Manchester City vs Manchester United. Zapowiedź 12. kolejki Premier League
» 9 listopada 2018, 15:01 - Autor: matheo - źródło: DevilPage.pl, Sky Sports, BBC
Kiedy piłkarski tydzień zaczyna się od trzęsienia ziemi, to napięcie będzie tylko rosnąć. Po wygranym meczu z Juventusem w Lidze Mistrzów czas na hit Premier League – derbowe spotkanie z Manchesterem City.
» Manchester United w 12. kolejce Premier League zmierzy się na Etihad Stadium z Manchesterem City
Mało kto spodziewał się, że piłkarze Manchesteru United na Etihad Stadium pojadą w tak dobrych humorach. Niespodziewana wygrana z Juventusem podbudowała pewność siebie zawodników Jose Mourinho, którzy powoli pracują na miano specjalistów od comebacków w tym sezonie.
Kto? Manchester City vs Manchester United Kiedy? 11.11.2018, 17:30 Gdzie? Etihad Stadium Sędzia? Anthony Taylor Transmisja? CANAL+ SPORT 2
Tracone przez Manchester United bramki mobilizują do lepszej gry. Emocjonujące końcówki i zdobywane gole cieszą kibiców. W niedzielę Czerwone Diabły będą musiały jednak wspiąć się na swój najwyższy poziom. Derbowe starcia nie wybaczają bowiem błędów.
Manchester United przystąpi do meczu z dziewięciopunktową stratą do lokalnego rywala. The Citizens wygodnie rozsiedli się w fotelu lidera Premier League i spoglądają na wszystkich z góry. Po ostatnich derbach w Manchesterze rządzą natomiast piłkarze Jose Mourinho. Czy dobra passa będzie trwała? Przekonamy się już w niedzielę w 177. derbach Manchesteru!
Sytuacja kadrowa: Jose Mourinho na konferencji prasowej przekazał dobre wiadomości odnośnie sytuacji kadrowej Manchesteru United. Znak zapytania mamy jedynie przy Romelu Lukaku, który ostatnio leczył uraz ścięgna udowego. Belg trenował w piątek z zespołem, a jego udział w derbach będzie zależał od postawy na sobotnim treningu.
W Manchesterze City do gry wrócił w tym tygodniu Ilkay Gundogan. Na liście kontuzjowanych pozostają natomiast Kevin De Bruyne, Eliaquim Mangala oraz Claudio Bravo.
Przewidywane składy:
Manchester City: Ederson – Mendy, Laporte, Kompany, Walker – David Silva, Fernandinho, Bernardo Silva – Sterling, Aguero, Mahrez
Manchester United: De Gea – Shaw, Lindelof, Smalling, Young – Pogba, Matić, Herrera – Martial, Sanchez, Mata
Przedmeczowe wypowiedzi:
Przedmeczowe ciekawostki: – Manchester United i Manchester City do tej pory mierzyli się ze sobą 176 razy we wszystkich rozgrywkach. Bilans jest korzystny dla Czerwonych Diabłów: 73 zwycięstwa, 53 remisy, 51 porażek. Bramki: 256-240 na korzyść United.
– W Premier League derby Manchesteru odbyły się do tej pory 42 razy. Manchester United zanotował 21 zwycięstw, 8 remisów, a 13 razy przegrywał.
– Manchester United w kwietniu pokonał Manchester City (3:2) na Etihad Stadium, choć do przerwy przegrywał 0:2. Było to drugie zwycięstwo z rzędu Czerwonych Diabłów na terenie rywala. Taką serię United w Premier League miały jeszcze tylko raz, kiedy wygrały derby w listopadzie 2008 roku i kwietniu 2010 roku.
– Manchester City od czasu derbowej porażki w kwietniu zdobył na swoim stadionie 25 z 27 możliwych do zdobycia punktów w lidze. The Citizens strzelili 32 bramki i stracili zaledwie 4.
– Manchester United jest niepokonany w ostatnich trzech ligowych meczach na Etihad Stadium (2 zwycięstwa, 1 remis). Czerwone Diabły dwukrotnie zachowywały czyste konto.
– Manchester City od początku powstania Premier League wydał na transfery 1,7 miliarda funtów. Czerwone Diabły na wzmocnienia przeznaczyły 1,4 miliarda funtów.
– Najskuteczniejszym piłkarzem w historii derbów Manchesteru pozostaje Wayne Rooney. Anglik ma na swoim koncie aż 11 derbowych bramek, wliczając w to pamiętną przewrotkę z 2011 roku na Old Trafford.
– Manchester United w tym sezonie stracił 18 bramek w 11 ligowych kolejkach. W poprzednim sezonie Czerwone Diabły tyle razy skapitulowały dopiero 31 stycznia (25 ligowych kolejek).
– Dla Jose Mourinho będzie to mecz numer 300 w Premier League w roli menadżera. Portugalczyk wygrał 189 spotkań, 67 zremisował i zanotował 43 porażki.
– Jeśli Juan Mata wpisze się w niedzielę na listę strzelców, to będzie piątym Hiszpanem, który zdobył 50 bramek w Premier League.
– Anthony Martial może zostać siódmym zawodnikiem, który w historii Manchesteru United strzelał bramki w pięciu meczach Premier League z rzędu. Tej sztuki dokonali: Eric Cantona, Dwight Yorke, Ruud van Nistelrooy, Wayne Rooney, Cristiano Ronaldo i Robin van Persie.
Spotkanie Manchester City vs Manchester United rozpocznie się w niedzielę 11 listopada o godzinie 17:30. Mecz będzie transmitowany na CANAL+ SPORT 2. Zapraszamy także do śledzenia naszej Relacji na Żywo.
jassaj:Komentarz zedytowany przez usera dnia 11.11.2018 15:19
A by się takie zwycięstwo Evertonu przydało, albo chociaż remis. Trzymajmy kciuki, fajny pre-show, przed wieczornym main-evemtem
Edit, mogliby coś z tą kamerą zrobić, irytuje mnie to zabrudzenie czy odbicie światła co to tam jest na samym środku :/
jassaj: Uwielbiam takich ludzi, którzy wykorzystują okazję żeby po prostu tak się z czystej polskiej mentalności dosrać, nawet do 2 głupich sformułowań, które są tak popularne, że nawet człowiek nie znający angielskiego już wie co oznaczają. To jest piękne, naprawdę, pozatym, proszę nie powołujcie się na rocznicę, bo oprócz ogromnej radości, dzisiaj ogarnia mnie niesamowity nerw, jak widzę tych wszystkich patriotów, co nie wiedzą, kiedy rozpoczęła bądź skończyła się wojna, kiedy były jakieś najważniejsze wydarzenia, z miłości do ojczyzny rozpieprzają przystanki albo muszą zrobić jakąś zadymę. Łażą z flagami "biała Europa" jakby to dzisiejszego dnia było najistotniejsze i było esencją święta z punktu widzenia Polaka,dowalają się tak jak ty do prostych błędów, często wynikających z nieuwagi albo użycia sformułowania z innego języka (bo przecież Polacy nie gęsi i swój język mają). Szkoda, że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł, żeby zamiast odgrywać patriotę na pokaz, ostentacyjnie, pójść na cmentarz, zapalić znicz na grobie jakiegoś żołnierza, posprzątać jego pomnik, zrobić coś co serio ma sens. Ale to taki ot nasz patriotyzm
Sorry, ups, "przepraszam" za górnolotność, ale serio wkurzają mnie ludzie którzy dzisiaj będą odgrywać świętoszków, tak samo jak ludzie którzy 1 listopada paradują ze zniczami za 200 zł z pozytywkami i samopalącymi się knotami żeby tylko "somsiadowi" żal tyłek ścisnął, że ma "mniejszego"
Przypominam, że patriotyzm ma się głównie w sercu
dlabigt23: No szkoda ze sie nie postaralismy o niego duzo wczesniej . Taka okazja . Bysmy mieli chociaz kogos na prawe skrzydlo . Wymieniłbym go na Sancheza .
jassaj: Też strasznie żałuje, daliśmy blisko 20 mln w ramach eksperymentu za Dalota (czego nie hejtuje tylko stwierdzam fakt), więc 14 mln za gracza o bądź co bądź dużym doświadczeniu (gra w Bayernie, Interze i pobyt przez jakis czas już w PL) to jak mieć opcję postawić drobne na kupon z prawie pewną wygraną. Szkoda tym bardziej, że każdy wie jak wygląda nasza prawa strona. Nawet jakby jakimś cudem przegrywał rywalizację o 1 skład z kimkolwiek to nadal byłby wartościowym rezerwowym. Ryzyko małe a korzyść potencjalnie duża, szkoda, że nie wyszło
OldFasion: Jeśli zestawić jakość gry Shaqiriego z kwotą 14 milionów, jakie zapłacił za niego Liverpool, to dla mnie jest to najlepszy transfer letniego okienka w całej lidze.
Me89v2: Zastanawia mnie czemu Jose nie spróbuję maty na sp. W City wychodzą środkiem silva fernandinho silva. U nas mata mógłby więcej dac na tej pozycji niż na tym śmiesznym skrzydle
maticr7: Nie zdziwie się jak przegramy lub wygramy,a jeśli przegramy,to nic wielkiego się nie stanie.Trzeba będzie cisnąć dalej.Wygrać tak trudne dwa mecze wyjazdowe z rzędu,to nie lada wyczyn.Zwłaszcza jak mówimy o nas na ten moment.Trzy mecze bez porażki na city,też jest wyczynem godnym.Tym bardziej paradoksalnie troche się obawiam... Tak jak i po nie łatwym zwycięstwie z Juve.Będzie troche nerwowo.Ale z drugie strony ''jesteśmy na fali''.
Mattias:Komentarz zedytowany przez usera dnia 11.11.2018 00:08
Powiedzmy sobie szczerze. Tego meczu nie można przegrać! Porażka osłabi morale i postawi nas w bardzo trudnej sytuacji. 12 punktów straty na tym etapie sezonu to praktycznie koniec marzeń o mistrzostwie! Porażka sprawi że zaczniemy się zastanawiać po co my w ogóle trzymamy tego trenera na stanowisku i jakie są nasze cele. Walka o TOP4 może zadowolić kibica Tottenhamu ale nigdy przenigdy nie zadowoli prawdziwego fana United. Czy kogoś tutaj cieszyło zajęcie drugiego miejsca w poprzedniej ligowej kampanii? No właśnie. Nikogo bo wszyscy mówili tylko o fenomenalnym City które zdobyło tytuł w cuglach. Przegranych nikt nie będzie pamiętał. Teraz jeszcze wszystko mamy w naszych nogach więc nie możemy tego po raz kolejny zmarnować. Tu chodzi o honor! O panowanie w mieście! Nie możemy pozwolić by armia najemników Łysego zasilana przez brudne pieniądze Arabów znów nas upokorzyła! Pokażmy im miejsce w szeregu!!
LearningtoFly: Gosciu ale o jakim ty mistrzostwie mowisz. Naszym jedynym celem jest top4, a przy tak grajacej a moze nawet nie tyle co grajacej a punktujacej topce i to moze byc bardzo trudne. Nasza obrona to kryminal, zobacz ile mamy straconych bramek...., az strach w oczach widze jak Viktor Lovren i Smola dzis beda powstrzymywac ofensywe City..
Ostatnie wyniki nieco zaklamuja rzeczywistosc tak naprawde nasza pozycja w tabeli oraz bilans bramek najdokladniej oddaja nasza dzisiejsza dyspozycje. Wygladamy najslabiej z calej 6 i na ten moment brakuje nam co najmniej z 4-5 transferow aby wrocic do walki o jakies wieksze cele..
Nie mamy ani stoperow wysokiej klasy, ani PO, skrzydlowego prawego plus zmiennika dla Lukaku, a od biedy i do pola wypadaloby kogos kupic. To sa co najmniej 2 okienka. W zime licze ze sciagniemy chociaz klasowego stopera o ktorego zabiegal nie bez powodu Mou, najlepiej nawet 2. A i idac na fali ostatnich poglosek to chetnie oddalbym Alexisa do PSG, a postaral sie o powrot np. Depaya
Mattias: Jeśli nie gramy o mistrzostwo to niby o co? O Puchar Carabo Cup? Chciesz mi powiedzieć że taki trener jak Jose Mourinho został tu zatrudniony żeby wygrywać pochary pocieszenia i utrzymywać zespół w TOP4? Przecież do takich celów wystarczyłby nam Moyes albo Van Gaal!
Spadkobierca: Nie kpij sobie z Kogutów, bo oni mają dokładnie ten sam problem co i my - brak wzmocnień. Dołóż sobie ostatnią serię kontuzji i masz wynik. My jeszcze jakoś sobie radzimy w Lidze Mistrzów, chociaż i tak mamy łatwiejszą grupę, oni zaś jakoś jeszcze radzą sobie w Premier League. Sytuacja jest podobna, trzeba wzmocnień.
Póki co Jose wygrywał tutaj tylko puchary pocieszenia. Tak, Liga Europy dla takich marek jak Manchester United to zaledwie puchar pocieszenia, a w tym przypadku nawet konieczność, bo bez niego nie byłoby gry w LM.
Cisco: O jakim mistrzostwie mówisz?? Dla Utd sukcesem będzie to jak na koniec roku będą w top 4... Sorry ale mistrzostwo to nie z takimi zawodnikami w składzie....
Michux3: Swoją drogą koulibaly grał dzisiaj bardzo dobrze ,bardzo nam by sie przydał bo daje spokój w obronie a i bailly jak i lindelof mogliby sie od niego wiele nauczyć . I chlop wydaje sie charakterny ,taki lider obrony jak znalazł :')
Devil156PL: Zawodnik jest bardzo dobry , ale jego transfer będzie bardzo trudny . Wątpię ,żeby Napoli chciało sprzedać jednego z najlepszych swoich zawodników ,a nawet jeśli to kwota transferu na pewno nie była by mniejsza niż 100 mln . Oczywiście zimą nie ma w ogóle szans na pozyskanie go ,bo Napoli nie znajdzie zastępcy za niego w środku sezonu . Ale trzeba przyznać ,że jest w TOP 10 , a może nawet TOP 5 stoperów na świecie .
Szilk: A ten słaby zawodnik Depay , który w M.U. był cieniem samego siebie, strzelił dzisiaj w wyjazdowym meczu Lyonu dwie bramki i następne dwie wypracował i Lyon wygrał 2 x 4 . W ubiegłym sezonie był trzecim strzelcem ligi z 19 golami - tyle samo co Neymar .
Kolejny błąd transferowy naszego menadżera - po Kevin De Bruyne sprzedanym z Chelsea i Macie , to kolejna perełka w jego ogródku pomyłek.
Michux3:Komentarz zedytowany przez usera dnia 10.11.2018 21:35
To jest śmieszne , myślisz że gdyby kdb,depay ,salah i wielu innych zostało w swoich klubach nie grając lub grając piach to doszli by do takiego poziomu ?(Z depayem to akurat tego poziomu jeszcze nie ma ale sie poprawiło) Florian Thauvin grał słabo w Newcastle ale przeszedł do Marsylii i jest jednym z lepszych skrzydłowych w Francji i myślisz że gdyby tam został to byłby teraz tak dobrym piłkarzem ? Gdybanie
jassaj: Przecież przyczyn może być 100 więc już nie filozofujcie z tym Depayem, że zła decyzja
Piłkarz to jest jednostka, może ze względu na wiek nie wytrzymał presji, w danym momencie jego umiejętności były za niskie, może nie pasował do zespołu, może koledzy go nie lubili, nie pasował do koncepcji trenera, był leniwy a dopiero kopniak w tyłek go zmotywowałdo pracy, liga mu nie pasowała,musiał dojrzeć, miał inne problemy osobiste
Jak ktoś myśli, że De Bruyne, Salah, Depay i inni zostając w swoich klubach tak by odpalili to chyba za dużo w fife grał bo tam jedynie może pasować schemat zawodnika, który ma z góry określony poziom i bez względu na życie i zdarzenia losowe prędzej czy później go osiągnie
Sancho: Nie wiem co miał na celu ten komentarz. Depay był sfrustowanym ociężałym zawodnikiem który grał tragicznie i nie robił żadnych postępów. Teraz gra w średniaku w słabej lidze i bryluje- to znaczy że to jego poziom.
vanantygaal: Depay to był chyba nasz najgorszy transfer, był u nas co najmniej o sezon za długo. Jedna z lepszych decyzji Mou pozbycie się tego klocka raz na zawsze.
Diablo2018: Borussia jest najlepszym przykładem na to że nie trzeba mieć $ jak United, City, Real czy PSG by mieć fajny team. Gdyby piłka nożna nie stała się biznesem to BVB co rok by dominowała zarówno w Lidze Mistrzów jak i Bundeslidze.
matizek92: Hehehe śmieszni jesteście. Gdzie byliście rok, dwa lata temu? Raz na kilka lat coś pograja i mają służyć za przykład? To po prostu w Monachium źle się dzieje. To tak jak City może przegrać mistrza, a nie inni wygrać. Poukładany zespół, mocny skład...i tak leci.
Czy, to aby nie Ty pisales jakis czas temu, ze nie ma sie co podniecac BVB i ze zobaczymy co pokaza w starciu topowymi zespolami? No to masz 4-0 z Atletico(gdzie chyba za ery Simeone nie przegralli wczesniej roznica az 4 goli) i 3-2 z Bayernem(bezposrednim rywalem w walce o majstra).
To, ze Bayern doluje to jedno, a to, ze BVB jak na razie zalicza swietny sezon to drugie.
BVB rok temu na tym etapie:
liga: 20 pkt
LM: 2pkt, bez szans na awans z grupy, do tego wstydliwe remisy z Apoelem
dzis: 27 pkt
LM: 9 pkt, bardzo duze szanse na wyjscie z pierwszego miejsca
matizek92:Komentarz zedytowany przez usera dnia 11.11.2018 00:47
Nie wspomnisz o ostatnim meczu z AM? :) a no nie, bo przegrali. Dalej się utwierdzam, że podniecaja sie tutaj niektórzy drużyna jednego sezonu. Fajnie, że im sie powodzi, ale to Monachium cieniuje, i za rok BVB to bedzie przeciętniak i dostarczyciel punktów w lidze i moze w LM.
Diabelred: ,,Nie wspomnisz o ostatnim meczu z AM? :) a no nie, bo przegrali. ''
haha bylem ciekaw czy wypomnisz ten mecz i widze, ze jednak nie darowales ;D. No wiesz przegrac na wyjezdzie z Atletico to chyba nie jest tragedia? Nie wspomnialem o tym spotkaniu, bo przeciez nawet Guardiola ze swoim City nie wygrywa wszystkich meczy z topka. :). Takie wirtualne 6 pkt/9pkt po trzech meczach z topka wyglada bardzo obiecujaco jak na pierwszy sezon pracy nowego trenera.
,,i za rok BVB to bedzie przeciętniak i dostarczyciel punktów w lidze i moze w LM."
No, coz taka dola klubow typu Monaco, BVB itd, ze po dobrym sezonie przychodza wieksi, rozkupuja z najlepszych i potem wszystko trzeba budowac od nowa, co nie zawsze sie od razu udaje.
RedRevolta: "Romelu Lukaku fit and back in the United squad for City. Paul Pogba didn't arrive with the squad at The Lowry. " no i wraca Pan Lukaku, nie wiem czy się cieszyć czy płakać w sumie xd ale gorzej bo Pogby może jutro zabraknąć...
Diablo2018: Powiem krótko......wolę Mourinho w United niż jakiegoś amatora al'a Moyes. Najlepszy przykład?? Włączcie na Eleven Sport na BVB-Bayern. Kovac perfekcyjnie zniszczył Bayern. To najlepszy przykład na to że Wielki klub wziął "za małego" trenera. To samo mówię tym którzy chcieli tu Tuchelów, Martinezów, Giggsów itd....
Diablo2018: Gdyby United trenował Giggs, Kovac, Tuchel czy inny eksperyment to co rok byśmy kończyli 8-10 w tabeli, zrozum. Ale z tym domem starców masz rację aczkolwiek nie można mówić że Bayern jest słaby.
Spadkobierca: Tuchel to eksperyment? Dobre. ;) W PSG skończy jak Emery, bo tam rządzą pieniądze, a zarząd chce mieć kontrolę nad wszystkim, tylko przyjrzyj się uważnie jak Emery buduje swój Arsenal.
maticr7: Drewno na szpicy?Ty widziałeś jego gola w przed ostatim meczu bundesligi,jak w nieprawdobodony sposób sięgną piłki,żeby ją wbic do bramki?Drewno nie strzela takich bramek.Jak mnie śmieszą takie opinie.Jak widać zresztą teraz, wozi cały czas Bayern na swoich barkach.
bartogl1985: A ja wam powiem ze ogladam wszystkie mecze United i staram sie zerkac na mecze city poniewaz patrze na ich gre i wcale oni nie graja jakos super. Wystarczy duzy pressing zastosowac i z biegiem meczu sie pogubia. U nas nie widze czegos takiego jak pressing i duzo biegania. Wedlug mnie to podstawa.Chlopaki sa dobrze nastawieni po ostatniej wygranej i noe mpzna mowic ze fuksem strzelilismy. Liczy sie wygrana i 3 punkty. Obstawiam 2:1 dla nas. GGMU
Spadkobierca: Idealnie układająca się kolejka. Wisienki przegrywające z Newcastle, Watford przegrywający ze Świętymi, jeszcze tylko Leicester i nawet porażki z City nie odczujemy.
Luke88: Ale my lepiej gramy jak nas ktoś ciśnie. Przecież z Juve gdyby nie Rash to byśmy trójkę mieli. A gdyby nie David to trójkę w plecy. Może będzie jak zwykle, w pierwszej połowie będziemy na zero albo z jedną straconą bramką, Devilpage będzie zwalniać wszystkich. W drugiej standardowo znowu będą chcieli na nas siąść, my się ogarniemy, 2 bomby po kontrach, Fella in żeby komuś z łokcia dać, United win, Mourinho znowu zabił futbol xD
pazur: Nisko upadliśmy i nisko komentujemy. Realnie patrząc to nasze trzy, AŻ! trzy pod rząd, to z kim? Z Bournemouth, Evertonem i Juwe. We wszystkich meczach byliśmy żałośni i to oni przez swoją już to nieudolność, już to niefrasobliwość, przegrali te mecze, a nie my wygraliśmy, niechby i po walce. Nasi są wolni, niedbali, niezgrani. Chwilami zdają się być ze sobą po raz pierwszy w grze. City też nie gra jakoś zdumiewająco, ale są zgrani, mają ciąg na bramkę, starają się. Ruszają się po prostu. Ale nie są nadzwyczajni. Mimo to nie wróżę nam szans, bo wystarczy popatrzeć na pierwsze połowy ich i nasze. Juwe powinno prowadzić ze 3;0, Bournemouth także. I Everto ze 2;0. W pierwszej połowie. Myślicie, że City mając cztery okazje, wszystkie zmarnuje? Obawiam się że nie i dlatego jestem sceptykiem, choć mi z tym źle i wstyd.
matizek92: Czemu piszesz w liczbie mnogiej o tym, że upadliśmy, skoro to tylko Twoje zdanie? Uwielbiam powiedzenie - oni to powinni, mieliśmy farta itp. Ludzie - gdybyśmy zasługiwali na porażkę, to byśmy przegrali! Wszyscy sobie wszystko wypracowują na boisku i skoro wygraliśmy to sobie na to zasłużyliśmy. Farta to można mieć raz, a nie kilka razy z rzędu. I tak piszesz o tym City - to przypomnij sobie ostatni mecz, mieli swoje okazje i jednak ich nie wykorzystali, tak więc przestań tak gloryfikować naszych przeciwników, bo troszkę wstyd, tym bardziej, że pamiętasz tylko o ich sytuacjach, a o naszych to już nie... Przykre.
Biniek: Następny kibic. Jest derby to się spinamy i cisniemy, jak w zeszłym sezonie. City było wtedy w ogniu, nie do zatrzymania. Wygraliśmy? Jutro napewno bez szans nie będziemy, a te żałosne wg. ciebie wygrane z ostatnich tygodni, na pewno wpłyną pozytywnie na chłopaków.
Biniek:Komentarz zedytowany przez usera dnia 10.11.2018 16:39
Ja akurat tu nie płacze. Patrząc na samo Premier League, City przed meczem z nami mieli pasmo zwycięstw i tak samo po meczu. Nie wierze tez, ze akurat derby sobie odpuścili, zwłaszcza ze w pierwszej połowie nas miażdżyli. To tylko dowód na to, ze jak nam się chce to potrafimy wygrac z każdym i jutrzejszy mecz napewno nie jest z góry przegrany.
Gary1920: W serwisie anglia.goal wszystkie nasze ostatnie mecze radakcja typowała w plecy dla nas , jak było wiadomo , teraz też nie dają Nam szans w derbach . Mam nadzieję że "trafią" jak zawsze
bedajaja: wygrana z Juve może dać naszym kopa niesamowitego i po cichu na to się liczy. Ale nie oszukujmy się faworytem jest City, my gramy bardzo słabo pierwsze połowy, a przy takim ataku jak mają Citizens dla nas może być już po meczu. Mecz z Juve wygraliśmy mega fartem, ostatnie 10 min było nasze faktycznie. Ale przez 80 obijali nasz słupek, poprzeczkę, a i De Gea musiał się napocić. Człowiek w takich meczach wierzy w United mimo tego trenera na ławce, ale bałbym się pieniądze postawić na korzystny wynik.
FcManU: jutro tylko wygrana wchodzi w grę, nie można sobie pozwolić na kolejną stratę punktów. Będzie ciężko, ale na ostatnich 5 bezpośrednich meczach z city przegraliśmy raz 3 wygrane i 1 remis więc nie jest tak źle.
Biniek: Co ty chłopie piszesz? Lepiej przegrać z City..? No jasne, przecież doskoczyć do czołówki to nie jest takie ważne, nie? Mamy 9punktów straty do City, możemy mieć 12 albo zredukować to do 6. W zeszłym sezonie tez jeczales przed meczem z City, tym który wygraliśmy 3:2?:D To jest Manchester United, a nie Everton zeby się skupiać tylko na średniakach.
Michux3: Kogo byście chcieli po sezonie na PO ? Ta pozycja potrzebuje odmłodzenia bo bedziemy mieli dwóch 34 letnich graczy ,Ja bym sie skłaniał ku Ricardo Pereirze z leicester lub Meunier'owi z psg
dawid27154: Dalot to trochę junior jeszcze ale ja dałbym mu szanse bo wyglądał bardzo dobrze i do tego z wypożyczenia wraca Fosu, który moim zdaniem jest obok Chonga i Gomesa największym naszym talentem. Jeśli chodzi o opcję na teraz to masz rację Meunier strasznie podoba mi się gra tego gościa, no i jeszcze Trippier ale jego raczej nie wyciągniemy.
maticr7: Na razie powinniśmy się skupić właśnie na nim.Bo inaczej po co go kupowaliśmy?Dla rezerw?Trzeba zaufać,bo na tym polega wiara,i zaufanie w młodych,żeby mogli zacząć się przebijać powolutku pierwszej jedenastki.
jakby się komuś nudziło, to proszę: wszystkie gole Maty w United (do października tego roku).
Swoją drogą, to cholernie gość jest nie doceniany za rzuty wolne. Taki CR7 od dawna ich nie potrafi wykonywać, a dalej niby ekspert od free kicków, tymczasem o Macie cisza.
kckMU: Prawdziwy hype, słuszny lub przesadzony, tworzy wokół zawodnika Liga Mistrzów, którą oglądają praktycznie wszyscy. A głównie janusze, którzy to wszystko napędzają. Stąd zawsze wszystko co związane z Barcą i Realem > Juve, Bayern i angielskie zespoły.
Można to opisać na przykładzie De Gei. Hiszpan w lidze ciągnął czasami strzały nie z tej ziemi i to po dwa, trzy w meczu i to regularnie, bo konkretnie interweniować musiał co kolejkę lub dwie. To jest jednak mniej warte od jednej, jedynej główki obronionej w wyjazdowym meczu 1/8 z Sevillą. Ja to zawsze nazywam 'siłą przekazu' i tyle.
dawid27154: Macie Panowie rację, jednak kto go nie docenia to nie docenia, jeśli ktoś śledzi jako tako Premier League to wiadomo już od dawno, że odkąd Hiszpan trafił na wyspy ma najwięcej strzelonych bramek i chyba na najlepszym procencie. Jak zobaczyłem wolny gdzie strzelał Sanchez to automatycznie w tej pozycji szukam Maty wzrokiem na boisku nawet jak nie gra, to była dla niego jeszcze lepsza pozycja, moim zdaniem zbyt rzadko podchodzi do wolnych ale też gra niezbyt często, z dalszej odległości też jest mu ciężko, zresztą ja uważam już od dłuższego czasu wszystko co zaraz za linią pola karnego to z prawej strony Mata z lewej Young dalsze odległości Pogba. Sanchezy i inne wymysły powinni mieć zakaz podchodzenia do takich piłek.
maticr7: Może zabrzmi to głupio,ale wyobrażacie sobie wygraną na city zaraz po wygranej na juve?Patrząc na wcześniejsze mecze, jakby tak się stało, to chyba świat by zawalił się do góry nogami.xd
Magik1990MU: źle na to patrzysz: przyjmijmy, że wygrywamy z City i wówczas mamy w jednym tygodniu zwycięstwa z mistrzem Anglii i mistrzem Włoch - oba na ich stadionach, oba z topowymi drużynami. Myślę, że dla każdej drużyny na świecie byłoby to wyczyn.
Blau: Wierzyć zawsze trzeba, ale ja bym się nie nastawiał na jakieś "nowe początki" czy inne tego typu sprawy. Ile już razy po jednym meczu/połowie dobrej gry miał wrócić stary dobry Manchester, a tydzień później znowu była kaszana? W tym sezonie Totki i Chelsea, czy chociażby ostatnie derby z poprzedniego. Fajnie, że ostatnio zaczęliśmy grać do końca, ale mamy też dużo szczęścia, a na nim nie można ciągle bazować. Poprawy w grze nie ma i na razie nic nie zanosi, że będzie.
maticr7: Jakbyśmy byli aktualnie w topce,to ten wynik by nie dziwił,aż tak mocno, jak teraz.Ale i tak to spory wyczyn.Patrząc okiem zwyklego kibica piłki nożnej,to tak właśnie,by to wyglądało, jak napisałem powyżej.Mam wrażenie.
jassaj: No i mamy klasyczny syndrom huraoptymizmu
Wszystko spoko, wygraliśmy z Juve, zremisowaliśmy z Chelsea, ogólnie wygraliśmy 3 mecze z rzędu. Statystyki dobre
Ale statystyki nie grają na boisku
Grają piłkarze, a Ci mimo wszystko w fenomenalnej formie nie są
Bournemouth powinno nam strzelić w ciągu 15 minut conajmniej 3 gole, Juve conajmniej 4 (na szybko liczę tylko słupek, poprzeczkę, jeden strzał chyba Cuadrado wybroniony na refleks DDG, gol Ronaldo). To, że te bramki nie padły to w większości nie konsekwencja naszej dobrej gry tylko fart, a opieranie optymizmu na farcie jest słabą lokatą
Na tle Juventusu wyglądaliśmy jak zespół z Ekstraklasy, styl nie gra, za styl punktów nie dają, ale daje do myślenia, nie da się wiecznie "ślizgać". Nasze akcje były wolne, przewidywalne, to można oczywiście poprawić ale narazie nie wyglądają tak, żebym z pełnym przekonaniem postawił na nas chociaż 1 zł
I nie piszę tego, żeby na siłę szukać dziury w całym, piszę to dlatego, że zaczął się huraoptymizm, tak jak ślepy dzieciak który przez przypadek trafił w środek tarczy i teraz tytułuje się samozwańczym królem darta. Raz wyszło, może wyjdzie drugi raz, ale fart kiedyś się kończy i jak nie jest poparty faktycznymi umiejętnościami to bardzo szybko wrócimy do punktu z około 60 minuty meczu z Juve- "ja już tego nie oglądam" "wstyd", "niszczą nas"
Potem kręcą się po stronie elementy co najpierw twierdzą że nie oglądają tej żenady a potem piszą "chceta to MATA"- ale to już wyższy stopień hipokryzji i żenady
Oczywiście też życzę sobie zwycięstwa, ale moją myślą przewodnią jest to co przed meczem z Juve- nie pompujcie balonika bo jak on strzeli to huk będzie niósł się po DP przez 3 tygodnie. Jak zaczniemy wygrywać przekonująco, sam pozwolę sobie na optymizm. Do tego czasu, wolę być umiarkowanie sceptyczny żeby potem nie płakać jak przyjdzie kolejna seria porażek z jakimiś wynalazkami pokroju Brighton. Sory zaufanie buduje się długo a traci łatwo.
1. nie wiem jak Ty, ale ja z dwojga złego wolę hurraoptymizm aniżeli płacz i wyzywanie wszystkich dookoła. Devilpejdż nikt z MU i otoczenia nie czyta, więc to, czy będzie tu hurraoptymizm, czy nie nic nie zmieni w mentalności drużyny. Od tego jest Jose, a słuchając go widać, że chłop wie jak studzić nadmierny zapał. Poza tym... ostatnio aż przyjemnie wejść tutaj i poczytać komentarze. W końcu zrobiło się jakoś... normalniej.
2. Takie mecze i takie wyniki dają kopa drużynie. Kto grał w piłkę, ten wie co mam na myśli. Wesoła gromadka Jose na pewno widzi, że jest w stanie pokonać każdego - wystarczą chęci. To bardzo podbudowuje drużynę i zwiększa szanse na kolejne zwycięstwa i na lepszą grę.
3. Te wyniki może będą sygnałem dla Edka, aby wyciągnąć w zimie kasę ze skarpety.
jassaj: Punkt 1 : No i to jest to o czym ja myślę, na tej stronie ze skrajności w skrajność- albo wygrywamy LM albo spadamy z ligi, zamiast spojrzeć trzeźwo i nie nastawiać się Bóg wie na co to wczoraj byliśmy frajerami, dzisiaj jesteśmy mistrzami, ciekawe jak będzie jutro. Tu już nawet nie chodzi o Manchester United bo to jest oczywiste, że nikt z drużyny nie wie co my tu piszemy, ale o jakiś zdrowy rozsądek i uczciwość z samym sobą, bo potem finalnie ludzie obwiniają drużynę, że oni chcieli, drużyna nie dała rady co znaczy, że nie "my" za dużo sobie wyobrażaliśmy, tylko "oni" są słabi
Pozatym to jest Manchester City, drużyna w gazie a widzę głosy, jakbyśmy grali z Evertonem, ludzie obrośli w piórka i czytałem na paru fp, że "kibice United będą teraz się spuszczać pół roku bo pokonali Juve" jest to oczywiście ostro krytyczne i negatywnie nakierowane na nas, ale czy nie ma w tym trochę racji ? Napuszyliśmy się a tak naprawdę jeszcze nic nie wygraliśmy
Punkt 2- spoko, zgadzam się
Punkt 3- dla Edka sygnałem, że czas sięgnąć do kieszeni to będzie nadwyżka na koncie, kiedy dostaniemy jakąś premię od UEFA czy FA za dobre wyniki. Narazie każdy biznesmen wyszedłby z założenia, że jeszcze nic się nie stało, kasy drastycznie nie przybyło, zespół nadal ma problemy, wizerunkowo zyskaliśmy ale narazie nazwałbym to tak "kolos na glinianych nogach"- wydaje się, że zaczynamy się robić potężni ale byle podmuch i możemy znowu leżać. To nie jest narazie dobry grunt pod inwestycje. Pozatym myślę, że jednak kryteria są nieco inne i jak Jose ma dostać kasę to ją dostanie, w końcu nie było wyników a kasa też była
kckMU: Po meczu z Juve naszła mnie myśl a propos naszego charakteru w ostatnich meczach. Przecież z czystej definicji comeback oznacza najsampierw odrobienie strat i - ewentualnie - późniejsze wyjście na prowadzenie. Ale do tego momentu drużyna przegrywa i najczęściej jest słabsza od przeciwnika. To wydaje się logiczne.
Tutaj krytykuje się drużynę za to, że w kwietniowym meczu z City powinna przegrywać 0:4 do przerwy, że Bournemouth powinno podwyższyć minimum na 2:0 i to samo Juventus. Późniejsze powroty i piękne zwycięstwa to już czysty fart i należy to pominąć.
Przecież to absurd. Jak chcecie być aż do przesady idealistami futbolowymi, to przerzućcie się na Barce, gdzie krytykuje się zespół za to, że było tylko 3-1 zamiast 5-0, że Rakitic zaliczył tylko 95% celnych podań zamiast minimum 99%, że poszczególni zawodnicy powinni dostawać kary finansowe za podania w kierunku Suareza (dobry kwiatek), czy w końcu, że Rafinha to nie jest poziom Barcelony bo nie zastąpił 1do1 Messiego. Wielu by się tam świetnie odnalazło.
Tak dodam tylko, że powroty za Fergusona, jak chociażby z 0:2 z Tottenhamem w 2009, z 0:2 z Blackpool w 2011, z 0:2 z Villą w 2013 i wiele innych łączyło to, że zaczynaliśmy mecze jak pokraki, dopiero z upływem czasu odzyskując i przejmując kontrolę na boisku. To nie wyglądało tak, że gnietliśmy rywala od początku - analogicznie będąc od niego lepszym - i dostawaliśmy w torbę najbardziej przypadkowe bramki sezonu. Wiem, że to niewygodne wspomnienia, ale tak było. "Nikt nie wychodzi z g...a tak jak Manchester United" - pamiętacie powiedzonko? Ale najpierw wychodziliśmy na boisko i się w ten kał sami ładowaliśmy. I tamte drużyny, przepełnione piłkarskimi kozakami, najlepszymi z najlepszych, mogły zasługiwać na małe słowa krytyki.
Problemów w drużynie i naszej grze mamy sporo, ale podobnie jak Mourinho szuka balansu na boisku, tak samo i kibice powinni go zachować w ocenie. To jak potrafimy się podnosić z biegiem meczu i ostatecznie kończyć je z punktami to spory plus. Bournemouth ma najlepszy start w historii klubu, a mimo to powinniśmy skończyć ich już wcześniej. Chelsea do tej pory nie była nawet zagrożona na boisku, a z nami uratował ich jedynie sędzia w końcówce meczu. Juve przegrywa u siebie jedno spotkanie na rok. Nie jest więc najgorzej, jak na drużynę, która nie ma doświadczenia i charyzmy. Być może jeszcze, bo każdy przecież wierzy w jej budowę, ale na ten moment w ogóle.
Za Moyesa, jeszcze z legendami w składzie, przegrywaliśmy na Etihad 2-0 do przerwy. Skończyło się 4:0. Za van Gaala w Bournemouth nie strzeliliśmy bramki na 2:1, tylko sami dostaliśmy ją na 1:2. I to są te detale.
DailySmoker: Jestes chyba jednym z niewielu logicznie myslacych kibicow na tej stronie xd podpisuje sie obiema rekoma pod tym. Jedyne co mozna dodac, to brak prawdziwego lidera na boisku i przywodcy w szatni pokroju Keana czy Jaapa. Szanuje naszych zawodnikow, ale brakuje niektorym jaj u nas na boisku. Maja wole walki, ale nie ma kogos kto ryknie na nich kiedy trzeba i zmotywuje jeszcze bardziej do dzialania
dawid27154: Masz sporo racji z tym, że takie powroty o których piszesz mają przełożenie na punkty, następnie wyniki i tytuły a tych ostatnich ewidentnie nam brakuję po odejściu Fergusona. Tak długo jak będziemy zaliczać takie mecze jak np z Juve które naprawdę mnie cieszą ale nie przynoszą w efekcie końcowym porządanych efektów będą przechodzić bez większego echa. Różnica polega na tym, że powroty Fergusona nawet jeśli byłyby mniej imponujące będą pamiętane i wspominane dużo bardziej niż obecne Mourinho, dlatego że w przypadku szkota dawały One mistrzostwo Anglii, finały czy tytuły LM. Natomiast w przypadku Mourinho tylko albo aż top 4 zależy jak kto na to patrzy. Jak najbardziej masz rację, mecz z Juve, Chelsea czy inne pokazują charakter i dają nadzieję, jeśli natomiast nie zostanie to poparte jakimś mistrzostwem czy połfinałem LM zawsze będzie niedosyt. Następna sprawa, że takie powroty mają sens jeśli w kolejnych meczach nie gubisz punktów, nam brakuję pójścia za ciosem, potrafimy wygrać na City czy wyciągnąć beznadziejną sytuację z trudnym przeciwnikiem na wyjeździe by potem dostać u Siebie z Brighton które na 15 meczy wygrywa jedynie z nami. Dopóki nie wyeliminujemy takich wtop, to takie powroty nie wiele będą nam dawały. My nie zaliczamy najgorszych wyników z topem to nie tam jest problem, problem jest ten, że dajemy się robić ogórkom.
Batigol222: W meczu z Juve akurat nie było żadnego "odzyskania kontroli". Dwie bramki tak naprawdę z niczego. Chyba nawet sami piłkarze United byli tym zaskoczeni: wystarczyło patrzeć na to, jak reagował De Gea przy kolejnych sytuacjach Juventusu: tam była złość przemieszana z rezygnacją. Czym innym jest przegrywać 3:0 do przerwy a w drugiej połowie zagrać zupełnie inny futbol, a czym innym być gniecionym przez rywala przez 80 minut i strzelić dwie bramki nie wiadomo skąd. Oczywiście, mówię tutaj o meczu z Juventusem, bo z Chelsea to było coś innego.
RedsFan:Komentarz zedytowany przez usera dnia 09.11.2018 20:30
Wedlug takiego Batiego gol Maty to byl z niczego. Pilka sama fartownie minela mur i wpadla do bramki. Ps ty chyba nie ogladales meczu. Przy drugiej bramce duzo szczescia, ale piszac że 80 minut nas gnietli i ze powrot z 3:0 bylby dopiero czyms to bzdury.
mycka86: Fart czy nie fart. Ładna gra czy nie, co by nie mówić na koniec liczą się punkty i puchary. Za parę lat nikt nie będzie pamiętał o stylu, tylko spojrzy na wynik.
zgrzycistopa: bardzo mnie zastanawia co sie dzieje z Baillym, gosc moze i faktycznie troche elektryczny ale moim zdaniem i tak o klase wyzej niz Lindelof czy Smola. Do tego gramy w pomocy Maticem ktory wyraznie albo potrzebuje odpoczac albo zgarnac solidny opiernicz (no ale to jest "zolnierz" Murarza wiec pewnie nic z tego).
Szkoda ze wiecej szans nie dostaje Pereira, mam wrazenie ze jakby wszedl w tempo meczowe mogloby to fajnie wygladac z Pogba(nie trawie typa i jego nastawienia ale neistety jest naszym najlepszym pomocnikiem) i np Fredem.
A przede wszytskim to czego nam potrzeba to motywacja. Polecam obejrzec na jutubie "Leeds players working hard to get back in defence"- chociaz 1/10 tego chcialbym zobaczyc w ManUtd a nie ta ciagla dreptanine
Me89v2: Przeczytałem właśnie że Bayern interesuje się Nicolasem Pepe. Pooglądałem z nim YT (wiadomo, że to żadna ocena), ale umiejętności techniczne, dryblin i szybkość wydają się bardzo dobre. Ma fajne statystyki w tym sezonie. A zgadnijcie kto jeszcze nie ma obsadzonego prawego skrzydła :D
Xchrisx7: Nie ma co owijać w bawełnę. Aby wyciągnąć z tego meczu chociaż punkt, każdy z naszych kopaczy będzie musiał wznieść się na wyżyny swoich możliwości. GGMU!
dawid27154: Z Juve mieliśmy furę szczęścia, ale nie o tym chciałem napisać, pewnie możemy ten mecz wygrać 2 bramkami jak i przegrać 2 bramkami to taki mecz z gatunku ciężkiego do typowania, jednak ewentualne zwycięstwo będzie miało znaczenie jak wygramy również z Crystal Palace czy Southampton bo co nam z tego, że utrzemy nosa City ja w następnych dwóch kolejkach zdobędziemy np 2 punkty.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.