Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Strzelecka klątwa siódemki w Manchesterze United

» 11 czerwca 2019, 19:53 - Autor: Rio5fan - źródło: twitter.com
Twitterowy profil ESPN opublikował we wtorek ciekawą wiadomość dotyczącą zawodników Manchesteru United, którzy mieli okazję występować z numerem siedem na plecach.
Strzelecka klątwa siódemki w Manchesterze United
» Cristiano Ronaldo łącznie zdobył 118 bramek w barwach Manchesteru United
Powszechnie wiadomo, że cyfra ta cieszy się szczególną estymą sympatyków, ze względu na legendarne postacie klubu, które w przeszłości nosiły ją na plecach.

Okazuje się jednak, że słynna siódemka nie potrafiła znaleźć godnego posiadacza od momentu odejścia z klubu Cristiano Ronaldo w 2009 roku. Dobitnie pokazują to liczby.

Cristiano Ronaldo, który rozegrał 196 spotkań na poziomie Premier League, zdobył w tych rozgrywkach 84 bramki. Po transferze Portugalczyka do Realu Madryt kolejni posiadacze numeru siedem uzbierali do tej pory łącznie 15 trafień.

Pięciokrotnie na listę strzelców w rozgrywkach ligowych wpisał się Michael Owen, po trzy trafienia dorzucili Ángel Di María oraz Alexis Sánchez, natomiast dwoma golami mogą "pochwalić się" Memphis Depay i Antonio Valencia.





« Poprzedni news
Asystent Luisa Enrique wyjaśnia zmianę w bramce reprezentacji Hiszpanii
Następny news »
El. ME: Dublet Lukaku, 90 minut Pogby, McTominaya i Jamesa


REKLAMA

REKLAMA


Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (22)


Mysli07: taka dziwna moja mysl. od czasow Ronaldo to juz 10 lat i zdobyli 15 goli..?. Załóżmy że na sezon pilkarz z 7 gral 25 meczy to daje nam 250 meczy statystycznie to srednio 0,06 gola na mecz(czyli co 16/17 rozegrany mecz pada gol)
A Beckham w meczu LEGEND ma statystyke 1 gol 1 mecz . sr. 1 g/m. Gdzie te piekne czasy Becksa lub CR ?
» 12 czerwca 2019, 23:16 #22
uhahany009: 15 goli z czego 5 strzelił stary poczciwy Owen :)
» 12 czerwca 2019, 11:41 #21
sk8bob: Było jedno rozwiązanie tego problemu :) trzeba było kupić Ronaldo jak odchodził z Realu :) stary ale jary :) podobno w szatni ManUtd nie ma lidera i wzoru do naśladowania, a mogę się założyć ze Ronaldo byłby i liderem i wzorem do nasladowania :) gdyby taki np pogba zaczął coś marudzić to Ronaldo na pewno sprowadziłby go na ziemie :) teraz to już po ptakach. I oczywiście koszulka z nr 7 znowu byłaby magiczna
» 12 czerwca 2019, 09:22 #20
RysiozWilkowa: A czego się spodziewano jak po CR7 numer ten dawano mentalnym inwalidom?
» 12 czerwca 2019, 07:53 #19
Fenek: Czyli masz duże szanse na koszulkę z nr 7
» 12 czerwca 2019, 08:12 #18
RysiozWilkowa: Komentarz zedytowany przez usera dnia 12.06.2019 08:42

Chciałeś zabłysnąć co? słabo ci to wyszło, musisz wracać do FIFY.
Nie zapomnij poprosić znajomych o plusy pod twoim mega fantastycznym postem.
» 12 czerwca 2019, 08:40 #17
joyrider: Przede wszystkim to zabrać ten numer Alexisowi i nikomu nie dawać. Jak ktoś chce to niech zapracuje sobie
» 12 czerwca 2019, 00:17 #16
Klimaa: Ciekawostka którą w sumie można było przewidzieć. To dobitnie pokazuje jakie braki mamy na skrzydle od momentu odejścia Ronaldo.. wstyd że po tylu latach taki klub nie ma solidnego zawodnika na tej pozycji.
» 11 czerwca 2019, 22:16 #15
western: Fajna miniaturka, kojarzy się z sukcesami. Numer 7 trzeba było dać komuś dopiero wtedy, kiedy na niego naprawdę zasłuży. Czyli od odejścia Ronaldo, nikomu do tej pory. Jednak nie tylko legendarną koszulkę postanowili rozmienić tu na drobne.
» 11 czerwca 2019, 21:47 #14
MikeMU: Valencia zasłużył sezon przed tym jak dostał 7 grał kozacko.
» 11 czerwca 2019, 22:14 #13
flt32705: Dajta mie nr 7 a moze byc i nawet 77 i 1/10 tej tygodniowki co oni maja.to zaoram korkami to boisko
» 11 czerwca 2019, 21:16 #12
Carlitozz: Boisko może i tak, ale dla Ciebie Mustafi będzie krzyżówka VVD i Ramosa :P
» 11 czerwca 2019, 21:43 #11
flt32705: Dobre hehe
» 12 czerwca 2019, 20:36 #10
GrayMid: Bo Ronaldo to genialny piłkarz, kropka. Szczególnie jego młodość w United. Pamiętam jak go sam Best komplementował jeszcze przed śmiercią, gdy Ronaldo był młodzikiem w United i już widać było przebłyski geniuszu, Ronaldo dostał ten wielki numer i zarazem wielką presję w wieku 18 lat od Fergusona, bo Ferguson wiedział, że ma przed sobą kogoś wyjątkowego. I Ronaldo udźwignął presję, rozwijał się stale, rok w rok. Tacy piłkarze nie spadają z nieba, tak jak pisałem w innym poście, ale to podobny temat - genialnych piłkarzy. To są wyjątki, rzadkość, dlatego od czasu Crisa nikt tego numeru nie udźwignął tak naprawdę. Genialni piłkarze to tacy jak : Cristiano, Messi, brazylijski Ronaldo. Każda era piłki była inna i w każdej były aspekty, które ułatwiały grę i takie, które utrudniały. Chociaż oczywiście, zawsze można przypisać miejsca i ktoś będzie nieco wyżej, ktoś niżej, chociaż w piłce liczy się tyle czynników i także okoliczności na które sami zawodnicy czy trenerzy nie mają wpływu, że właśnie dlatego takie proste ocenianie wszystkich jest błędne. Dla mnie jest tak : każda era ma swoich bohaterów i tytanów. Kiedyś był Maradona, był brazylijski Ronaldo - oglądałem go, pamiętam, był niesamowitym talentem, ale w słowie talent zawiera się zbyt wiele rzeczy by mówić o ''prawdziwym'' talencie jednoznacznie. Bo talent to nie tylko wyczucie i intuicja na boisku, to także wykorzystywanie wiedzy i przekuwanie jej w umiejętności, w sporcie to na przykład wiedza o tym jak organizować sobie czas, ile ćwiczyć i jaki konkretnie trening wykonywać, co jeść, jak jeść, jak spać, ile spać ( w ogóle o spaniu w kontekście sportu czytałem z 2 lata temu fascynujący artykuł i tam był wspominany światowy ekspert, którego zatrudnił Cristiano, żeby powiedział mu właśnie tak, dobrze czytacie - jak spać! żeby maksymalnie regenerować organizm). Jasne, większość współczesnych piłkarzy to dziś robi, ale niektórzy te czynności wykonują na kosmicznym poziomie, dostępnym tylko dla perfekcjonistów i właśnie tych największych sportowców o mentalności prawdziwych zwycięzców. Brazylijski Ronaldo grał w czasach, kiedy medyczne/ biologiczne nowinki, ani technologia w sporcie nie były jeszcze tak rozwinięte, nie było tylu sposobów na przedłużanie piłkarskiego życia, a on miał problemy z kontuzjami, prawda. Ale to nie wina Crisa czy Messiego, że mogą dziś korzystać z większej pomocy. Żeby to robić tyle lat na takim poziomie wciąż konieczny jest niebotyczny talent, etyka pracy, determinacja, silna wola i tak, mądrość, sportowa mądrość - tak jak w przypadku Ronaldo, który bardzo mądrze zmienił się w 9 kiedy poczuł, że jego ciało już nie daje rady robić takich rajdów na skrzydle jak w United i wobec tego dziś oszczędza mądrze energię, ale swoje obecne zadanie - zabójcze strzelanie - wykonuje znakomicie, a ma już 34 lata. Najbardziej rozśmieszają mnie ludzie, którzy go za to krytykują i twierdzą, że stracił swoje inne umiejętności gry (tacy piłkarze nie zapominają) podczas gdy trener Portugalii w tamtym roku świetnie wytłumaczył idiotom z mediów, że to wszystko jest cześć planu maksymalnego wydłużenia kariery. Cristiano - jeśli zachowa formę do 40 jak planuje, a wszyscy wiemy jakie on ma wspaniałe warunki fizyczne i mentalne, więc można założyć, że mu się to uda - zapewne za kilka lat, jak powiedział Santos, będzie już na boisku pełnił zupełnie inną rolę. Jeżeli tylko zechce. To jest talent, mieć te wszystkie elementy : umieć zmieniać grę wraz z wiekiem, mieć mentalność, plus umiejętności. I robić to przez dłużej niż dekadę. Messi z kolei genialnie rozgrywa, a jego niski wzrost (a dzięki temu idealny środek ciężkości) powoduje, że tak jak niegdyś Maradona może być magikiem dryblingu. Messi i Ronaldo to po prostu różni zawodnicy (i zawsze tak było, Cristiano, szczególnie za młodu w United to był genialny skrzydłowy z duszą napastnika, Messi zawsze będzie genialną 10), ale obydwaj są tak zwanym full package : talent, mentalność (szczególnie silna psychika Cristiano, psychika, która pokonuje wszelkie przeszkody, cały ten hejt na niego itd., co jak myślę łączy się z jego bardzo trudnym dzieciństwem u boku ojca alkoholika, bo ciężkie życie i doświadczenia uodparniają), etyka pracy, obsesja piłki tak naprawdę. Brazylijski Ronaldo to był genialny talent jeśli chodzi o intuicję na boisku, ale brakowało mu pewnych elementów... Nie chodzi o kontuzje, bo oczywiście delikatne kolana jak na profesjonalną piłkę to nie wina zawodnika, ale chodzi o organizację czasu i etykę pracy : wiadomo już od dawna, że Brazylijczyk nie stronił od hulaszczego trybu życia, a to wpłynęło na długość i jakość jego gry, szczególnie w późniejszym okresie, a jak napisałem, to wszystko się liczy.
» 11 czerwca 2019, 20:26 #9
GrayMid: Tak, Brazylijczyk nie miał dostępu do tak rozwiniętej wiedzy a propos żywienia, trenowania czy nie miał pomocy tak rozwiniętej medycyny sportu jak dziś mają piłkarze, ale z kolei era piłki, w której grał Ronaldo Nazario była o wiele łatwiejsza pod względem oceniania piłkarzy przez publiczność i media, a to się łączy z psychiką, emocjami i mentalnością. Za czasów Nazario media absolutnie nie miały takiej obsesji na punkcie krytykowania i analizowania każdego potknięcia piłkarza na boisku i poza nim. Nie było mediów społecznościowych w stylu yt, twittera, fejsa, gdzie godzinami media i fani analizują klipy wideo o jakości HD, gdzie wszystko widać, każde gorsze zagranie, każde wybuchowe zachowanie. Nie było obsesyjnego wtrącania się w życie prywatne, nawet jeśli media nie mają pojęcia o czym piszą, dzisiaj przemysł plotkarski żyjący z kłamstw i spekulacji na temat życia piłkarzy jest ogromny i warty miliardy. Nie było aż tak dwulicowego oceniania moralności piłkarzy (jakby każdy z nas nie miał swoich brudów) wyliczania ile dali na cele charytatywne albo też obsesyjnego wyrywania zdań z kontekstu, z ich wypowiedzi i potem roztrząsania tego przez tydzień, jak to często ma miejsce w przypadku wypowiedzi Cristiano czy Messiego. A to wszystko powoduje u zawodników większe obciążenie mentalne i emocjonalne, dziś naprawdę ci zawodnicy muszą mieć bardzo silną psychikę, żeby tak się tym wszystkim nie przejmować, chronić rodzinę, a przecież siła mediów jest olbrzymia, one mogą cię wynieść na szczyt i zrzucić z piedestału w jednej chwili. Poza tym na boisku też wiele rzeczy się zmieniło, taktyka się rozwinęła, formacje obronne są dziś znacznie bardziej złożone niż były za czasów Brazylijczyka, ciekawe ile goli by strzelił Brazylijczyk idealnej Barcelonie Pepa czy obecnemu City. Także to do czego zmierzam - że każda era ma swoje trudności i zalety, aspekty, które były cięższe i łatwiejsze. Dlatego dla mnie po prostu oni wszyscy są genialnymi piłkarzami, bo te warunki i okoliczności można roztrząsać bez końca, ale jedno jest niezmienne : Cris, Messi, Maradona czy brazylijski Ronaldo - wszyscy wyróżnili się w swoich czasach, byli i są wyjątkowi, każdy ma/miał inne cechy, inny styl, ale przełamali bariery i granice, których przed nimi nikt nie przełamał. Dlatego dla mnie te spory kto jest najlepszy (szczególnie debata Messi-Ronaldo) są bez sensu, bo one są zbyt czarno-białe i raczej przeciwne obozy zawsze skupiają się na wyliczeniu i znalezieniu na siłę błędów czy słabszych stron (które ma każdy) zamiast na tym, że ci zawodnicy naprawdę dokonali niesamowitych rzeczy w tym sporcie. Fizycznie, technicznie, mentalnie. Co do Messiego i Cristiano Ronaldo, to ich spuściznę docenimy w pełni tylko kiedy ich już tu nie będzie, kiedy skończą kariery, z perspektywy czasu, zawsze tak jest. I docenią ich w pełni, obydwu, tylko ci co naprawdę znają i rozumieją niuanse piłki i są na tyle dojrzali by nie przerzucać się wyzwiskami tylko z tego powodu, że jeden jest fanem tego, a drugi tamtego.
» 11 czerwca 2019, 20:27 #8
Hammurabi: Dobry tekst, skad go skopiowales?
» 11 czerwca 2019, 20:42 #7
DailySmoker: Zawodowo podsumowane i az dobrze przeczytac taki komentarz/analize. Pozdrawiam:d
» 11 czerwca 2019, 21:02 #6
Batigol222: Tacy piłkarze, jak Ronaldo albo Ronaldinho poradziliby sobie w każdym futbolu. Po prostu, tak niesamowita technika, jaką dysponowali, odgrywałaby rolę w każdych warunkach.

Wciąż pamiętam ten mecz Brazylii z Argentyną: youtube.com/watch?v=rPJRii_93M0

Skrót nie pokazuje wszystkiego, ale i tak widać, że to co robili tam Ronaldo i Ronaldinho było niesamowite: po prostu rozrywali tę argentyńską defensywę na całej szerokości boisko, nawet zaczynając akcje w okolicy linii środkowej.

Dlatego obecnie np. Mbappe znacznie bardziej kojarzy mi się właśnie z Ronaldo, niż na przykład z takim piłkarzem, jak Henry, chociaż nie ma aż tak brylantowej techniki, jak Brazylijczyk.

Czasami mówi się, że kiedyś piłka była wolniejsza, na boisku było dużo mniej miejsca itd. No niby prawda, ale przecież kariera takich piłkarzy, jak np. Ronaldo czy Zidane nie trwała 5: Zizou był wielki nie tylko w 98, ale też 2006, czyli prawie dekadę później. Ronaldo zaczynał grać na serio bodajże w 1994(jego pierwsze MŚ, chociaż chyba w ogóle tam nie zagrał), a grał na najwyższym poziomie jeszcze przez jakieś 10 lat. No więc, piłka w 94 czy 95 z pewnością była o wiele mniej intensywna, niż w 2005 czy 2006, a pomimo tego dla wymienionych piłkarzy nie stanowiło to większej przeszkody, a przecież w realiach tej bardziej intensywnej piłki byli już raczej wiekowi(Zidane na MŚ w 2016 miał chyba 33 albo 34 lata).
» 12 czerwca 2019, 16:26 #5
Hammurabi: Po prostu Cristiano wyssał cala magie z 7-mki i bezczelnie zabrał ją ze sobą do Madrytu. Od czasu jego odejscia kazdy przywdziewajacy te koszulke zapomina jak gra sie w piłke. Na szczescie niedlugo Cristiano zakonczy kariere co oznacza ze moc koszulki powroci znow do źródła i nastepny gracz ktory ją przywdzieje stanie się legendą piłki nożnej na miare Krysi
» 11 czerwca 2019, 20:16 #4
Mifu: Dokladnie jak napisales jak Krystyna odwiesi buty na kolku to narodzi sie kolejna wielka 7demka w MU!
My treasure .... 7!! ]:>
» 11 czerwca 2019, 21:48 #3
Kilerek7: Prawda jest, że tylko wielcy nosili numer 7 w MU, od odejścia Ronaldo nikt tego numeru nie udźwignął.
» 11 czerwca 2019, 20:02 #2
Maniek2728: Bo może dlatego że od czasu Ronaldo żaden wielki piłkarz już w ManU nie zagrał? :-( Trochę to smutno
» 11 czerwca 2019, 21:43 #1
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.

Przejdź do góry strony