Manchester United zdecydował się zwolnić Rubena Amorima na początku stycznia. Miejsce 41-latka zajął Michael Carrick, który zaczął z miejsca notować dobre wyniki. Czerwone Diabły są na dobrej drodze, aby uzyskać kwalifikację do następnej edycji Ligi Mistrzów.
Ryan Giggs był ostatnio gościem podkastu Rio Ferdinanda i stwierdził, że częściowe zasługi za dobre wyniki Manchesteru United trzeba przypisać Rubenowi Amorimowi. Walijczyk uważa, że Portugalczyk wyświadczył przysługę Carrickowi, czyszcząc szatnie z niechcianych zawodników. Latem szeregi Manchesteru United opuścili Marcus Rashford, Alejandro Garnacho i Anthony.
– Rubenowi Amorimowi mocno się zbierało za to, jak grał jego zespół. Nie podobało mi się to, jak grali, ale niektóre z jego transferów były dobre – stwierdził Giggs w podkaście
Rio Ferdinand Presents.
– Jego osiągnięcia nie są imponujące pod względem wyników i występów, ale zostawił klub w całkiem niezłej kondycji. Oznaką dobrego menadżera jest klub, który po sobie zostawia i to, że prowadził inną kulturę, lepszą niż za poprzednich czasów – dodał Giggs.
Manchester United na razie nie podjął decyzji, kto będzie docelowym następcą Rubena Amorima. Kontrakt Michaela Carricka wygasa z końcem sezonu i nie wiadomo, czy zostanie przedłużony. Awans do Ligi Mistrzów znacząco jednak zwiększy szanse Anglika na pozostanie na Old Trafford.