33-latek po opuszczeniu Old Trafford trafił do Fenerbahçe, a później Valencii, Lazio i Sportingu. Nani aktualnie broni barw Orlando City.
- Nigdy nie czułem, że jestem w cieniu Ronaldo, Giggsa lub Rooneya. W tamtym czasie nie było cienia. Mieliśmy fantastyczny zespół - podkreślił Portugalczyk.
- Wielokrotnie grałem z Ronaldo w wyjściowym składzie. Nasza drużyna miała dwa lub trzy style gry. W starciach z określonymi rywalami graliśmy z Ronaldo, a w innych spotkaniach Cristiano partnerował Rooneyowi.
- Kiedy przyjechałem do Manchesteru, miałem wiele szczęścia. W trakcie dwóch pierwszych sezonów rozegrałem sporo meczów. Byłem jednym z najczęściej wykorzystywanych graczy w Lidze Mistrzów. Nie mam powodów do narzekania.
- Kiedy Ronaldo odszedł, została stworzona iluzja. Ludzie mówili, że prezentujemy bardzo podobny styl i często nas do siebie porównywali. Chcieli zastępcy i mieli mnie. Nie powinni jednak oczekiwać nowego Ronaldo. Powinni oczekiwać Naniego. Lepszego lub gorszego, z innymi umiejętnościami.
- W trakcie dwóch lat po odejściu Cristiano miałem znakomity czas. Czasem dopadały mnie kontuzje i wypadałem ze składu. Nie udawało mi się spełnić oczekiwań i zdobywać tyle samo bramek co Ronaldo. Byłem jednak innym zawodnikiem. Nigdy nie strzelałem tylu goli, lecz miałem więcej asyst - podsumował Nani.