PROFIL

Spiker2405

User
Imię:
Wyślij PW: Utwórz wiadomość
Data rejestracji:  24-06-2012
Dni w serwisie:  5068
Ostatnia wizyta: 10-05-2026 o 14:42
Zainteresowania:
Pamiętny mecz Man Utd:
Ulubiony zawodnik Man Utd:


Liczba dni, które upłynęły od rejestracji5068
Liczba newsów dodanych przez użytkownika Spiker24050
Liczba komentarzy do newsów223
Liczba komentarzy, które Spiker2405 dodał(a) dziennie0.04
Liczba ostrzeżeń2/5


Ostatnie komentarze użytkownika:


10.05.2026 do newsa Sunderland - Manchester United 0:0. Rozczarowujące popołudnie na Stadium of Light Pokaż
?? Excl. - #Ederson has agreed personal terms with #ManchesterUnited for a contract until 2031 (€5M/year). #MUFC are ready to offer €45M to #Atalanta to try to close the deal. #transfers #mutd

10.05.2026 do newsa Sunderland - Manchester United 0:0. Rozczarowujące popołudnie na Stadium of Light Pokaż
Syn Xaviego nosił koszulkę i spodnie dresowe Manchesteru United. Niema przypadków, są tylko znaki. Już wiadomo kto będzie naszym trenerem.

13.04.2026 do newsa Manchester United - Leeds United. Oficjalne składy. 32. kolejka Premier League Pokaż
I dlatego nie wierzę, że Carrick może nas zaprowadzić do tytułów, jeden mecz w tygodniu czy i mieć problemy z drużynami z dolnej połowy tabeli. Przez kilka meczów byliśmy słabi, ale udało się nam to chować, nie dziś wieczorem.

Człowiek czekał prawie miesiąc a chyba lepiej jednak pograć w nowa aktualizacje do Arc Raiders na PC albo najnowszego Residenta.

24.03.2026 do newsa Bournemouth - Manchester United 2:2. Remis w kontrowersyjnych okolicznościach Pokaż
Niby dogadaliśmy się z Bruno Guimarãesem i teraz trzeba dogadać się z Newcastle. Imo Bruno G to taki bardziej box to box cm ala Pogba a nie cdm.

22.03.2026 do newsa Bournemouth - Manchester United 2:2. Remis w kontrowersyjnych okolicznościach Pokaż
Przepychać po rożnych po to by dostać lanie w finale xD

15.03.2026 do newsa Manchester United - Aston Villa. Zapowiedź 30. kolejki Premier League Pokaż
Oglądam teraz piłkę nożną przede wszystkim z miłości do Manchesteru United oraz z sympatii do FC Barcelony i AC Milanu. Te kluby zawsze dawały mi radość z oglądania futbolu i przypominały, dlaczego w ogóle można zakochać się w tej grze. Niestety w tym sezonie coraz częściej mam wrażenie, że jeśli Arsenal wygra ligę, to będzie dla mnie prawdziwa katastrofa.

Momentami czuję się tak, jakby cała przyjemność z oglądania piłki została mi wyrwana. To dziwne uczucie, trochę jakby z człowieka uchodziła dusza. Najbliższe porównanie jakie przychodzi mi do głowy to pocałunek dementora. Niby dalej oglądasz mecze, dalej śledzisz wyniki, ale gdzieś znika ta radość i lekkość, która zawsze była częścią kibicowania.

Najgorsza wizja pojawia się jednak wtedy, gdy pomyślę co by było, gdyby Arsenal poszedł jeszcze dalej i wygrał poczwórną koronę. Wtedy przez następne lata, a może nawet dekady, wszyscy musielibyśmy słuchać opowieści o tym, że była to najlepsza drużyna w historii futbolu. Tego typu narracje żyją potem własnym życiem i wracają w każdej dyskusji o piłce nożnej.

Mimo wszystko wciąż mam nadzieję, że w Lidze Mistrzów ktoś ich zatrzyma. Tam mecze są często prowadzone trochę inaczej, sędziowie nie pozwalają aż na tak ostrą walkę przy stałych fragmentach gry i czasami jedna drużyna potrafi brutalnie zweryfikować drugą. Dlatego liczę, że właśnie tam znajdzie się ktoś, kto powie temu wszystkiemu stop i być może wpłynie to również psychologicznie na rezultaty w Lidze.

05.03.2026 do newsa Newcastle United - Manchester United 2:1. Imponująca seria dobiegła końca... Pokaż
Jako kibic Manchester United patrzę na obecną sytuację trochę z perspektywy emocji, ale też rozsądku. Mam 27 lat, oglądam piłkę praktycznie od dziecka i staram się analizować to, co dzieje się na boisku, a nie tylko patrzeć na wyniki. Dlatego uważam, że w obecnym momencie Michael Carrick jest naprawdę sensownym rozwiązaniem do końca sezonu, ale jednocześnie jeśli myślę o przyszłości klubu i o tym, jaki trener mógłby zbudować coś większego na lata, to moim ogromnym marzeniem jest Julian Nagelsmann.

Carrick ma jedną wielką przewagę w tej chwili. On jest częścią DNA tego klubu. Przez lata grał w Manchesterze United, był ważnym elementem środka pola, wygrał wszystko co było do wygrania i wie dokładnie jak funkcjonuje ten klub od środka. W momentach kryzysowych takie rzeczy mają ogromne znaczenie, bo nie trzeba mu tłumaczyć czym jest presja Old Trafford, jak reagują kibice i jak wygląda atmosfera w szatni, kiedy wyniki nie są takie jak powinny.

W obecnej sytuacji najważniejsze jest uspokojenie drużyny. Czasami w trakcie sezonu nie da się wprowadzić wielkiej taktycznej filozofii, bo po prostu nie ma na to czasu. Treningów jest mało, mecze są co kilka dni, a zawodnicy muszą raczej skupić się na prostych zasadach niż na bardzo skomplikowanych schematach. Carrick wydaje się to rozumieć. Jego podejście jest raczej pragmatyczne i skupione na stabilizacji.

Manchester United pod jego prowadzeniem gra trochę bardziej reaktywnie. Zespół jest ustawiony niżej, linie są bliżej siebie i drużyna jest przygotowana na szybkie przejście z obrony do ataku. Kiedy United odzyskuje piłkę, często pierwszym pomysłem jest szybkie przeniesienie gry do przodu jednym lub dwoma podaniami. Skrzydłowi ruszają w wolne przestrzenie, pomocnicy starają się przyspieszyć akcję, a całość opiera się na dynamice i szybkości.

To jest klasyczny model gry z kontrataku. I trzeba przyznać, że przy odpowiednich zawodnikach to może działać bardzo dobrze. W Premier League wiele drużyn ma ogromne problemy z zespołami, które dobrze kontrują, bo wystarczy jeden błąd w ustawieniu i nagle pojawia się ogromna przestrzeń za linią obrony. Carrick ustawia drużynę w taki sposób, żeby właśnie z takich momentów korzystać.

Jednak kiedy myślę o Manchesterze United w dłuższej perspektywie, mam wrażenie, że taka filozofia nie może być podstawą na lata. Ten klub zawsze kojarzył mi się z odważną, ofensywną piłką. Z drużyną, która narzuca tempo meczu i zmusza przeciwnika do bronienia się przez większość spotkania. Kontrataki są świetnym narzędziem, ale nie mogą być jedyną tożsamością zespołu, który chce walczyć o mistrzostwo Anglii i o triumf w Europie.

Dlatego właśnie tak bardzo fascynuje mnie Julian Nagelsmann. To jest trener, który moim zdaniem reprezentuje przyszłość futbolu. Jest młody, niesamowicie analityczny i przede wszystkim ma bardzo wyraźną wizję gry. Jego drużyny są intensywne, bardzo dobrze zorganizowane i jednocześnie niezwykle elastyczne taktycznie.

Kiedy prowadził Bayern Monachium w Bundesliga, bardzo często stosował system z trójką obrońców i bardzo ofensywnie ustawionymi wahadłowymi. Dzięki temu zespół miał ogromną szerokość w ataku, a jednocześnie w środku pola pojawiało się dużo opcji do rozegrania. Zawodnicy ciągle rotowali pozycjami i bardzo często tworzyli przewagi liczebne w różnych strefach boiska.

Jednym z zawodników, który w jego systemie wyróżniał się szczególnie, był Joshua Kimmich. W systemie Nagelsmanna Kimmich był absolutnym mózgiem drużyny. To przez niego przechodziła większość akcji. Często cofał się między środkowych obrońców, żeby pomóc w budowaniu gry od tyłu, a chwilę później był już wyżej w środku pola, rozdzielając piłki na skrzydła albo zagrywając pionowe podania między liniami.

Bardzo dobrze pamiętam jeden z meczów Bayern Monachium przeciwko Borussia Dortmund. W tym spotkaniu było doskonale widać filozofię Nagelsmanna. Bayern bardzo agresywnie pressował już na połowie przeciwnika. Napastnicy zamykali linie podań do środka, pomocnicy wychodzili wysoko, a obrońcy ustawiali się niemal na linii środkowej boiska. Dortmund miał ogromne problemy z wyjściem z własnej połowy, bo praktycznie każda próba rozegrania kończyła się presją kilku zawodników Bayernu.

Kiedy Bayern odzyskiwał piłkę, akcje momentalnie przyspieszały. Piłka była grana pionowo, często jednym lub dwoma podaniami. W takich momentach świetnie wyglądał też Thomas Müller, który w systemie Nagelsmanna miał ogromną swobodę poruszania się między liniami. Müller doskonale czytał przestrzeń i często pojawiał się dokładnie tam, gdzie obrona przeciwnika zostawiała wolne miejsce.

Oglądałem też mecze reprezentacji prowadzonej przez Julian Nagelsmann. Jednym ze spotkań, które zapamiętałem, był mecz Niemiec przeciwko Słowacji. W tym meczu bardzo dobrze było widać jego podejście do kontroli gry. Niemcy budowali akcje spokojnie od tyłu, często angażując nawet bramkarza w rozegranie.

05.03.2026 do newsa Newcastle United - Manchester United 2:1. Imponująca seria dobiegła końca... Pokaż
Inny trener Arsenalu, tym razem były, Wenger też ma swoje pomysły na zniszczenie futbolu. Ten jego idiotycznym pomysł że spalony jest tylko wtedy gdy cały zawodnik jest wychylony poza ostatniego obrońcę (patrząc z boku żadna część ciała jednego i drugiego ma nie nachodzić na siebie, musi być prześwit by był spalony) już ma być pilotażowo testowana w Kanadzie. Niektórzy mówią że "teraz to będzie dużo bramek" ale będzie w takim wariancie dokładnie odwrotnie. Żadna drużyna nie będzie już grała wysoką linia obrony tylko wszyscy będą trzymać pośladki w polu karnym i grać w niskim bloku.

05.03.2026 do newsa Newcastle United - Manchester United 2:1. Imponująca seria dobiegła końca... Pokaż
jeśli Arsenal w ten sposób wygra tytuł to może mieć coraz więcej naśladowców. Niedługo to zamiast grać mecz to będzie się bardziej opłacało zrobić pojedynek na rzuty rożne. 10 jedna drużyna i 10 druga (po 5 z każdego narożnika). Kto zdobędzie więcej bramek ten wygrywa. Nie trzeba biegac, męczyć się. 30 minut i pod prysznic.