Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Przedmeczowe Q&A z Solskjaerem: Każde spotkanie musimy traktować jak ostatnie

» 18 kwietnia 2021, 09:58 - Autor: matheo - źródło: manutd.com, MUTV
Sezon 2020/2021 jest na ostatniej prostej. Ole Gunnar Solskjaer ma więc do swoich zawodników prosty przekaz. W każdym meczu piłkarze Manchesteru United muszą atakować tak zaciekle, jakby to było ich ostatnie spotkanie.
Przedmeczowe Q&A z Solskjaerem: Każde spotkanie musimy traktować jak ostatnie
» Ole Gunnar Solskjaer liczy na solidny występ Manchesteru United z Burnley
Manchester United w niedzielę zmierzy się z Burnley w 32. kolejce Premier League. Czerwone Diabły będą miały okazję zmniejszyć dystans do Manchesteru City i umocnić się na pozycji wicelidera angielskiej ekstraklasy.

Ole Gunnar Solskjaer przed spotkaniem z The Clarets udzielił krótkiego wywiadu klubowej telewizji MUTV. Oto zapis tej rozmowy.

Ole, poprowadziłeś zespół do kolejnego półfinału. Jak bardzo jesteś tym podekscytowany?
– Bardzo. Tak jak powiedziałeś, byliśmy w kilku półfinałach w ostatnim sezonie i na razie doświadczaliśmy rozczarowań. Nie chcemy przez to przechodzić ponownie. Jesteśmy więc w pełni skoncentrowani na tym, aby awansować.

O Romie będziemy rozmawiać więcej nieco później, ale przed nami dwa trudne spotkania w Premier League. Najpierw czeka nas mecz z Burnley, a później spotkanie z Leeds United. Co o tym sądzisz?
– Czeka nas wielki mecz, to ważne spotkanie. Z Burnley mieliśmy problemy w ostatnich 2-3 latach na Old Trafford. Wszyscy więc zdają sobie sprawę, że będzie to wyzwanie. Musimy zapracować na wynik, bo zagramy z bardzo doświadczonym i zorganizowanym zespołem. Ta drużyna ma określone atrybuty i trzeba będzie uważać na takie rzeczy jak stałe fragmenty, fizyczną grę, dużą energię rywala. Nie możemy się tego doczekać.

Masz rację, jeśli chodzi o spotkania na Old Trafford. To dość dziwne, bo z Burnley szło nam ostatnio lepiej na wyjazdach. Po raz ostatni pokonaliśmy ich u siebie w 2015 roku, więc przydałoby się uporządkować tę kwestię…
– Dokładnie tak jest. Jesteśmy natomiast gotowi. Budujemy kolejną serię po rozczarowaniu, które miało miejsce w Pucharze Anglii z Leicester City. Chłopcy są więc gotowi.

Co sprawia, że Burnley to tak trudny i niebezpieczny rywal?
– Już to powiedziałem. Są bardzo dobrze zorganizowani, bardzo doświadczeni i mają piłkarzy, którzy są ograni. Do tego dochodzą indywidualne umiejętności, więc zawsze trudno będzie się bronić przeciwko tej drużynie. Ich stałe fragmenty mają jakość. Jest tam Dwight McNeil, który potrafi zagrać świetną piłkę. W drużynie są wysocy zawodnicy, którzy nie boją się walki o piłkę. Dobrze poruszają się po boisku. To dobrze wytrenowany zespół.

Wygrana na Turf Moor była bardzo istotna i pokazuje, jak niewygodny to rywal…
– Tak. Tak jak wspominałeś, na wyjazdach spisywaliśmy się naprawdę nieźle. U siebie traciliśmy zbyt wiele bramek. Nie strzelaliśmy też ich wystarczająco dużo. W ostatnim sezonie zanotowaliśmy niezły start, ale to Burnley strzeliło, a później nie mogliśmy ich złamać.

Jak wygląda sytuacja kadrowa przed niedzielą? Jakieś nowe wieści odnośnie Erica Bailly’ego? Wiemy, że był na kwarantannie…
– Tak, Eric już wrócił. Wykonuje teraz niezbędne badania i zobaczymy, jak się czuje. Marcus w środku tygodnia odpoczywał. Mam nadzieję, że zagra. Przebadamy go dzień przed meczem. Poza tym nie straciliśmy żadnych graczy, co jest dobrą wiadomością.

Jeśli chodzi o skład, to fajnie było zobaczyć wielu młodzieżowców w kadrze na mecz Ligi Europy z Granadą. Dla takich piłkarzy jak Anthony Elanga i Will Fish to świetne doświadczenie…
– Oczywiście, że to dobre doświadczenie, ale także znak tego sezonu, który jest bardzo długi. Pojawiły się kontuzje, niektórzy gracze byli zawieszeni. Dajemy z siebie absolutnie wszystko od pierwszego dnia, a teraz młodzi gracze mieli okazję poczuć, jak to jest w wielkim meczu. Mam nadzieję, że przed nimi wiele takich spotkań.

Czuć, że to już końcówka sezonu. Zostało około sześciu tygodni. Jak oceniasz Premier League? Manchester City ma dużą przewagę, ale do końca jest jeszcze siedem spotkań. Co może się wydarzyć? Tego nigdy nie wiadomo… Jak do tego podchodzicie?
– Podchodzimy do tego mecz po meczu. Widzimy już linię mety tego sezonu, teraz wszystko się rozstrzyga. Trzeba walczyć z całych sił, atakować w każdym meczu tak, jakby to było ostatnie spotkanie. Musieliśmy notować wyniki przez cały sezon. Nie było okresu, w którym w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy wszystko było jasne. Każdy mecz był wyzwaniem, co oczywiście jest dobrą sytuacją, bo musieliśmy się mobilizować, mobilizować skład. Myślę, że wyglądamy dobrze przed tymi ostatnimi sześcioma tygodniami. Właściwie sześć i pół tygodnia, bo liczymy na zakończenie sezonu w środku tygodnia, 26 maja w finale Ligi Europy!

Później każdy uda się na zasłużoną przerwę. Ten sezon był morderczy…
– Był morderczy, ale nie sądzę, aby wielu zawodników miało wolne, bo przecież nadchodzi Euro, a później zaczynamy od nowa! Tak to już jest, gdy grasz w piłkę. Po prostu chcesz grać. Chcesz być częścią ważnych spotkań, chcesz grać na Euro, chcesz grać w finałach i ważnych ligowych spotkaniach. To jasne, że nigdy się nie poddamy. Coś może się wydarzyć. Manchester City ma wiele trudnych spotkań. Mogą popełnić jakiś błąd. Jeśli jednak nie zrobimy swojej roboty, to na tym nie skorzystamy. Trzeba więc robić swoje i kontrolować to, co możemy kontrolować.


TAGI


« Poprzedni news
Solskjaer: The Pogmentary? Nie widzę w tym żadnego problemu
Następny news »
Pau Torres do Manchesteru United? Emery komentuje spekulacje

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (0)


Nikt jeszcze nie skomentował tego newsa.

REKLAMA

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.