Maguire w pierwszych czterech ligowych kolejkach zanotował tylko jeden występ w Manchesterze United. Anglik wszedł na boisko w drugiej połowie meczu z Arsenalem (1:3) na Emirates Stadium.
Choć Maguire pełni tylko rolę rezerwowego, to Gareth Southgate konsekwentnie stawia na obrońcę i powołuje go do reprezentacji Anglii. Na 30-latka znów wylała się fala krytyki po tym jak wbił samobója w towarzyskim meczu ze Szkocją (3:1).
– Jestem rozczarowany samobójczą bramką, ale taki jest futbol. Kiedy grasz na środku obrony, to czasami znajdziesz się na takiej pozycji. Jestem natomiast zadowolony z tego, jak zaprezentowałem się w drugiej połowie i jak sobie z tym poradziłem – stwierdził Maguire na łamach dziennika
The Mirror.
– Wiedziałem, że historie o odstawieniu mnie od kadry będą się pojawiać po tym jak nie zacząłem żadnego ligowego meczu w podstawowym składzie. Muszę więc notować dobre występy za każdym razem, gdy jestem wybierany.
– Chcę grać w klubie. Pierwsze cztery tygodnie nowego sezonu były trudne, bo graliśmy jedno spotkanie w tygodniu. Menadżer mnie nie wybierał, ale nadchodzi wiele spotkań i jestem przekonany, że zagram dużo meczów w Manchesterze United – dodał Anglik.
Maguire w meczu ze Szkocją był nieustannie wyśmiewany przez szkockich kibiców. Każde dotknięcie piłki przez Anglika powodowało ironiczną radość na trybunach. Były kapitan Manchesteru United pytany o tę sytuację odpowiada: – Cóż, prawdę mówiąc to ściąga to całą presję z moich kolegów, bo uwaga skupia się na mnie. Dzięki temu grają lepiej.
– Atmosfera nie była przyjazna. Kiedy tylko zaczęli grać nasz hymn, a szkoccy kibice tego nie uszanowali, to wiedzieliśmy, że będą do nas wrogo nastawieni. W drugiej połowie dostało mi się najbardziej. Nie martwię się tym jednak – przyznał Maguire.