Liverpool i City, a liczenie że tam zdobędziemy 6 punktów.. jest mocno pozytywnym myśleniem, biorąc pod uwagę, że z pozostałą trójką z TOP6 zdobyliśmy 1 punkt.
» 1 listopada 2020, 22:58 #17
Atlantic: Bombelku, nie zmienia to faktu, że w wypadku wygranej zaleglego meczu dalej bylibysmy tylko 3 pkt od zespołu na drugim miejscu w tabeli i nie ma tu znaczenia czy jestesmy na piątym czy pietnastym miejscu, to nadal roznica z drugim miejscem jest taka sama XD To jest poczatek sezonu więc to chyba oczywiste, ze roznice punktowe miedzy klubami są narazie znikome i o to wlasnie chodzi, ze punktowo od czolowej czworki nie dzieli nas przepasc tylko chyba 5 pkt.
» 1 listopada 2020, 23:07 #16
MamRacje: Widzę, że prosta logika Cię przerasta, więc wytłumaczę Ci to na "chłopski rozum".

Zadam Ci proste pytania. Jest wyścig F1.

Jest zawodnik na 15 miejscu, jakie ma szanse, że wskoczy na drugie? Raczej małe, bo musiałby wyprzedzić 13 zawodników, a co za tym idzie - 13 odrębnych osób musiałoby stracić formę i zacząć popełniać błędy. Szanse na to są bardzo niewielkie, może się to zdarzyć w przypadku 4-5 osób, ale nie więcej. Tak samo jest z drużynami, 4-5 straci punkty, uda Nam się ich wyprzedzić, ale reszta nadal będzie punktowała, a my zapewne też gdzieś punkty stracimy.

A jeżeli zawodnik jest na 5 miejscu, to jakie ma szanse być na drugim miejscu? Duże, bo musi wyprzedzić tylko 3 zawodników - tylko 3 zawodników musi popełnić błąd, aby ich wyprzedzić.
» 3 listopada 2020, 13:33 #15
MamRacje: "Motywowanie piłkarzy nie jest zadaniem dla menadżera." - możemy przestać słuchać bełkotu tego parodysty?

Roy Keane był użytecznym piłkarzem i liderem, ale niech on już zajmie się hodowlą gołębi i przestanie mówić o tym co jest, a co nie jest zadaniem menedżera. Nic o tym nie wie, ogólnie ma niewiele wiedzy na temat piłki nożnej, bo jaką wiedze może posiadać typowy walczak i przecinak? Wykonywał rozkazy geniusza Fergusona i próbuje teraz zgrywać znawcę piłki nożnej. Zachowując proporcję klasy jako piłkarza, on wie o piłce tyle samo co Hajto. Typowy rzemieślnik o przerośniętym ego i tyle.

Podstawowym zadaniem menedżera było, jest i będzie umiejętne motywowanie piłkarzy. Zarządzanie ich potencjałem w taki sposób, aby każdy czuł się potrzebny i zadowolony. Keane myśli, że wszyscy ludzie są tacy sami jak on, że każdy człowiek sam się motywuje. To tak nie działa.

Są piłkarze, którzy potrzebują spokoju, są tacy, których trzeba dociskać, a są jeszcze tacy, których motywacje trzeba ciągle "podpalać", żeby dali z siebie absolutnie wszystko. To jest właśnie zadanie menedżera. Może gdyby to wiedział - to byłby lepszym menedżerem.
» 1 listopada 2020, 22:24 #14
ruffnecky: ano racja, walentos i jego przesycone skromnością teorie, że gdyby nie kontuzja 15 lat temu w młodzikach Podbeskidzia to grałby w piłkę lepiej od Rasha :D
Pewnie kapitanem też byłbyś lepszym niż jakiś tam Roy Keane? :)

masakra
» 1 listopada 2020, 23:29 #13
smutny87: Dzieciaku ten typowy walczak i przecinak potrafił zostać piłkarzem roku w PL a konkurencję miał nie kiepską więc jeśli gówno wiesz to nie zabieraj głosu bo tylko się ośmieszasz.
» 2 listopada 2020, 05:19 #12
HarryBrown: @MamRacje
Chyba jednak nie zrozumiałeś przekazu Keano.
» 2 listopada 2020, 09:14 #11
MamRacje: Ruffnecky - to że grałbym lepiej od niego, to jest oczywiste. Jeżeli w wieku 15 lat potrafisz grać obiema nogami, masz siłę taką że grywasz sparingi z seniorami i przestawiasz obrońców, a podania masz dokładności Beckhama to trudno żeby tak nie było. To jest pewność i nic więcej.

Smutny87 - dzieciaku? Roy Keane nigdy nie był piłkarzem roku w PL. Był wybierany tylko do najlepszej jedenastki, co na jego pozycji było dość oczywiste, biorąc pod uwagę dominację United w lidze.

HarryBrown - zrozumiałem znacznie lepiej niż Ty. Keane się nie zna i nie warto go słuchać.
» 3 listopada 2020, 13:41 #10
weider666: Uwielbiam Tego gościa.Kibicuję UNITED od 22lat i takiego g...a dawno nie widziałam.Ogs siedzi na ławie i reaguje dopiero w 80 min.....nawet l.v.g.czy też Moyes byli bardziej ekspresyjni.Poczciwy SAF.....to był gość!! Piłkarze UTD to teraz jakieś p...dy .
» 1 listopada 2020, 22:23 #9
DevoMartinez: Liderzy na boisku też się przydają skoro trener sam nie potrafi. Ale motywacja to tylko jeden składnik. DO tego ludzie muszą wierzyć w wizję tego który prowadzi czyli menagera. Oby nie zaczęło się u nas to co zdarzyło się za Mourinho czyli granie na zwolnienie...
» 1 listopada 2020, 21:57 #8
CoachMark: Trenera zadaniem nie jest motywowanie graczy................aha. To tylko tak na szybko:
Iga Świątek mówi że psycholog jest jej głównym źródłem wygranej w Roland Garros.
Po odejściu dwójki psychologów z kadry skoczków załamuje się pasmo sukcesów Małysza.
Po porywającej mowie motywacyjnej Wenty, pilkarze ręczni z wiarą w plan i z determinacją wyrywają medal Norwegom.
Pep w mistrzowskim sezonie w końcówce, gdy mieli już dużą przewagę w tabeli mówi zawodnikom "jeszcze nic nie wygraliście".

KAŻDY CZŁOWIEK POTRZEBUJE MOTYWACJI DO UTRZYMANIA WŁASNEGO, WYSOKIEGO POZIOMU PRACY, tylko nieliczni sami potrafią się odpowiednio do tego zmotywować, całej reszcie potrzeba jakiegoś takiego mentalnego aspektu. Stąd Roy, bzdury straszne.
» 1 listopada 2020, 21:28 #7
uzio: no tak bo Ferguson nigdy nie motywował piłkarzy tylko był wielkim taktykiem i gdy przegrywali to w przerwie wyskakiwał z genialnym rozwiązaniem taktycznym, a nie z ochrzanem po którym wychodziła ta sama jedenastka w takim samym ustawieniu i nagle wygrywała mecz...
» 1 listopada 2020, 20:52 #6
kbck00: Sorry, ale nawet sam Ferguson nie uważał siebie za managera, dla którego taktyka była najważniejsza. On zwracał właśnie uwagę na te rzeczy, o których mówi Keane, czyli mentalność zawodników. Pisze o tym w swojej książce Leadership, gdzie o taktyce jest serio niewiele, a za to mnóstwo o temperamencie, woli walki, nieustępowaniu itd.
» 1 listopada 2020, 21:13 #5
uzio: naucz się czytać
» 1 listopada 2020, 22:31 #4
Abstrahujacy: Ktoś nie wyłapał ironii, ot co.
» 2 listopada 2020, 01:27 #3
Diabel76: Roy ma rację coś tu jest nie tak skoro piłkarze nie potrafią sami z siebie się zmotywować... Ktoś tu chyba nie ma jaj i odwagi pierdyknać ręką w stół i powiedzieć DOŚĆ!! Pracownik na swoją wypłatę musi zapracować a tu każdy lage kładzie co.mecz ta sama śpiewka wrócimy silniejsi musimy uczyć się na swoich błędach ble ble ble....
» 1 listopada 2020, 20:47 #2
kbck00: Najlepiej to podsumował w zdaniu, że po porażkach następuje odbicie i zespół się jużÂ tym nasyca. Dokładnie tak jest.
» 1 listopada 2020, 21:14 #1

REKLAMA

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.