LukAi: @UnitedWS
Na każdym kroku próbujesz tutaj pokazać swoją wyższość ale niestety
Twoje zachowanie temu przeczy i nie jest szczególnie dorosłe.
Zarzucasz mi manipulację tymczasem bronisz gościa, który jest znany z tego, że jest to dla niego chleb powszedni.
Widzisz to nie ja pomijam istotne informacje, ale to Tusk sprowadzał ekstremalnie poważny temat do nieistotnej gry politycznej.
Mieliśmy poważne zagrożenie atakiem hybrydowym. Rosję która jest agresorem i prowadzi aktywnie dezinformację w naszej przestrzeni informacyjnej.
Istniało realne zagrożenie infiltracją naszych granic przez ludzi, którzy później mogą dokonywać aktów sabotażu. Jak się później okazało skutecznie.
Na Ukrainie mamy pełnoskalową wojnę.
W tamtym momencie absolutnym priorytetem było szybkie zbudowanie ogrodzenia które skutecznie pomogłoby bronić naszych granic przed niekontrolowanym napływem osób, które mogą dokonywać sabotażu na naszym terytorium.
Wymaga to nadzwyczajnych środków i szybkich często trudnych decyzji.
Trudne decyzje to takie, które często są niepopularne, i idą wbrew ogólnej opinii czy wrażliwości osób. Ale są konieczne.
Co robi Tusk w takim momencie?
Sprowadza wszystko do emocjonalnej agitki:
„Oni udają, że zbudują wielki mur, a tak naprawdę chcą zrobić wielki wał”.
Wieszczy że Pis nie da rady – okazało się, że dali radę:
„Ten mur nie powstanie ani w ciągu roku, ani w ciągu trzech lat”.
Sprowadza problem do kwestii korupcji i granie na emocjach:
„Ich intencją jest robienie emocjonalnych spektakli i wydanie blisko 2 mld zł bez żadnej kontroli”.
Tymczasem Tusk gra na emocji biednych ludzi szukających lepszego miejsca na ziemi.
Wprost mówi o tym, że nie poprą tego przedsięwzięcia w domyśle dlatego, że Pis to faszyści i rasiści bo nie lubią tych biednych ludzi szukających swojego miejsca na ziemi.
„KO nie poprze kolejnego dwuznacznego przedsięwzięcia”.
„To są biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi”
W efekcie dość powszechnie uważano w pewnych liberalnych kręgach, że to co Pis robi na granicy przy pomocy Straży granicznej to czysta forma faszyzmu.
W głosowaniu od którego zależy czy uda się to ogrodzenie zbudować teraz kiedy jest potrzebne, a nie za kilka lat kiedy będzie już musztarda po obiedzie i do Polski może w niekontrolowany sposób napłynąć mnóstwo ludzi o nieciekawych intencjach - głosuje przeciw.
Otóż nie dokonuję manipulacji – dokonuję „syntezy” tego co się wg mnie wydarzyło w tamtym momencie.
To całe bicie piany Tuska o tym, że należy bronić granicy ale nie w taki sposób jak to robi pis można sprowadzić do tego, że Tusk używał tego tematu do celów politycznych.
Jego działanie jeśli byłoby skuteczne wprost uniemożliwiało by skuteczną obronę granicy.
Postanowił poświęcić kluczową kwestię dla bezpieczeństwa państwa po to aby uderzyć w pis. I to on sprowadził te swoje tłumaczenia i wypowiedzi do agitki politycznej.
Tusk postanowił grać na emocjach wyborców bo wiedział, że Pis może na tym projekcie wygrać. A to dla Tuska jest nie do zaakceptowania.
Nie zrobił tego pierwszy i nie ostatni raz. Robi to notorycznie od wielu lat.
Zdecydowanie zbyt wielu.
To, że się na to ludzie nabierają nie świadczy o nich dobrze.
Jeśli uważasz, że pominąłem jakąś istotną kwestię to się taką kwestię pokazuje. (działo się wtedy tak wiele, że w zasadzie to jest zbyt dużo na kilka postów aby o tym przypominać.) Wtedy mogę się do tego odnieść. Tak robią dorośli ludzie w dyskusji, a nie uciekasz jak szczeniak i nazywasz wszystkich od mniej ogarniętych, czy manipulatorów. Sam sobie wystawiasz laurkę. Jest to żałosne.
PS. Nigdy w swoim życiu nie zagłosowałem na PIS i nie widzę powodu aby to zrobić.
Na PO zagłosowałem kiedyś dawno temu ale szybko pożałowałem. Przepraszam.