Wygrana w Londynie przybliżyła Manchester United do celu, jakim jest ukończenie sezonu na miejscach premiowanych grą w Lidze Mistrzów. Czerwone Diabły zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli, a przewaga nad Chelsea wynosi już dziesięć punktów.
– Czujemy, że było to zasłużone zwycięstwo. W ostatnich dniach mieliśmy problemy ze środkowymi obrońcami. Wiedzieliśmy, że zestawienie środka defensywy będzie wyzwaniem. Czułem natomiast, że defensywa była znakomita w trudnych okolicznościach – stwierdził Carrick w rozmowie z
BBC Sport.
– Wyglądaliśmy groźnie, jeśli chodzi o kontrataki. Przyjazd tutaj i zwycięstwo, nasz występ, dyscyplina i nastawienie były dla mnie najwyższej klasy. Wygraliśmy i jesteśmy tym faktem zachwyceni.
– Przyjazd tutaj nigdy nie jest łatwy i doświadczyliśmy tego przez lata. Takie chwile jak dziś chcesz zapamiętać. Nie dajemy się ponieść emocjom, ale będziemy cieszyć się z tego wyniku – dodał Carrick.
Eksperymentalny środek obrony
Trener Manchesteru United docenił występ Aydena Heavena i Noussaira Mazraoui’ego, którzy stworzyli duet środkowych obrońców. – Byli niesamowici – przyznał angielski szkoleniowiec.
– Ayden jest bardzo młodym graczem, a Noussair nie grał na środku obrony w ustawieniu z czwórką z tyłu. Muszę też oddać szacunek sztabowi szkoleniowemu za przygotowanie chłopaków. Spisali się dziś znakomicie.
Wspaniały Bruno Fernandes
Carrick nie zapomniał również pochwalić Bruno Fernandesa, który na Stamford Bridge zanotował już 18. asystę w tym sezonie Premier League.
– Jego wpływ był ogromny przez pewien czas, nie stracił go do końca. Gra w większości meczów, jest w formie, głodny sukcesu. Miał sporą prace do wykonania na środku pola, ale był gotowy to zrobić dla drużyny. To wielka osobowość, jest kapitanem nie bez powodu. Czasami chodzi o dawanie przykładu i wskazywanie drogi. Bruno jest głośny, jest ważną postacią na boisku. Jest ważną częścią tego klubu od lat – dodał Carrick.