Odejście Amorima z Manchesteru United było bardzo burzliwe. Portugalczyk przed meczem z Leeds United (1:1) odbył rozmowę z dyrektorem sportowym Jasonem Wilcoxem na temat planów klubu w zimowym okienku transferowym. Amorim był poirytowany faktem, kiedy dowiedział się, że w środku sezonu na Old Trafford nie trafi żaden nowy zawodnik.
Mosty zostały spalone, kiedy Amorim po spotkaniu z Leeds United powiedział, że przyszedł do Manchesteru United, aby być menadżerem, a nie trenerem.
Czerwone Diabły dzień później wydały oficjalny komunikat na temat zwolnienia Portugalczyka.Od tego czasu Amorim nie wypowiedział się na temat pracy w Manchesterze United. Dziennik
Daily Mail twierdzi, że Portugalczyk będzie milczał w tej kwestii do końca sezonu 2025/2026.
Amorim miał uznać, że nie chce robić niepotrzebnego zamieszania i odwracać uwagi od Michaela Carricka. Angielski szkoleniowiec, który został następcą Portugalczyka do końca sezonu, zanotował idealny start swojej przygody na Old Trafford, wygrywając trzy mecze z rzędu.
Relacje Rubena Amorima i dyrektora sportowego Jasona Wilcoxa pod koniec kariery Portugalczyka w Manchesterze United były bardzo napięte. Jeśli więc 41-latek opowie szczerze o swoim czasie w Teatrze Marzeń, to jego słowa mogą wywołać spore poruszenie na klubowych korytarzach.
Kibicom Czerwonych Diabłów pozostaje cierpliwie czekać na wypowiedź portugalskiego szkoleniowca.