Manchester United pokonał Chelsea w 33. kolejce Premier League. Po spotkaniu na Stamford Bridge pochwały zbiera Ayden Heaven, który wskoczył do wyjściowego składu Czerwonych Diabłów i zagrał bardzo dobre spotkanie.
» Ayden Heaven rozegrał bardzo dobre spotkanie przeciwko Chelsea | Fot. Press Focus
Michael Carrick miał spore problemy z zestawieniem linii obrony w związku z zawieszeniami i kontuzjami. Szansę od pierwszej minuty dostał Ayden Heaven, który był jedynym zdrowym środkowym obrońcą. 19-latek za zaufanie odpłacił się solidną postawą na boisku.
Występ Heavena docenił Rio Ferdinand. Były obrońca Manchesteru United przypomniał niską kwotę odstępnego, którą zapłaciły Czerwone Diabły za byłego gracza Arsenalu. Heaven kosztował około miliona funtów zapłaconego w ramach ekwiwalentu za wyszkolenie.
– Dział rekrutacji w Manchesterze United przez ostatnie 10 lat zbierał baty i działo się to zasłużenie. Trzeba natomiast powiedzieć to głośno: Ayden Heaven, 1 milion funtów! Nadal musi się sporo nauczyć, ale dostał szansę i znów dowiózł – napisał Rio Ferdinand na Facebooku.
Heaven kolejną szansę w Manchesterze United może dostać w poniedziałek 27 kwietnia. Czerwone Diabły zmierzą się na Old Trafford z Brentfordem.
NexaT: Serio? Bardzo dobre spotkanie? Miał dwa faule praktycznie w polu karnym, jeden nieodgwizdany po którym powinna być żółta kartka (bo var sprawdzał tylko karnego), a niedługo później drugi w prawie identycznym miejscu, gdzie Chelsea dostała rzut wolny. Jedna z tych sytuacji by się zamieniła na bramkę i już by nie było takich pochwał. Występ przeciętny
matheo: Miał też dobre wślizgi, wygrał 100% pojedynków powietrznych. Jeśli weźmiemy również pod uwagę okoliczności, że zagrał w dość eksperymentalnym zestawieniu linii obrony, to raczej trzeba chwalić, a nie umniejszać, że był przeciętny. Ten chłopak ma dopiero 19 lat i znacząco wyprzedza swój plan rozwoju. Niech się rozwija, a będziemy mieć z niego pociechę na następne lata. Tak jak napisałeś, jedna bramka mogłaby zmienić odbiór jego występu, ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca :)
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.